Belvedere zamierza upłynnić Sobieskiego

Ogłoszenie zamiaru sprzedaży najcenniejszej marki podbiło kurs spółki, która w ten sposób chce spłacić długi.

Do transakcji zmuszają Belvedere, producenta wódek i win, trudna sytuacja finansowa i walka z zadłużeniem. Francuski dziennik ekonomiczny „Les Echos” donosi, że w celu spłacenia długów firma postanowiła sprzedać najcenniejszą markę — Sobieski.

Reakcja rynku była natychmiastowa i pozytywna. Kurs zyskiwał w ciągu dnia nawet 4,64 proc.

— Łącznie grupa ma około 500 mln EUR długów. Nie poradzimy sobie z tym problemem, sprzedając jedynie marginalne aktywa — powiedział „Les Echos” Krzysztof Tryliński, współzałożyciel grupy Belvedere.

Spółka rozesłała już pierwsze dokumenty do potencjalnych kupców. Kilka z nich, przedsiębiorstw i funduszy, podpisało już umowy o zachowaniu poufności i w najbliższym czasie przystąpi do badań.

Belvedere liczy, że dzięki sprzedaży marki Sobieski zdobędzie kilkaset milionów euro, choć obroty grupy w 2010 r. (ostanie dostępne dane) sięgnęły zaledwie 56,5 mln EUR. Cel jest jasny: sprzedać Sobieskiego do końca czerwca.

A jeśli uzyskana cena nie wystarczy na pokrycie zobowiązań, spółka rozważy sprzedaż kolejnych, mniejszych już aktywów. Cytowany przez „Les Echos” francuski analityk wskazuje, że sprzedaż marki Sobieski nie musi pokryć wszystkich zobowiązań Belvedere, ale informacja o planowanej transakcji i tak jest dla spółki pozytywna.

Przedstawiciele polskiego sektora wódczanego są spokojni, jeśli chodzi o przyszłość marki Sobieski.

— Sobieski to silna marka z tradycją, mocno umocowana zarówno na rynku polskim, jak i międzynarodowym. Mam nadzieję, że przyszły właściciel będzie rozumiał rynek wódki, a szczególnie wódki polskiej. W takim wypadku nie sądzę, aby istniały obawy co do przyszłości tej marki — mówi Andrzej Szumowski, prezes Stowarzyszenia Polska Wódka.

— Największe ryzyko występuje wtedy, gdy firma, sprzedając aktywo, oddziela markę od produkcji. Dla producenta wódki to ryzyko jest jednak relatywnie mało istotne, bo produkcja tego alkoholu jest prosta, a sam trunek raczej nie jest wysublimowany. Nabywca kupuje więc po prostu udziały rynkowe — dodaje Jarosław Filipek, założyciel i prezes firmy doradczej Codes.

Przypadki sprzedaży marek przez spółki przeżywające problemy finansowe to nie jest nowość dla rynku. W 2010 r. taką transakcję przeprowadziła spółka Kolastyna (obecnie Miraculum), wówczas w upadłości układowej, sprzedając markę kosmetyków Kolastyna, za 9,5 mln zł netto. Pieniądze przeznaczyła na spłatę części zobowiązań.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane