Beskid Sądecki to nie tylko sanatoria

wysłuchała Ewa Bednarz
opublikowano: 22-01-2021, 14:45

Region jest atrakcyjny dla turystów zarówno w zimie, jak i w lecie. Widoki zapierają dech w piersiach, a na brak wrażeń nie mogą narzekać ani zwolennicy sportów zimowych, ani letnich – twierdzi Janusz Komurkiewicz, członek zarządu ds. marketingu Fakro, prezes Związku Polskie Okna i Drzwi, a także pasjonat narciarstwa, żeglarstwa oraz Nowego Sącza i jego malowniczych okolic.

Beskid Sądecki
Beskid Sądecki
materiały prasowe

Beskid Sądecki jest niezwykle ciekawym miejscem z atrakcyjnymi miejscowościami turystycznymi i uzdrowiskowymi, takimi jak Krynica, Muszyna, Żegiestów, Piwniczna-Zdrój. Nasz region zawsze przyciągał turystów i kuracjuszy bardzo dobrej jakości wodami mineralnymi o walorach zdrowotnych. Są tu zarówno źródła naturalne, z których można zaczerpnąć wody, jak również odwierty, z których pochodzi np. uznana w całej Polsce woda mineralna Muszynianka. Nie brakuje też miejsc do zwiedzania z różnymi atrakcjami. Znajdą wśród nich coś dla siebie spacerowicze, rowerzyści, żeglarze, narciarze, a nawet wędkarze.

Dla każdego przez cały rok:
Dla każdego przez cały rok:
W regionie nie brakuje miejsc do zwiedzania z różnymi atrakcjami. Znajdą wśród nich coś dla siebie spacerowicze, rowerzyści, żeglarze, narciarze, a nawet wędkarze – twierdzi Janusz Komurkiewicz, członek zarządu ds. marketingu Fakro.
Pawel Ulatowski

Jaworzyna Krynicka

Beskid Sądecki dzieli się na dwa pasma – Pasmo Radziejowej i Pasmo Jaworzyny Krynickiej. Nie są wysokie – najwyższy szczyt pierwszego ma 1266 m, a drugiego 1114 m, ale obydwa są niezwykle malownicze, bo bardzo zalesione. Nie wymagają też przygotowania kondycyjnego. Po wejściu na wyższe partie można wędrować szlakami po w miarę równym terenie, choć oczywiście są doliny i większe wzniesienia. Trasy są więc dobre dla turystów mniej zaawansowanych, ale lubiących chodzić po górach i obcować z przyrodą bez nadmiernego wysiłku.

Mekka sportów nie tylko zimowych:
Mekka sportów nie tylko zimowych:
Jaworzyna przyciąga narciarzy, rowerzystów i spacerowiczów, ponieważ tu koncentrują się najatrakcyjniejsze szlaki turystyczne. Jest też schronisko na wysokim poziomie z dobrym zapleczem gastronomicznym.
Janusz Komurkiewicz

Szczególnie poleciłbym Jaworzynę Krynicką, która jest dobrze zorganizowana nie tylko pod kątem turystycznym, ale i biznesowym. Przez cały rok turystów przyciąga na nią bardzo nowoczesna kolej gondolowa, jakich w Polsce jest niewiele. Nie ma do niej kolejek, ponieważ w Beskidzie Sądeckim jest mniej turystów niż np. w Tatrach. W czasie przejazdu można spokojnie podziwiać widoki, a jest na co patrzeć. Jaworzynę porasta w większości las bukowy, ale są tu również jodły, świerki, a nawet jawory, choć to rzadkie drzewa. Najbardziej malowniczo wygląda – jak cały Beskid Sądecki – w czasie naszej polskiej złotej jesieni. Oszałamiają różne odcienie kolorów. Wynika to ze zróżnicowania drzewostanu, ponieważ każde drzewo inaczej szykuje się do zimy.

Szczyt Jaworzyny jest mniej zalesiony od innych partii gór, widać więc z niego cały Beskid Sądecki, a w kierunku południowo-zachodnim panoramę Tatr. Piękny górski widok roztacza się we wszystkich kierunkach. Jaworzyna to mekka narciarzy, rowerzystów i spacerowiczów, ponieważ tu koncentrują się najatrakcyjniejsze szlaki turystyczne. Jest też schronisko na wysokim poziomie z dobrym zapleczem gastronomicznym.

Ślizgostrada

Atrakcja:
Atrakcja:
Ślizgostradę wybudowano z myślą o sankach, ale można na niej zjeżdżać również na nartach i na tzw. trikke-skki, czyli połączonych trzech nartach. Jest otwarta cały rok. W lecie można zjeżdżać na rowerach górskich z szerszymi oponami od standardowych.
materiały prasowe

Schodząc z Jaworzyny Krynickiej w kierunku Muszyny, trafiamy na Kotylniczy Wierch – szczyt, na którego zboczach prezes firmy Fakro zorganizował Ślizgostradę, czyli naturalny tor saneczkowy. To ewenement w skali Europy, ponieważ Ślizgostrada bazuje na starych ścieżkach górskich, które zostały odpowiednio poszerzone, wyprofilowane, zabezpieczone bandami i oświetlone. Mamy ratraki, które w razie potrzeby ubijają śnieg, są armatki śnieżne, a do dyspozycji turystów trzy trasy zjazdowe: czerwona liczy 2 km, niebieska 3 km i spacerowa zielona 2 km. Zjazd po wijących się torach jest więc ciekawy i długi. Jest też całe zaplecze dla turystów. Nie mamy wyciągów, co czasem dziwi, zastępują je specjalne pojazdy, którymi klienci są wwożeni na górę. Sanki mają hamulce, więc mniej wprawni mogą zjeżdżać powoli i krzywdy sobie nie zrobią, inni, jeśli mają chęć, mogą poszaleć. Wjazd i wypożyczenie specjalnych sanek kosztuje 30 zł. Na torze organizujemy też zawody zimowe.

Ślizgostradę wybudowaliśmy z myślą o sankach, ale można na niej zjeżdżać również na nartach i na tzw. trikke-skki, czyli połączonych trzech nartach. Jest otwarta cały rok. W lecie można zjeżdżać na rowerach górskich z szerszymi oponami od standardowych.

Tor miał być atrakcją dla polskich i zagranicznych klientów Fakro, ponieważ trudno było Portugalczyków czy Hiszpanów zainteresować przyjazdem do Nowego Sącza. Chcieliśmy im pokazać, że jesteśmy firmą innowacyjną. Nowoczesne hale, ośrodek badawczo-rozwojowy robią ogromne wrażenie na naszych gościach. Tor saneczkowy to taka kropka nad i. Rocznie zapraszaliśmy około 5 tys. kontrahentów i przy okazji pokazywaliśmy im nasz region.

Muszyna

Sensoryczne ogrody zmysłów:
Sensoryczne ogrody zmysłów:
Ogrody przystosowano do celów terapeutycznych i edukacyjnych dla osób niewidomych oraz z zaburzeniami psychofizycznymi. Zaprojektowano je tak, by w sposób celowy oddziaływać na zmysły pozawzrokowe.
Anatol Chomicz / Forum

Idąc wzdłuż toru saneczkowego, dochodzi się do Muszyny, którą polecam każdemu turyście. To przepiękne, malutkie, bardzo malownicze miasteczko przygraniczne. Takie tereny zawsze są atrakcyjne. Od Słowacji Muszynę dzieli tylko rzeka Poprad, którą łatwo przejść, ponieważ jest bardzo płytka. Łączą się tu trzy kultury – polska, słowacka i łemkowska. Okolice Muszyny przez lata były zamieszkane przez Łemków, zanim zostali przesiedleni. Zostało po nich na szlakach turystycznych wiele cudownych drewnianych cerkiewek, które mają specyficzną architekturę i są atrakcją turystyczną. Do wszystkich można dotrzeć szlakiem turystycznym lub trasą rowerową.

W Muszynie warto odwiedzić Ogrody Sensoryczne z wieżą widokową, z której można zobaczyć całą okolicę, i Ogrody Biblijne ze stawem. Można w nich spacerować, popijać wody mineralne, bo są tam pijalnie, i obcować z przyrodą. Są też ruiny zamku, a w dzielnicy Zapopradzie – nowoczesny kompleks otwartych basenów. Są w nim nie tylko tory do pływania, ale również kaskady wodne, grota sztucznej fali, gejzer denny i wyspa. Są też jacuzzi z wodą leczniczą. Niedaleko stąd do Piwnicznej-Zdroju i Krynicy-Zdroju.

Jezioro Rożnowskie

Panorama okolicy Znamirowic:
Panorama okolicy Znamirowic:
Przystań na Jeziorze Rożnowskim.
Wojciech Wojcik / Forum

Zupełnie innym miejscem, które jako pasjonat żeglarstwa chciałbym polecić, jest Jezioro Rożnowskie – sztuczny zbiornik, który powstał w wyniku spiętrzenia wód na przełomie Dunajca jeszcze podczas II wojny światowej, ponieważ zbudowano tu zaporę wodną. Jezioro przypomina literę S i rozciąga się na przestrzeni 22 km, choć maksymalna szerokość nie przekracza 2 km. To raj dla żeglarzy, mimo że Dunajec ostatnio naniósł sporo mułu i są czasami płycizny. Dzieci stawiają tu pierwsze kroki, ucząc się najpierw pływać na małych łódeczkach, tzw. optymistach, a później na większych omegach. Wzdłuż jeziora jest kilka przystani z rozbudowanym zapleczem gastronomiczno-hotelarskim, oferującym pstrągi. Te i inne ryby można też łowić samemu, ponieważ jezioro jest zarybiane.

Wokół jeziora jest wiele zabytkowych kościółków i zamków. W Znamirowicach znajduje się Yacht Club, w którym można wypożyczać kajaki, rowery wodne, łódki i łodzie różnej wielkości. W Łososinie Dolnej jest natomiast Aeroklub, w którym można zamówić rekreacyjny lot z pilotem, żeby obejrzeć jezioro i jego okolice z góry, co każdemu polecam, jeżeli ma na to ochotę. Są też szkolenia szybowcowe, ale to już dla bardziej zaawansowanych.

Na Jeziorze Rożnowskim zaczynałem żeglować, potem przeniosłem się na Wielkie Jeziora Mazurskie, ale choć teraz wolę pływać na większych akwenach w Chorwacji czy w Grecji, zawsze z przyjemnością wracam na weekendy właśnie tutaj, choć nie zawsze na łódź żaglową, czasem na motorową.

Nowy Sącz

Miasteczko Galicyjskie:
Miasteczko Galicyjskie:
Rekonstrukcja miasteczka XIX-wiecznej Galicji w Muzeum Okręgowym w Nowym Sączu.
Pawel Ulatowski

Stolica Nowosądecczyzny jest małym miastem położonym między Beskidem Sądeckim i Pogórzem Rożnowskim. Ma ponad 80 tys. mieszkańców, długą tradycję i bogatą historię, bo prawa miejskie zostały mu nadane w 1292 r. Można powiedzieć też, że jest miastem królewskim.

Za panowania Kazimierza Wielkiego wybudowano tu zamek i mury obronne. W zamku sądeckim odbywały się liczne spotkania polskich władców z władcami innych narodów. W 1409 r. król Władysław Jagiełło i książę litewski Witold układali tutaj plany wojny z zakonem krzyżackim.

Przez Nowy Sącz przebiegał też ważny szlak handlowy między Polską i Węgrami, a miasto było ważnym ośrodkiem produkcji rzemieślniczej i wymiany handlowej.

W Nowym Sączu jest wiele zabytków, ale poleciłbym przede wszystkim Miasteczko Galicyjskie, w którym wiernie odtworzono namiastkę XIX-wiecznego rynku starosądeckiego – domy, karczmę, warsztaty, a nawet ratusz i remizę. Odbywają się tu liczne festyny, koncerty i kiermasze, podczas których można spróbować potraw przygotowywanych na miejscu według dawnych galicyjskich receptur, albo napić się grzanego wina.

Miasteczko Galicyjskie
Miasteczko Galicyjskie
Pawel Ulatowski

Dzisiaj Nowy Sącz to jednak miasto nie tylko turystyczne, lecz głównie biznesowe. To miasto ludzi przedsiębiorczych, gdzie działa wiele prężnych firm rodzinnych. Nie myślę tylko o Fakro, ale również o firmach Wiśniowski, Newag, Konspol, których marki są znane w całej Europie. To liderzy w swoich branżach rozwijający polską gospodarkę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane