BGK chce poprawić Trójmorze

Od 3 do 5 mld EUR będzie miał do dyspozycji Fundusz Trójmorza, zainicjowany przez BGK. Ma finansować inwestycje obejmujące co najmniej dwa państwa.

Prawie 600 mld EUR — na tyle Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) szacuje potrzeby inwestycyjne w sektorze infrastruktury w państwach Trójmorza. Poza Polską grupę tworzą: Austria, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Rumunia, Słowacja, Słowenia i Węgry. Grupa powołana została w 2015 r., a dziś pracuje nad wspólnym funduszem, który ma mieć do dyspozycji 3-5 mld EUR.

— BGK i rumuński bank ro zwoju Exim zdecydowały już, że zaangażują w fundusz ponad 500 mln EUR. W pozostałych państwach trwają procesy decyzyjne — mówi Beata Daszyńska-Muzyczka, prezes BGK.

Gaz nie będzie „be”

Potencjał funduszu będzie kroplą w morzu potrzeb regionu, ale prezes BGK podkreśla, że ma pełnić rolę uzupełniającą, np. w stosunku do funduszy płynących z Unii Europejskiej. Fundusz Trójmorza ma finansować infrastrukturę transportową, energetyczną i cyfrową. Muszą to być jednak projekty transgraniczne, wpływające na co najmniej dwa państwa.

— Chodzi np. o inwestycje umożliwiające przyśpieszenie transportu lądowego — mówi Beata Daszyńska-Muzyczka.

Przekonuje, że fundusz będzie funkcjonował jak podmiot prywatny i angażował się w przedsięwzięcia przynoszące zysk.

— Podstawowym modelem działania funduszu będzie obejmowanie udziałów w przedsięwzięciach, raczej dużych, a zaangażowanie będzie trwało zapewne kilkanaście lat — dodaje Paweł Nierada, wiceprezes BGK.

Nie chce podawać oczekiwanej stopy zwrotu z inwestycji, ale przypomina, że BGK współpracuje dziś z funduszem Marguerite, który osiąga 7-9 proc. zwrotu.

— Polityka inwestycyjna Funduszu Trójmorza nie będzie wykluczać finansowania projektów związanych z paliwami kopalnymi. Jeśli jednak pozyskamy partnerów, których polityka zakłada takie ograniczenia, to ich pieniądze nie będą w takie przedsięwzięcia angażowane — precyzuje Paweł Nierada.

Fundusz chce m.in. współpracować z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym, który rozważa odejście od finansowania projektów związanych z gazem.

Jak finansować polskie drogi?

BGK jest też aktywny w finansowaniu infrastruktury w Polsce. Włodzimierz Kocon, wiceprezes BGK, podkreśla, że jednym z najbardziej efektywnych instrumentów finansowania inwestycji infrastrukturalnych jest zarządzany przez bank Krajowy Fundusz Drogowy (KFD). — Otrzymujemy nawet pytania od międzynarodowych instytucji finansowych — na przykład od Banku Światowego — dotyczące zasad jego funkcjonowania. Współpracujemy także z Bankiem Światowym przy wdrożeniu podobnych rozwiązań finansowania infrastruktury jak KFD w innych krajach naszego regionu — poinformował Włodzimierz Kocon podczas wczorajszych obchodów 200-lecia Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Do polskiego drogowego funduszu trafiają m.in. dochody z poboru opłat za przejazd, dotacje unijne oraz pieniądze pozyskane z emisji obligacji i kredytów Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Na koniec ubiegłej perspektywy jego zobowiązania przekraczały 60 mld zł. Z danych Ministerstwa Infrastruktury wynika, że na koniec 2018 r. sięgały ponad 76 mld zł, a po zakończeniu realizacji obecnegoprogramu budowy dróg wyniosą 150-200 mld zł, w zależności od sytuacji na rynkach finansowych.

Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich, podkreśla jednak, że zobowiązania na realizowane inwestycje będą spłacać przyszłe pokolenia i postuluje konieczność budowy nowego, stabilnego systemu finansowania projektów infrastrukturalnych. Proponuje emitowanie listów zastawnych pod zobowiązania z kredytów hipotecznych i plasowanie ich na rynkach kapitałowych. Zapewnia, że pozwoli to pozyskać tanie i stabilne źródło finansowania inwestycji infrastrukturalnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska, Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy