Białe kołnierzyki uciekają spod cyfrowego noża

opublikowano: 04-08-2019, 22:00

Automatyzację najbardziej lubią firmy wybitne. Słabsze podchodzą do robotów jak pies do jeża. Przypadek?

Badanie KPMG wykazało korelację między wdrażaniem inteligentnej automatyzacji poza produkcją a wynikami finansowymi przedsiębiorstw. 64 proc. najszybciej rozwijających się firm chce do końca roku wprowadzić te rozwiązanie na szeroką skalę. Podobne plany ma 59 proc. przeciętnych spółek, ale na realizację dają sobie od dwóch do pięciu lat. Im gorzej dany biznes radzi sobie na rynku, tym mniej entuzjastycznie podchodzi do robotów. Jeśli zaś myśli o ich wdrożeniu, to w stosunkowo dalekiej przyszłości. Co firmie po automatyzacji? 30 proc. respondentów wierzy, że to droga do poprawy jakości obsługi i interakcji z klientami. 23 proc. oczekuje, że z jej pomocą uda się transformacja modelu obsługi klienta, co zwiększy efektywność operacyjną. Tylko 1 proc. ankietowanych skupia się głównie na optymalizacji kosztów lub redukcji zatrudnienia — wbrew częstym obawom, że wraz z robotyzacją (i transformacją cyfrową) nastąpi wśród białych kołnierzyków prawdziwa rzeź niewiniątek.

— Roboty mogą przejmować zadania rutynowe, powtarzalne i niewymagające kompetencji decyzyjnych. Niewykluczone są redukcje etatów, ale patrząc pozytywnie — część osób zostanie przesunięta na bardziej wartościowe, kreatywne stanowiska, co znacząco wpłynie na obniżenie rotacji pracowników — tłumaczy Jan Karasek, partner, szef grupy doradczej w sektorze nowych technologii, telekomunikacji i mediów w KPMG w Polsce.

Sprawdź program "XIII Kongresu Business Intelligence", 25-26 września 2019, Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu