Białoruś może podnieść taryfy na tranzyt rosyjskiej ropy po zanieczyszczeniu

  • PAP
opublikowano: 28-06-2019, 17:48

Jednym z wariantów rekompensaty strat poniesionych przez stronę białoruską na skutek zanieczyszczenia przez Rosję ropy w rurociągu Przyjaźń jest podniesienie taryf za tranzyt surowca na Zachód – powiedział w piątek dyrektor białoruskiego operatora Przyjaźni.

„Dostarczenie na Białoruś czystej ropy w takiej ilości, jaka była zaplanowana na 2019 r., lub podwyższenie taryf za tranzyt surowca” – takie są propozycje Białorusi w negocjacjach z rosyjskim Transnieftem na temat odszkodowań za zanieczyszczenie ropy w Przyjaźni.

Poinformował o tym w wywiadzie dla agencji BiełTA dyrektor przedsiębiorstwa Homeltransnafta, białoruskiego operatora rurociągu Przyjaźń, Aleh Barysienka.

Według niego od kwietnia do czerwca br. ilość ropy transportowanej przez Białoruś zmniejszyła się o 4,7 mln ton, co oznacza straty ponad 23 mln dol.

Aby je zrekompensować, Mińsk musiałby podnieść opłaty tranzytowe o 21,7 proc.

Barysienka zarzucił również rosyjskiemu przedsiębiorstwu Transnieft, że sprzeciwiało się umieszczeniu w rurociągu na granicy rosyjsko-białoruskiej i białorusko-polskiej punktów pomiarowych zanieczyszczenia ropy.

„W sytuacji krytycznej Transnieft nie poinformował partnerów o tym, że przepuścił partię zanieczyszczonej ropy, a obecnie – wbrew umowie i instrukcjom – uniemożliwia dostęp do arbitrażowych próbek ropy (z kwietnia 2019 r.)” – powiedział Barysienka.

Z kolei wicepremier Ihar Laszenka powiedział w piątek, że z powodu zanieczyszczenia surowca w rurociągu Białoruś otrzymała o 650 tys. ton ropy mniej, niż było to zaplanowane. Do rafinerii w Nowopołocku nie dotarło 400 tys. ton ropy, do drugiego zakładu, w Mozyrzu – 250 tys. ton surowca. Dodatkowo, w efekcie zanieczyszczenia ropy doszło do uszkodzenia instalacji rafineryjnych w Mozyrzu na kwotę 20 mln dol.

W efekcie kryzysu Białoruś zmniejszyła o 17,3 proc. swój eksport produktów naftowych za granicę w okresie od stycznia do kwietnia 2019 r. Straty z tego tytułu wyniosły 302 mln dol.

Laszenka zapowiedział, że jeśli nie uda się porozumieć z Rosją w sprawie rekompensaty, sprawa będzie się rozstrzygała w sądzie.

19 kwietnia poinformowano, że rurociągiem Przyjaźń płynie przez Białoruś w kierunku zachodnim zanieczyszczona ropa; w surowcu wykryto przekroczenie norm chlorków organicznych. Białoruskie rafinerie ograniczyły produkcję paliw o 50 proc. Tranzyt ropy wstrzymały czasowo PERN, ukraińska Ukrtransnafta, a także białoruski operator.W miniony piątek Siergiej Andronow, wiceszef rosyjskiego operatora rurociągów koncernu Transnieft, cytowany przez agencję TASS zapowiedział, że rurociąg od 1 lipca Przyjaźń powinna działać w pełnym zakresie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy