Podatek mieliby płacić wszyscy Amerykanie posiadający majątek wartości ponad 100 mln USD. Minimalna stawka wynosiłaby 20 proc. ich rocznego dochodu, w tym niezrealizowane zyski osiągnięte m.in. na akcjach czy obligacjach.
Proponując podatek Biały Dom argumentuje, że płacenie przez najbogatszych trudnych do uzasadnienia niskich podatków stało się w USA dużym problemem.
- Wprowadzając go zapewnimy bardziej sprawiedliwy i progresywny system podatkowy oraz taki, w którym ci na szczycie robią, co do nich należy, aby zapewnić wypłacalność amerykańskiego budżetu – powiedziała Heather Boushey z Rady Doradców Ekonomicznych prezydenta Joe Bidena.
Projekt budżetu zawiera także inne podwyżki podatków, m.in. zwiększenie podatku dochodowego od firm z 21 proc. do 28 proc.