Bielizna z Podlasia na pokazie w Paryżu

opublikowano: 06-02-2013, 00:00

Producenci bielizny z Podlasia połączyli siły — z pomocą Podlaskiego Klastra Bielizny i PAIIZ walczą o pozycję na krajowym i europejskim rynku.

Podlasie nowym zagłębiem branży bieliźniarskiej? O taki wizerunek dla producentów, dystrybutorów i projektantów bielizny z województw podlaskiego i warmińsko-mazurskiego zabiega Podlaski Klaster Bielizny.

— Białystok ma swoje tradycje w przemyśle włókienniczym, dlatego to nie przypadek, że w tym rejonie znajduje się tylu producentów bielizny. Większość z nich to przedsiębiorstwa z tradycjami rodzinnymi, które działają na polskim rynku od kilkunastu lat. W tym czasie każda z firm rozwijała się, a wraz z ich rozwojem możliwe było tworzenie nowych miejsc pracy — opowiada Elżbieta Kacała z Podlaskiego Klastra Bielizny. Z jej szacunków wynika, że w samym tylko Białymstoku aktywnie funkcjonuje blisko 20 producentów bielizny. Jednak nie każda z firm jest w stanie w pojedynkę wypromować swój produkt poza regionem. Co innego, gdy działa się wspólnie — w 2008 r. do życia powołano więc klaster, który obecnie zrzesza kilkanaście firm z regionu. Szybko też wzrosły aspiracje lokalnych przedsiębiorców. Niedawno wrócili ze wspólnego wyjazdu — pod koniec stycznia firmy z Podlaskiego Klastra Bielizny pokazały swoje kolekcje w Paryżu, na polskim stoisku podczas targów „Salon International de la Lingerie”. Wyjazd był organizowany w ramach kampanii promocyjnej Makroregionu Polski Wschodniej prowadzonej przez Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ).

— Podczas tegorocznej edycji targów zdobyliśmy wielu nowych klientów, z którymi rozpoczynamy współpracę — mówi uczestnik imprezy, Piotr Marcinik z firmy Expose Beauty.

W Paryżu pokazano także marki, takie jak Gracya, Mat, Gorteks, Axami, Gaia, Tessoro, Kinga, Fabio oraz Miss Fabio, a spoza Podlaskiego Klastra Bielizny: Vena, Meva Fashion. Każdy z wystawców miał też szansę zaprezentowania jednego ze swoich wzorów podczas pokazów — obejrzało je kilka tysięcy osób.

— Targi mają bezpośrednie przełożenie marketingowe. Wielu kupców decyduje się odwiedzić stoisko i obejrzeć wzory marek właśnie ze względu na model, który zobaczyło wcześniej na pokazie. Z zamówieniami często wracają również dystrybutorzy, którzy w poprzednich latach tylko wizytowali stoisko i oglądali asortyment — twierdzi Anna Krasoń, kierownik projektu w PAIIZ.

Jak zapewniają przedstawiciele agencji, bielizna produkowana przez firmy z Polski Wschodniej w dużej mierze trafia na eksport. Poza Europą, odbiorców znajdują oni także w krajach arabskich, Nowej Zelandii czy Japonii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu