Miasto chce mieć podziemne parkingi. Projekt szacowany na 140 mln zł może powstać w małym PPP.
Po Krakowie, Poznaniu czy Wrocławiu kolejne miasto przymierza się do budowy parkingów podziemnych. Tym razem na pomysł realizacji aż czterech tego typu projektów wpadły władze Bielska-Białej z woj. śląskiego. W sumie ma powstać 1,5 tys. miejsc postojowych. Szacowany koszt (wraz z obiektami towarzyszącymi) to około 140 mln zł. Dla porównania, budowa dwupoziomowego podziemnego parkingu w Krakowie na 600 miejsc kosztowała 63 mln zł.
— Ta inwestycja jest bardzo ważna dla miasta. Zależy nam na uporządkowaniu ruchu samochodowego, zwłaszcza w śródmieściu. Wyłoniliśmy doradcę, który w styczniu przeprowadzi analizy prawne i finansowe — mówi Aleksandra Podsiadlik, naczelnik wydziału strategii i rozwoju gospodarczego Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej.
Potem zapadnie decyzja, w jakim modelu inwestycja będzie realizowana. Dziś dla strony publicznej preferowana jest koncesja na roboty i usługi budowlane (tzw. małe PPP).
— W tym kwartale ogłosimy zaproszenie do negocjacji —dodaje Aleksandra Podsiadlik.
Władze miasta mają nadzieję, że uda się pozyskać jednego partnera do wszystkich czterech projektów. Zachętą dla przedsiębiorców może być to, że będą mogli zarabiać nie tylko na parkingach.
— Ciężko będzie partnerowi prywatnemu zbilansować projekt jedynie z opłat parkingowych. Przyjmujemy założenie, że w lokalizacji o mniejszych możliwościach zarobku inwestor będzie zarabiać dzięki części handlowo-usługowej — dodaje Szymon Oleksiuk z Urzędu Miejskiego.
Dlatego w jednej lokalizacji władze miasta przewidziały na przykład budowę kamienicy mieszkalnej lub hotelu.