Biopaliwa nie podlegają dyskusji

Paweł Janas
opublikowano: 15-02-2008, 00:00

Realizacja polityki dotyczącej stosowania biopaliw nie jest zagrożona — twierdzą reprezentanci Krajowej Izby Biopaliw i rządu.

Realizacja polityki dotyczącej stosowania biopaliw nie jest zagrożona — twierdzą reprezentanci Krajowej Izby Biopaliw i rządu.

Od tego roku wchodzi w życie obowiązek stosowania biokomponentów w paliwach. W ramach tzw. Narodowego Celu Wskaźnikowego producenci muszą dodać minimum 3,45 proc. składników pochodzenia roślinnego do paliw kierowanych do sprzedaży lub zużytych na potrzeby własne. Zdaniem ekspertów, wywoła to zapotrzebowanie na biokomkonenty w ilości około 600 tys. w pierwszym roku obowiązywania nowego prawa. Na zorganizowanej wczoraj przez Krajową Izbę Biopaliw konferencji jej organizatorzy i zaproszeni przedstawiciele rządu przekonywali, że realizacja tych założeń jest w pełni wykonalna.

— Biorąc pod uwagę potencjał wytwórczy i krajowe moce produkcyjne, nie ma powodów, by zmieniać założenia rozporządzenia przyjętego w czerwcu ubiegłego roku w sprawie realizacji wskaźników. Wszyscy uczestnicy rynku mogą być pewni, że rząd będzie kontynuował w niezmienionej formie politykę dotyczącą biopaliw. Mogą więc bez niepokoju realizować plany biznesowe związane z rozwojem produkcji bioestrów i bioetanolu — powiedział Zbigniew Kamieński, zastępca dyrektora w resorcie gospodarki.

Nie ma jednak wątpliwości, co tak naprawdę będzie skłaniało producentów paliw do wypełniania tych wskaźników.

— Niestety, nie możemy mówić na razie o opłacalności tego przedsięwzięcia dla producentów paliw. Jedyne, co będzie ich motywowało do dodawania biokomponentów, to dotkliwe kary — podkreśla Jerzy Małyska, prezes spółki biopaliwowej Brasco z grupy Aleksandra Gudzowatego.

Pełnej determinacji rządu w sprawie realizacji polityki biopaliwowej nie było jednak wczoraj widać. Wbrew obietnicom, na konferencji zorganizowanej na terenie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie stawił się Marek Sawicki, szef resortu. Zabrakło też zapowiadanych Roberta Gmyrka z PKN Orlen i Piotra Prusakiewicza, szefa Rafinerii Trzebinia z grupy Orlenu. Lotos także nikogo nie wydelegował.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu