Czytasz dzięki

Biurowe kantyny głodują w pandemii

opublikowano: 09-08-2020, 22:00

Właściciele biurowców nie kwapią się ze wsparciem działających w nich lokali gastronomicznych. Są już pierwsze bankructwa

Po odmrożeniu usług gastronomicznych 18 maja w biurowcach otworzyły się jedynie pojedyncze lokale. Przy 10-procentowej obecności pracowników w budynkach ich uruchomienie powiększa jedynie skalę strat. Zdaniem Andrzeja Grabowskiego, dyrektora operacyjnego w firmie doradczej Forbis Group, ratunkiem dla gastronomii mogły być negocjacje umów najmu, jednak nie wszyscy właściciele budynków są w stanie zaproponować najemcom lepsze warunki.

Według statystyk 17 proc. użytkowników biurowców codziennie stołowało się
w mieszczących się w nich lokalach. Od wybuchu pandemii 80-90 proc.
zatrudnionych pracuje zdalnie, a kantyny świecą pustkami.
Zobacz więcej

GORZKI LOS:

Według statystyk 17 proc. użytkowników biurowców codziennie stołowało się w mieszczących się w nich lokalach. Od wybuchu pandemii 80-90 proc. zatrudnionych pracuje zdalnie, a kantyny świecą pustkami. Fot. AdobeStock

— Mniejsze jednostki organizacyjne wykazują skłonność do rozmów, niestety w przypadku reprezentacji większych funduszy rzadko możliwe jest zwolnienie z czynszu lub choćby obniżki, co niechybnie poprowadzi do sporu. Część operatorów może tego nie udźwignąć — mówi Andrzej Grabowski.

Na początku lipca wniosek o upadłość złożyła np. warszawska firma Prima Catering.

— Mieliśmy cztery kantyny pracownicze w Mordorze sprzedające normalnie ok. 1200-1400 posiłków dziennie. Gdy tylko wybuchła epidemia, zwróciliśmy się do wynajmujących o pomoc, czyli zawieszenie spłaty opłat czynszowych. Nikt nie potraktował naszej prośby poważnie, chcianonam przesunąć płatności o dwa-trzy miesiące, a o zawieszeniu opłat eksploatacyjnych nikt nie chciał słyszeć — wyjaśnia Marek Borkowski, prezes Prima Catering.

Kolejna może być firma, do której należy sześć lokali w warszawskich biurowcach, z czego jeszcze trzy działają. Właściciel firmy podaje, że w biurowcu, w którym siedzibę ma jeden z czołowych polskich banków, przychodzi do pracy 100 osób z 2,5 tys. pracujących przed pandemią. W innym, gdzie sam czynsz wynosi 40 tys. zł miesięcznie, dzienne obroty zamiast kilku tysięcy, ledwo osiągają kwotę 600 złotych. Ogółem w czerwcu firma zgłosiła do ZUS 90-procentowy spadek obrotów w porównaniu z czerwcem 2019 r. Normalnie we wszystkich sześciu lokalach obsługiwała średnio 2 tys. osób dziennie.

— Fundusz z Amsterdamu, do którego należy biurowiec, nawet nie odpowiada na nasze prośby w sprawie ulg czynszowych, mimo że jesteśmy zagrożeni bankructwem — mówi pragnący zachować anonimowość właściciel firmy.

— W lipcu zdecydowaliśmy się otworzyć trzy lokalizacje. Obecny przychód z prowadzenia kantyny odpowiada 1/6 lub 1/7 wartości przychodu sprzed lockdownu. Próbujemy inicjować rozmowy z właścicielami i zarządcami obiektów w celu zmiany warunków umów i dostosowania ich do nowej rzeczywistości. Są one trudne. W przypadkach braku możliwości porozumienia zdecydowaliśmy się skorzystać z prawnych możliwości zmiany postanowień umownych. Rozważamy wszystkie opcje, jakie daje nam prawo do wyjścia z tej kryzysowej sytuacji i minimalizacji strat — informuje Marek Dębicki, właściciel warszawskiej sieci Connect Lunch Bar.

Jaskółki postępu

Pewne postępy w negocjacjach dostrzega Piotr Niemiec, prezes Gastromall Group, właściciel sieci restauracji pod marką Olimp. Przed pandemią firma obsługiwała prawie 50 budynków i obecnie o ewentualnych zniżkach musi rozmawiać z każdym właścicielem osobno.

— Dopiero ostatnio zaczęli zauważać tę różnicę, że my od czterech miesięcy mamy zero przychodu, a im pozostali najemcy, którzy mimo że pracują zdalnie, normalnie płacą czynsze. Ponadto wszystkie usługi zajmują w tych biurowcach zaledwie 2 proc. powierzchni — mówi Piotr Niemiec.

Według raportu „Biurowce od kuchni” Colliers International z 2019 r. na 5,5 mln m kw. powierzchni biurowej w Warszawie moduły handlowo-usługowe liczą łącznie 350 tys. m kw. w 1300 lokalach. Gastronomia stanowi 35 proc. całej tej oferty. W sumie w warszawskich biurowcach jeszcze przed rokiem działało ponad 540 różnego rodzaju lokali gastronomicznych.

Jedną piątą z nich stanowiły kawiarnie, pozostałe to kantyny, bistra, restauracje i bary z alkoholem i przekąskami. Na brak zrozumienia ze strony właścicieli biurowców zwracają uwagę nawet międzynarodowe sieci, takie jak Costa Coffee. Segment biurowy jest jednym z czterech, obok galerii handlowych, ulic i osiedli oraz segmentu travel (kawiarnie zlokalizowane na dworach PKP, lotniskach i stacji metra), na których operuje sieć. Jak zauważa Wojciech Skoczylas, dyrektor sprzedaży Costy na Polskę i Łotwę, w tym biurowym sytuacja jest najtrudniejsza, a w kilku lokalizacjach trwa wręcz pat negocjacyjny.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Liczy się obłożenie

Firmy handlowe i usługowe zlokalizowane w biurowcach nie miały takiego szczęścia jak te w galeriach handlowych, które tarcza antykryzysowa ustawowo zwolniła z opłat na czas lockdownu. Co więcej, o ile do galerii klienci powoli wracają, o tyle w biurowcach niektóre korporacje zapowiadają pracę zdalną do końca roku, a inne nawet do chwili, gdy wskaźnik zakażeń koronawirusem spadnie poniżej 50 przypadków dziennie. Według Piotra Niemca obłożenie biurowców powinno być co najmniej 50-procentowe, żeby otwierając restaurację, nie generować straty.

Dziś, przy 10-procentowej obecności pracowników, zamiast 150 klientów dziennie do kantyny zajrzy co najwyżej 15. Jak czytamy w raporcie Colliers International, z bistro i restauracji w godzinach pracy korzystało przed rokiem 56 proc. użytkowników warszawskich biurowców, przy czym codziennie robiło to 17 proc., a 39 proc. raz w tygodniu. Dotychczasowymi rozmowami z wynajmującymi usatysfakcjonowana jest natomiast Monika Bentkowska, dyrektor HR na Europę Centralną i prezes na Polskę Sodexo, firmy prowadzącej m.in. usługi żywieniowe.

— Przy całym zachowaniu elastyczności i proaktywności wobec klientów staramy się doprowadzać do transakcji, które pozwalają nam nie tylko na utrzymanie biznesu, ale i dają szansę na rozwój. Jesteśmy przekonani, że życie w biurowcach będzie się toczyło — przekonuje Monika Bentkowska.

Z perspektywy wynajmujących

Ja wynika z raportu „CEE Occupier Survey” firmy CBRE, z połowy najemców (nie tylko gastronomicznych), którzy podjęli renegocjacje w polskich biurowcach, co czwarty uzyskał pozytywne efekty, jedna trzecia będzie się nadal starała o bardziej elastyczne zapisy w umowach, a 45 proc. nie uzyskało żadnych ulg.

Do tych zadowolonych powinni się zaliczać najemcy Savills Investment Management (SIM) w biurowcach Gdański Business Center oraz Marynarska Point 1. Jak informuje Julia Racewicz, starszy menedżer ds. aktywów w SIM, dzięki wypracowanym porozumieniom z siedmiu najemców restauracyjnych działających tam przed pandemią pozostało sześciu.

— Prośby ze strony najemców gastronomicznych dotyczyły zarówno pełnej obniżki czynszu w okresie, kiedy ich działalność ograniczała się tylko do wydawania posiłków na wynos, jaki i częściowej lub pełnej obniżki czynszu już po zniesieniu restrykcji. Firmom zależało na tzw. wakacjach czynszowych na okres kilku lub nawet kilkunastu miesięcy — mówi Julia Racewicz.

Również w większości budynków biurowych zarządzanych przez MVGM w Polsce najemcy gastronomiczni wznowili swoją działalność, choć niektórzy w ograniczonym zakresie, decydując się np. tylko na przygotowywanie posiłków z dowozem.

— Aktualnie w budynkach z portfela zarządzanego przez MVGM pracuje około 20 proc. zatrudnionych. Z tego względu część najemców gastronomicznych wystąpiła o wakacje czynszowe lub stałą obniżkę czynszów — informuje Łukasz Mazurczak, dyrektor działu zarządzania nieruchomościami biurowymi i magazynowymi w MVGM.

Zdaniem Łukasza Mazurczaka w nieco lepszej sytuacji mogą być ci operatorzy, którzy działają w bardzo dobrze zlokalizowanych budynkach biurowych, np. w pobliżu dworców, gdzie każdego dnia pojawia się dużo ludzi — potencjalnych klientów. Zauważa też, że tego typu firmy coraz częściej rozważają zmianę modelu biznesowego na wcześniej wspomniane przygotowanie posiłków z dowozem do domu, ale także dostawę gotowych zamówień do biura czy przygotowanie oferty dla budynków biurowych w sąsiedztwie.

Sprawdź program webinaru "Umowy najmu oraz proces budowlany w obliczu pandemii koronawirusa", 20 sierpnia, 11:00 >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Berłowski

Polecane