Biznesowy fart za opłatą

Martyna Mroczek
opublikowano: 2008-04-02 00:00

Czarne sny przedsiębiorcy? Szczury zjadają zapasy albo magazyn płonie. Można zapewnić sobie spokojny sen, choć nie za darmo.

Mniejsze ryzyko działalności gospodarczej

Czarne sny przedsiębiorcy? Szczury zjadają zapasy albo magazyn płonie. Można zapewnić sobie spokojny sen, choć nie za darmo.

Rodzajów ubezpieczeń dla firm jest wiele. Podstawowe cztery typy to ubezpieczenia chroniące mienie i odpowiedzialność cywilną (majątkowe), a także ubezpieczenia na życie i od następstw nieszczęśliwych wypadków (ubezpieczenia osobowe).

Skomponuj sobie zestaw

Niewiele jest firm, które rezygnują z tak podstawowego środka, jak ubezpieczenie mienia od zdarzeń losowych. Wtedy przedsiębiorca dostanie odszkodowanie za to, co ukradł złodziej, zniszczył pożar czy powódź. Ba, pieniądze spłyną na firmowe konto nawet w razie np. „upadku statku powietrznego”.

— Im większa firma, tym bardziej wskazane, by korzystała z rozwiązań szytych na miarę, dostosowanych do jej potrzeb oraz rozmiarów działalności, począwszy np. od najbardziej popularnych ubezpieczeń od ognia i zdarzeń losowych, poprzez ubezpieczenia mienia, transportowe, techniczne, aż po nieco bardziej skomplikowane — jak ubezpieczenia od zysku utraconego, gwarancje finansowe itp. Mniejsze firmy często korzystają z możliwości ubezpieczeniowych w ramach rozwiązań pakietowych — mówi Paweł Wróbel, rzecznik prasowy grupy Generali.

Ani chwili do stracenia

I tak np. dla firm produkcyjnych wskazane są ubezpieczenia techniczne, czyli na wypadek uszkodzenia maszyn i sprzętów. Firmy, które w dużym stopniu opierają się na transporcie towarów, powinny wykupić cargo, gwarantujące odszkodowanie w razie uszkodzenia albo utraty przewożonych produktów. Ostatnio coraz popularniejsze stają się ubezpieczenia elektroniki. Przydadzą się każdej firmie, która wykorzystuje narzędzia informatyczne w swojej działalności. Dla firm budowlanych najlepsze będzie ubezpieczenie montażu i budowy.

— Niedoceniane na polskim rynku jest ubezpieczenie od strat związanych z przerwami w produkcji, tzw. business interruption — zaznacza Jacek Kliszcz, prezes Stowarzyszenia Polskich Brokerów.

Przedsiębiorca, który wykupił takie ubezpieczenie, nie tylko dostanie zwrot kosztów naprawy, lecz także odszkodowanie z tytułu zysków utraconych z powodu zatrzymania działalności.

Prawidłowo zawarte ubezpieczenie powinno pozwolić na kontynuację działalności gospodarczej w okresach po zdarzeniu powodującym szkodę, np. po awarii prądu czy awarii istotnych maszyn.

— Często przedsiębiorcy zapominają również o tym, aby zadbać o swoje interesy finansowe przy pomocy ubezpieczeń należności kupieckich i ubezpieczeń gwarancyjnych. Osobna problematyka to grupowe ubezpieczenia na życie, wypadkowe czy też programy ubezpieczeń zdrowotnych. Pozwalają one znacząco podnieść poziom satysfakcji pracowników — dodaje Jacek Kliszcz.

O ubezpieczeniach osobowych, czyli na wypadek choroby oraz śmierci, a także o programach emerytalnych, powinni pomyśleć również szefowie firm, którzy szukają pozapłacowych prezentów dla swoich pracowników. Warto też, aby właściciel firmy rodzinnej posiadał polisę na życie. Jeśli opuści najbliższych, to nie zostaną oni bez środków do życia.

W służbie i w cywilu

Obowiązek ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC) odnosi się tylko do niektórych zawodów, np. brokerów, architektów czy notariuszy.

— Moim zdaniem, OC jest bardzo potrzebnym, a wciąż niedocenianym w Polsce typem ubezpieczeń. Zabezpiecza przyszłe roszczenia względem firmy kierowane przez osoby poszkodowane w wyniku jej działalności — tłumaczy Leszek Niedałtowski, wiceprezes STBU Brokerzy Ubezpieczeniowi.

— Zagraniczne rynki ubezpieczeniowe, a zwłaszcza krajów anglosaskich, oferują ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej prawie na każdą okoliczność. Do bardzo oryginalnych należy na przykład ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej osób wykonujących tatuaże — uważa Michał Mantura, broker z firmy mBroker.

Coraz więcej firm zaczyna dostrzegać ryzyko związane z zarządzaniem, debiutem giełdowym czy emisją akcji. Warto zwócić uwagę na ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej członków władz spółki kapitałowej za szkody wyrządzone spółce lub osobom trzecim w związku z wykonywaniem powierzonych obowiązków, tzw. D&O (Directors and Officers). Rynki ubezpieczeniowe oferują także polisy POSI (Public Offering of Securities Insuranse), które zabezpieczają interes spółki w razie niepowodzenia pierwszej emisji akcji. Jeśli błędne lub niepełne informacje spowodują straty inwestorów, to osoby autoryzujące prospekt emisyjny unikną kary — ewentualną grzywnę wypłaci ubezpieczyciel.

Martyna

Mroczek