Czytasz dzięki

Borowski zaapelował do lewicy o poparcie w wyborach prezydenckich

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 27-09-2005, 16:43

Lider SdPl i kandydat tej partii na prezydenta Marek Borowski zaapelował we wtorek do "lewicy, do wszystkich zaniepokojonych wszechwładzą prawicy", w tym SLD, oraz do "osób, które nie uczestniczyły w wyborach parlamentarnych", o poparcie jego kandydatury w wyborach prezydenckich.

Lider SdPl i kandydat tej partii na prezydenta Marek Borowski zaapelował we wtorek do "lewicy, do wszystkich zaniepokojonych wszechwładzą prawicy", w tym SLD, oraz do "osób, które nie uczestniczyły w wyborach parlamentarnych", o poparcie jego kandydatury w wyborach prezydenckich.

"Równowagę polityczną może zapewnić prezydent wywodzący się z centrolewicy" - podkreślił Borowski na konferencji prasowej w Warszawie. Jak dodał, "tego wymaga polska racja stanu, bo Polacy w wyborach prezydenckich nie mogą być skazani tylko na jedną wizję państwa i społeczeństwa".

"Monopol prawicy - jak każdy zresztą monopol - nie będzie dobrze służyć Polsce" - zaznaczył. Jego zdaniem, zdominowanie przez prawicę wszystkich organów państwa grozi "brakiem kontroli społecznej i powściągliwości rządzących".

Borowski ocenił, że poparcie SLD dla jego kandydatury "byłoby mile widziane". Dodał, że rozmawiał już w tej sprawie z szefem Sojuszu Wojciechem Olejniczakiem. Pytany o przebieg rozmowy odparł jedynie, że dotyczyła ona stosunku SLD do jego kandydatury. "Jeżeli będzie gotowość do rozmowy ze strony SLD, to ja na nią odpowiem pozytywnie" - podkreślił Borowski. W środę zbiera się Rada Krajowa SLD.

Lider SdPl dodał, że nie "chodzi po prośbie", ale "stawia siebie do dyspozycji, stawia określoną wizję prezydentury". "Uważam, że jest to wizja godna tego, żeby partie lewicowe ją poparły" - powiedział. Oprócz SLD, zaliczył do nich m.in. Partię Demokratyczną i Polską Partię Pracy. Tej ostatniej złożył kondolencje w związku ze śmiercią jej lidera i kandydata na prezydenta Daniela Podrzyckiego.

Odnosząc się do kampanii prezydenckiej Borowski wezwał Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska do merytorycznych debat publicznych. Powiedział, że program PiS ma charakter "księżycowy", a elementy programu PO "muszą doprowadzić do podziałów i konfliktów społecznych".

Borowski podkreślił, że ponosi odpowiedzialność za niesatysfakcjonujący wynik SdPl w wyborach, który nie pozwolił jej na wejście do Sejmu. "Gdyby był sukces, polegający na wejściu do parlamentu, byłby to sukces wspólny. Ponieważ nie weszliśmy do parlamentu, odpowiedzialność jest indywidualna - moja" - zaznaczył.

Według przedstawicieli SdPl, dużą rolę w słabym wyniku partii odegrały sondaże opinii publicznej, szczególnie przeprowadzane przez TNS OBOP. Przytoczyli sondaż tego ośrodka, zaprezentowany w piątkowych "Wiadomościach" w TVP, według którego na SdPl chciało głosować zaledwie 1,7 proc. ankietowanych. W opinii członków Socjaldemokracji, te wyniki badań mogły zniechęcić potencjalnych zwolenników partii do głosowania na nią. Zwrócili też uwagę, że w sondażach prognozowano dużo większą frekwencję od rzeczywistej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane