BPH + GE Money Bank = piąty bank w Polsce

ET
opublikowano: 25-09-2008, 00:00

Bank BPH i GE Money Bank oficjalnie ogłosiły, że są razem. W ciągu kilku lat chcą zbudować piąty bank w Polsce.

Bank BPH i GE Money Bank oficjalnie ogłosiły, że są razem. W ciągu kilku lat chcą zbudować piąty bank w Polsce.

Obaj partnerzy dość dobrze do siebie pasują i różnice charakterów biznesowych, jeśli są, to niewielkie. Bank BPH wnosi w wianie do związku depozyty, małe i średnie firmy oraz przedsiębiorstwa, a także rozbudowaną platformę informatyczną do obsługi klienteli biznesowej. Wkład GE Money Bank (GEMB) to ogromna wiedza z zakresu consumer finance, rozeznanie na tym rynku i baza klientów, którzy korzystali z jego usług. A ich liczba idzie w grube miliony. Razem chcą zbudować uniwersalny bank, którego działalność opierać się będzie na trzech filarach: bankowości detalicznej, korporacyjnej oraz skarbcowej. Standard. Tyle że BPH-GEMB zamierza być mocno konkurencyjny w każdym pionie, a w przypadku bankowości dla małych i średnich firm chce stać się bankiem pierwszego wyboru.

— Kiedy rozstawaliśmy się z Pekao, oddaliśmy cały pion korporacyjny. Zbudowaliśmy go od nowa i dzisiaj mamy już 800 klientów. Świadczy to o tym, że mamy odpowiednie kompetencje — mówi Józef Wancer, prezes połączonego banku.

Średniookresowa strategia przewiduje, że w 2011 r. bank będzie miał 14 tys. klientów biznesowych, których roczne obroty wynoszą 15-250 mln zł. Grupa korporacji o przychodach przekraczających ćwierć miliona ma liczyć 1,2 tys.

Oprócz sektora MSP połączony bank szczególną uwagę zwraca na zamożnych klientów detalicznych. BPH-GEMB zakłada, że do 2011 r. uda mu się zdobyć 11 tys. osób o miesięcznych wpływach 7,5 tys. zł lub posiadających aktywa wysokości 75 tys. zł.

W ciągu trzech lat bank bardzo mocno rozbuduje sieć oddziałów. W 2011 r. będzie miał 530 własnych placówek (o 201 więcej niż dzisiaj) oraz 450 partnerskich (przyrost o 272). Pomimo dużych wydatków strategia BPH-GEMB zakłada znaczące obniżenie wskaźnika koszty/dochody — poniżej 50 proc. W górę pójdzie natomiast wskaźnik ROE (zwrot na kapitale), który ma sięgnąć 20 proc.

— Spodziewamy się istotnych synergii kosztowych w wyniku fuzji, których wartość do 2011 r. osiągnie 282 mln zł — mówi Dmitri Stockton, prezes GE Money na Europę Środkowo-Wschodnią

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu