Brak porozumienia przeceni funta o 10 proc.

W przypadku ziszczenia się obaw przed nieskoordynowanym brexitem skala przeceny funta może być porównywalna do tej, która nastąpiła po referendum z 2016 r., ostrzegają specjaliści.

W piątek drugi dzień z rzędu notowania funta odbijały się z pięciomiesięcznego minimum, sięgając 4,79 zł. Mimo to brytyjska waluta była na najlepszej drodze do przedłużenia serii zniżek do sześciu tygodni z rzędu, co nie zdarzyło się od początku 2017 r. Jeszcze słabiej funt wyglądał w swoich głównych parach – w stosunku do euro odbijał się z 11-miesięcznego dołka, a wobec dolara próbował zejść najniżej od ponad 13 miesięcy. Na sierpniowym posiedzeniu Bank Anglii podniósł stopy procentowe do 0,75 proc., a ostatnie dane z brytyjskiej gospodarki wskazują na poprawę koniunktury po słabym początku roku. To jednak nie zdołało umocnić funta, bo inwestorzy coraz bardziej obawiają się, że Wielka Brytania opuści Unię Europejską bez osiągnięcia jakiegokolwiek porozumienia. Piątkowy odczyt PKB za drugi kwartał zgodnie z oczekiwaniami pokazał wzrost sięgający r./r. 1,3 proc., a roczna dynamika produkcji przemysłowej wyniosła w czerwcu 1,1 proc. r./r. i była o połowę wyższa od oczekiwań.
 
- Odczyt PKB nie jest zły, jednak traderzy nie będą się nim zbytnio przejmować, a to ze względu na siłę argumentów za zniżkami. Rynek ocenia prawdopodobieństwo twardego brexitu na wysokie – komentuje w rozmowie z Bloombergiem Jordan Rochester, strateg walutowy banku Nomura.
 
Inwestorzy spekulują, że Wielka Brytania szykuje się na ewentualność konieczności wyjścia z UE bez zawarcia porozumienia – według brytyjskiego sekretarza handlu międzynarodowego Liama Foxa prawdopodobieństwo takiego scenariusza to aż 60 proc. To oznaczałoby przejście w wymianie handlowej na zasady wyznaczane przez Światową Organizację Handlu (WTO). Czas na negocjacje ostatecznie mija w marcu 2019 r., jednak według banku Morgan Stanley kluczowe decyzje mogą zapaść na październikowym posiedzeniu Komisji Europejskiej oraz w oczekiwanym w grudniu lub styczniu głosowaniu w brytyjskim parlamencie. Zarządzający aktywami, w tym towarzystwo Allianz Global Investors grają pod zwiększoną zmienność notowań funta, a pozycjonowanie na rynku opcji walutowych wskazuje, że obawy traderów przed przeceną brytyjskiej waluty są największe od półtora roku.
 
„Najlepszy czas do gry pod osłabienie funta powoli ucieka, w miarę jak koniec negocjacji się zbliża” – oceniają w nocie do klientów stratedzy Morgana Stanleya.
 
Porozumienie może zostać osiągnięte „za pięć dwunasta”, jeśli tylko Brytyjczycy zgodzą się na proponowane przez UE warunki wymiany handlowej, uzyskując jednocześnie pełnię kontroli nad przepływem ludzi, zaznacza amerykańska instytucja. Według Morgana Stanleya w krótkim terminie należy spodziewać się słabości funta, jednak odwróci się ona przed końcem przyszłego roku, kiedy kurs sięgnie 1,50 USD (to oznaczałoby aż 18-procentowy potencjał umocnienia). Wyraźny optymizm co do w długoterminowych perspektyw funta zachowuje także większość ankietowanych przez Bloomberga ekonomistów – średnia z zebranych prognoz sięgnęła 1,42 USD, wciąż o 11 proc. powyżej obecnych notowań.

Pozytywny scenariusz jest jednak obarczony sporym ryzykiem. O ile w przypadku osiągnięcia porozumienia notowania funta sięgną w długim terminie 1,39 USD, o tyle w przeciwnym wypadku kursem równowagi będzie zaledwie 1,20 USD, zapowiada bank Credit Agricole. 60-procentowe prawdopodobieństwo nieskoordynowanego brexitu to dużo więcej od nawet najczarniejszych rynkowych oczekiwań. Dodatkowo wypowiedź będącego zwolennikiem twardego brexitu Liama Foxa może oznaczać szykowanie przez niego gruntu pod swoją rezygnację, ostrzega Valetin Marinov, strateg francuskiego banku.

Przecena funta nie będzie stanowiła okazji do kupna, dopóki nie wyklarują się perspektywy co do osiągnięcia porozumienia z UE, dodaje Jane Fooley, szefowa strategii walutowej Rabobanku. Jeśli rynek dojdzie do wniosku, że twardy brexit jest nie do uniknięcia, funt przypłaci to przeceną o kolejne 10 proc. przewiduje specjalistka. Nieco bardziej optymistycznie nastawiony jest Ned Rumpeltin, szef strategii walutowej na Europę Toronto-Dominion Banku. Już osłabienie funta o 3 proc. będzie równoznaczne z uwzględnieniem w jego notowaniach poważnego ryzyka nieskoordynowanego brexitu, szacuje specjalista. Według większości instytucji potencjał krótko- i średnioterminowych zniżek funta jest jednak w negatywnym scenariuszu znacznie większy.

- Po referendum w sprawie brexitu funt początkowo osłabił się w stosunku do walut partnerów handlowych Wielkiej Brytanii o 10 proc., więc to jest minimalny wymiar kary w przypadku, gdyby wyjście z UE bez porozumienia stało się scenariuszem bazowym – pisze w nocie do klientów Thu Lan Nguyen z Commerzbanku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Brak porozumienia przeceni funta o 10 proc.