Brakuje optymistów

Sebastian Gawłowski
04-07-2002, 00:00

Analitycy prognozują, że w najbliższych miesiącach indeksy GPW nadal będą tracić na wartości. WIG 20 może się nawet znaleźć na poziomie 1000 punktów

Adam Atmański dyrektor ING Securities

- Do wczorajszej informacji o rezygnacji ministra finansów oceniałem, że potencjał spadkowy WIG 20 wyczerpie się na poziomie 1180 punktów. Obecnie — gdy decyzjami inwestorów w dużej mierze kierują emocje — nie można wykluczyć spadku indeksu nawet w okolice tysiąca punktów. Jeśli proces poszukiwania następcy ministra finansów będzie się przedłużać, spadki będą się pogłębiać.

Sebastian Słomka analityk BDM PKO BP

- W perspektywie kilku miesięcy spadek w okolice wrześniowych minimów wydaje się nieunikniony. Korekty spadków można spodziewać się po świętach za oceanem, jeżeli w tym czasie nie dojdzie do ataku terrorystycznego.

Grzegorz Lewtak makler DM Elimar

- Jeżeli na rynku panuje powszechny pesymizm można spodziewać się odbicia. Jednak w ostatnim czasie na rynku pojawiło się bardzo wiele negatywnych informacji, które w mojej ocenie nie zostały jeszcze w pełni zdyskontowane. Obawiam się, że w najbliższym czasie na giełdy światowe mogą trafić kolejne złe wiadomości, np. wykrycie kolejnych afer księgowych. Na polskiej giełdzie panuje silny trend spadkowy. W perspektywie średnio- i długoterminowej nie ma sygnałów jego zakończenia. Oczekiwałbym, że gracze krótkoterminowi mogą szukać okazji do zarobku, gdy WIG 20 znajdzie się na poziomie 1,1 tys. punktów. Podstaw bardziej trwałych wzrostów należy szukać w sytuacji makroekonomicznej, a tu brak jakichkolwiek sygnałów poprawy.

Wojciech Szymon Kowalski niezależny analityk

- Nie przykładałbym wielkiego znaczenia do rezygnacji Marka Belki ze stanowiska ministra finansów. Prowadzona przez niego polityka fiskalna budziła wiele zastrzeżeń. Jego następca nic nie zmieni. Bardziej istotne dla giełd będą publikowane na przełomie letnich miesięcy wyniki gospodarki światowej w pierwszym półroczu. Pojawiły się pierwsze sygnały poprawy w gospodarce niemieckiej. Potwierdzenie tych tendencji może wywołać odreagowanie na europejskich giełdach, co mogłoby przełożyć się również na GPW.

Dariusz Nawrot makler DM PBK

- Splot negatywnych czynników sygnalizuje w krótkim terminie przesilenie i możliwość odreagowania znaczącej przeceny. Wydaje się jednak, że ewentualny wzrost zatrzyma się już na poziomie 1,2 tys. punktów. Spadek indeksu WIG 20 w okolice ubiegłorocznych minimów nie powinien nikogo zaskoczyć. Zagraniczni inwestorzy nadal pozbywają się akcji największych spółek. To głównie oni zareagowali na rezygnację ministra finansów. W najbliższych miesiącach ich nastawienie do naszego rynku nie powinno się zmienić. Potencjalne wzrosty będą przez nich wykorzystane do pozbywania się akcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Brakuje optymistów