Bubel idzie do naprawy

opublikowano: 09-08-2012, 00:00

Prawo: MG, autor niedoskonałych przepisów o przekształceniach w spółki, nie wyklucza ich naprawy przy okazji trzeciej deregulacji

Luka prawna, którą wskazaliśmy we wtorkowym wydaniu „Pulsu Biznesu”, zostanie zlikwidowana. Mamy w tej sprawie już dwie deklaracje. Jedną składa Ministerstwo Sprawiedliwości (MS), co sygnalizowaliśmy we wtorek. Drugą — Ministerstwo Gospodarki (MG), o czym dowiedzieliśmy się wczoraj.

Tym samym naprawą niedoskonałych przepisów zajmie się także ich autor. Chodzi o przywilej przekształcenia w jednoosobową spółkę kapitałową działalności gospodarczej osoby fizycznej wykonywanej we własnym imieniu, wprowadzony z inicjatywy resortu gospodarki. Dla części takich przedsiębiorców to przywilej w zasadzie nieosiągalny.

Jak to się stało

Przypomnijmy. Ministerstwo Gospodarki zaproponowało ten przywilej w swojej pierwszej ustawie o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców, tzw. ustawie deregulacyjnej. Proponowane uprawnienie spotkało się z akceptacją, przeszło bez większych uwag przez proces legislacyjny i wraz z ustawą weszło w życie 1 lipca 2011 r.

Wprowadzono je do kodeksu spółek handlowych (k.s.h.), który reguluje zasady zakładania i funkcjonowania spółek. To jego art. 551 par. 5 daje przedsiębiorcom wykonującym działalność gospodarczą na własne nazwisko możliwość przekształcenia jej formy w jednoosobową spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością albo akcyjną. Może z niej skorzystać każdy, kto działa na własny rachunek, o ile spełni łącznie wszystkie wymagania przekształceniowe.

Jeden warunek jest jednak wyjątkowo trudny do spełnienia. Wśród dokumentów, które należy złożyć w sądzie rejestrowym razem z planem przekształcenia, jest sprawozdanie finansowe.

Z jego sporządzeniem nie powinni mieć problemu przedsiębiorcy stosujący pełną rachunkowość, czyli osiągający obroty roczne przekraczające równowartość 1,2 mln EUR. Dla nich taka księgowość jest obowiązkiem, a sprawozdanie finansowe to niemal rutynowa czynność.

Prawie 1,5 mln podatników na księdze przychodów

Jak informuje Ministerstwo Finansów, według hurtowni danych WHTAX, na koniec 2011 r. liczba czynnych podatników w podatku dochodowym od osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą wyniosła 4 601 861. Liczba ta obejmuje zarówno osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą na własne nazwisko, jak i osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą w formie spółek. Dla celów sprawozdawczych przyjmuje się, że tzw. czynny podatnik to taki, u którego w wybranym okresie sprawozdawczym w rachunkowości podatkowej na kartach kontowych zaksięgowano co najmniej jeden przypis/odpis lub wpłatę/ zwrot albo stwierdzono zaległość lub nadpłatę (przez czynnego podatnika rozumie się zarówno podatnika, jak i płatnika). Z danych wynika, że liczba podatników, którzy na koniec 2011 r. mieli wpisaną informację o prowadzeniu dokumentacji rachunkowej w formie księgi przychodów i rozchodów, wyniosła — 1 461 432.

Problem pojawia się przy mniejszej skali działalności, w firmach, w których nie prowadzi się ksiąg handlowych, lecz proste księgi przychodów i rozchodów. Nie wiadomo, na jakiej podstawie mogą one stworzyć sprawozdanie finansowe. Bez niego sąd rejestrowy może odrzucić wniosek o przekształcenie w spółkę kapitałową.

Jak pisaliśmy, Ministerstwo Sprawiedliwości (pod jego pieczą znajduje się kodeks), radzi w takiej sytuacji skorzystać z uprawnienia, przyznanego przez k.s.h. tym ze spółek osobowych, które nie mają obowiązku prowadzenia ksiąg rachunkowych. Przekształcając się w inne formy,mogą one takie sprawozdanie sporządzić na podstawie zapisów ksiąg przychodów i rozchodów oraz innych ewidencji czy spisu z natury.

Krzysztof Burnos, członek Krajowej Rady Biegłych Rewidentów i przewodniczący komisji ds. rozwoju usług biegłych rewidentów dla sektora MSP, podważa jednak możliwość zastosowania takiej analogii w przypadku przekształceń działalności gospodarczej.

Jak podkreśla, kodeks adresuje ją wprost do konkretnych podmiotów — tylko do spółek osobowych. Nie zastrzega, że może po nią sięgnąć każdy, kto z pełną rachunkowością nie ma nic wspólnego.

Plany resortu gospodarki

Na wątpliwości, które zgłosiliśmy MS, resort ten odpowiedział, że przy najbliższej nowelizacji kodeksu rozważy potrzebę wprowadzenia do niego odpowiedniej regulacji.

— Do prac gotowe jest włączyć się także Ministerstwo Gospodarki — poinformowano wczoraj „PB”. Jednocześnie zaznaczono, że projekt I ustawy deregulacyjnej był konsultowany z resortami finansów i sprawiedliwości. W trakcie prowadzonych obecnie uzgodnień międzyresortowych projektu założeń kolejnej, trzeciej już ustawy deregulacyjnej żaden z nich nie podniósł konieczności uzupełnienia regulacji dotyczących przekształceń.

Jacek Bartmiński, dyrektor Departamentu Doskonalenia Regulacji Gospodarczych MG, nie wyklucza jednak możliwości dodania propozycji zmiany tych przepisów do konsultowanej właśnie deregulacji. Na pewno natomiast rozwiązanie omawianego problemu będzie uzgadniane z resortem sprawiedliwości. Jednak nie tylko od tego zależy termin wejścia w życie zmian i ich kształt.

— Chcemy przeprowadzić analizę tego problemu — zapowiada Jacek Bartmiński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu