Budżet trudniejszy od personaliów

opublikowano: 25-06-2019, 22:00

W niedzielę 30 czerwca 2019 r. wieczorem Rada Europejska (RE) podejmie drugą próbę rozwiązania decyzyjnego pata w sprawie obsady głównych unijnych stanowisk.

Centralnym i największym kawałkiem puzzla jest przewodnictwo Komisji Europejskiej (KE), wszystkie inne będą do niego dopasowywane. Nad szczytem prezydentów/premierów wisi terminowy bicz, ponieważ we wtorek 2 lipca Parlament Europejski (PE) na inauguracyjnej sesji w Strasburgu wybiera swego przewodniczącego. Ten kawałek kadrowej układanki powinien pasować partyjnie oraz terytorialnie do wspomnianego głównego.

Corina Crețu, komisarz ds. polityki regionalnej oraz minister Jerzy Kwieciński podczas wtorkowego posiedzenia Rady UE.
Zobacz więcej

Corina Crețu, komisarz ds. polityki regionalnej oraz minister Jerzy Kwieciński podczas wtorkowego posiedzenia Rady UE.

Fatalna dla UE jest okoliczność, że pięcioletni cykl wyborczy zbił się z siedmiolatką budżetową. Organy kadencyjne, czyli KE i PE, zakładały, że niekadencyjna RE (prezydenci/premierzy się wymieniają, ale rada trwa nieprzerwanie) zatwierdzi ramy finansowe 2021-27 jeszcze przed wyborami do PE. O, unijna naiwności… Przecież z góry było wiadomo, że starcie o miliardy się przedłuży. Wtorkowe posiedzenie ministerialnej Rady UE w Luksemburgu potwierdziło, że perspektywa porozumienia jest bardzo mglista. Państwa członkowskie mają wiele pretensji wobec projektu przygotowanego w 2018 r. przez KE pod kierunkiem Jean-Claude’a Junckera. Kompromis będzie tym trudniejszy, że wieloletnie ramy finansowe należą do kategorii decyzji przyjmowanych przez RE jednomyślnie. Krótko mówiąc — weto jednego niezadowolonego prezydenta/premiera okazuje się skuteczne. Ministerialne posiedzenie podsumowało półroczną prezydencję Rumunii, której umiejętności i możliwości koncyliacyjne w sprawie siedmiolatki budżetowej okazały się zerowe. Podobnie oceniane są szanse rządu Finlandii w drugim półroczu 2019, a także Chorwacji w pierwszym półroczu 2020. Światełkiem w tunelu może być dopiero prezydencja Niemiec w drugim półroczu 2020. Jeśli taki scenariusz się zrealizuje, to termin 1 stycznia 2021 r. dla wejścia w życie nowej siedmiolatki okaże się czysto teoretyczny, ponieważ po osiągnięciu politycznego porozumienia kilka miesięcy zajmuje przyjęcie przez unijny aparat szczegółowych dokumentów wykonawczych. Z drugiej strony — nie ma sensu rozdzieranie szat, pewien poślizg systemu nie zdemoluje, wszak już od dawna wieloletnie unijne budżety realizowane są i rozliczane zgodnie z wzorem N+2.

fa44e31e-90f7-11e9-bc42-526af7764f64
Poza scenariuszem
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE
Poza scenariuszem
autor: Marek Wierciszewski
Wysyłany co dwa tygodnie
Marek Wierciszewski
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Przyczyną niezgody wielu państw na projekt odchodzącej KE jest istotna zmiana struktury wydatków.

Słabszej infrastrukturalnie naszej części UE najbardziej nie podoba się przycięcie funduszy na politykę spójności. Polsce przypada w projekcie mniej o ponad 23 proc., czyli około 20 mld euro. Zaproponowana przez KE zmiana budżetowej filozofii oznacza, że więcej pieniędzy pójdzie na najbardziej zagrożone zalewem uchodźców Południe, stracą zaś państwa Europy Środkowej i Wschodniej. Nasz region nie chce, by polityka spójności traktowana była jako „lek na całe zło” i składana na ołtarzu polityki migracyjnej czy nierównowagi makroekonomicznej w części państw członkowskich. Notabene nad unijną sceną wciąż wisi problem ewentualnego powiązania dostępu państw do funduszy z kwestią ich praworządności. Uwzględniając wszystkie te okoliczności, osiągnięcie finansowego kompromisu w drugim półroczu 2020 pod przewodem niemieckim byłoby naprawdę szczęściem…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu