Buzek: dążyć do budowy drugiej nitki rurociągu jamalskiego

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 09-09-2005, 09:33

Były premier, obecny europoseł PO Jerzy Buzek powiedział w piątek w Radiu Zet, że Polska musi dążyć do jak najszybszego wybudowania drugiej nitki rurociągu jamalskiego, niezależnie od budowy Gazociągu Północnego przez Bałtyk. Uważa też, że należy powrócić do koncepcji kontraktu norweskiego.

Były premier, obecny europoseł PO Jerzy Buzek powiedział w piątek w Radiu Zet, że Polska musi dążyć do jak najszybszego wybudowania drugiej nitki rurociągu jamalskiego, niezależnie od budowy Gazociągu Północnego przez Bałtyk. Uważa też, że należy powrócić do koncepcji kontraktu norweskiego.

    W czwartek Rosja i Niemcy podpisały wstępną umowę w sprawie budowy gazociągu biegnącego po dnie Bałtyku.

    "Na pewno musimy dążyć do tego, żeby rurociąg jamalski wybudowano jak najszybciej, niezależnie od tamtego (Gazociągu Północnego - PAP)" - podkreślił Buzek. Dodał, że zwrócił się w tej sprawie do Komisji Europejskiej.

    "Chodziło o to, żeby jak najszybciej wrócić do budowy rurociągu jamalskiego, ewentualnie rurociągu Amber, który też jest bardzo dobry dla Polski, bo prowadzi nie przez Białoruś, ale przez państwa bałtyckie" - powiedział były premier. Zaznaczył, że oba rozwiązania są bardzo dobre dla Polski i cztery-pięć razy tańsze niż budowa rurociągu na dnie Bałtyku.

    Buzek poinformował, że sprawą budowy gazociągu w naszej części Europy zainteresowali się Brytyjczycy.

    "Rozmawiałem z odpowiedzialnym za te sprawy przedstawicielem prezydencji brytyjskiej dwa dni temu, był specjalnie zaproszony do Parlamentu Europejskiego. Niewątpliwie Wielka Brytania przygląda się temu kontraktowi i w ogóle sytuacji w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, jeśli chodzi o bezpieczeństwo energetyczne. To jest dobry znak" - podkreślił były premier.

    Jego zdaniem należałoby zrobić wszystko, żeby zawarty w 2001 r. i unieważniony  w 2003 r. kontrakt norweski na dostawę gazu do Polski powrócił.

    "Należałoby zrobić wszystko, żeby kontrakt norweski powrócił, ale będzie to niezwykle trudne, bo od 1999 r., kiedy przeprowadziłem pierwsza rozmowę z premierem Norwegii (...) minęły dwa lata, zanim ustaliliśmy wszystko, od ceny poprzez inwestorów aż do podpisania poważnych umów międzynarodowych w tej sprawie" - powiedział Buzek.

    Podkreślił, że teraz, gdy prawdopodobnie będzie budowana nitka Rosja-Niemcy, "bardzo trudno będzie kontrakt niemiecko-rosyjski obalić".

    We wrześniu 2001 r. - za rządów Buzka - Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo oraz pięć norweskich firm podpisało umowę o dostawach gazu i budowie gazociągu. Zakładała ona dostawę 74 mld metrów sześciennych gazu ziemnego z Norwegii w latach 2008-2024. Wartość kontraktu wynosiła ok. 50 mld zł. W grudniu 2003 r. PGNiG oraz Statoil unieważniły kontrakt na dostawy norweskiego gazu do Polski.

    Na pytanie, czy umowa Rosja-Niemcy może być odwetem na Polsce za zaangażowanie na Ukrainie, Buzek odparł: "Nie sądzę. O tej umowie mówiono także w 2000 r., w 2001 i w 2003 r. Było to już bardzo mocno zaawansowane".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Buzek: dążyć do budowy drugiej nitki rurociągu jamalskiego