50-letni Wołobujew, który przez 33 lata pracował dla spółek Gazpromu powiedział, że został zwolniony ze stanowiska po tym jak 2 marca uciekł z Rosji.
- Nie mogłem patrzyć z boku co Rosja robi z moją ojczyzną – powiedział Wołobujew, który urodził się w ukraińskiej Ochtyrce. – Rosjanie zabijali mojego ojca, moich znajomych i bliskich przyjaciół. Mój ojciec przez miesiąc żył w zimnej piwnicy. Ludzie, którzy znali mnie od dzieciństwa mówili mi, że się mnie wstydzą – dodał.
Wołobujew ujawnił także, że był częścią zespołu PR Gazprombanku, któremu postawiono zadanie dyskredytowanie ukraińskiego systemu przesyłu gazu w oczach klientów z Europy.
