Cargill na zakupach

Michalina Szczepańska
opublikowano: 16-09-2018, 22:00

Konspol to dopiero początek przejęć amerykańskiego giganta w Polsce — przekonuje branża. Wcześniej firma znana była u nas głównie z pasz

Takich fajerwerków nie było w branży drobiarskiej od dawna. Z jednej strony zatrudniający 150 tys. osób w 70 krajach koncern Cargill, m.in. handlujący zbożami, produkujący pasze, przetwarzający mięso, wytwarzający izoglukozę, co daje mu łączne roczne obroty na poziomie 109 mld USD (polski oddział dokłada tu 4,8 mld zł). Z drugiej — lokalny, polski potentat drobiarski — Grupa Konspol, z 1,7 tys. pracowników i około 880 mln zł przychodów w zeszłym roku (przy czym to obroty dwóch z czterech spółek tworzących grupę, tych, które zajmują się ubojem i przetwórstwem kurczaka). Cargill ogłosił w piątek, że przejmuje wszystkie polskie aktywa Konspolu, co oznacza pięć ferm, dwa zakłady produkcyjne i wytwórnię pasz oraz zaplecze logistyczne związane z tą działalnością. Z komunikatów prasowych wydanych przez obie strony transakcji wynika, że chodzi o „dalszy dynamiczny rozwój w obliczu postępującej konsolidacji rynku”.

Mam
pewność, że [Cargill — red.] to najlepsza gwarancja przyszłości Konspolu,
który, wraz z rodziną, rozwijam od ponad 40 lat — taki komentarz Kazimierz
Pazgana, założyciela Konspolu, znalazł się w komunikacie o przejęciu przez
Cargill. Teraz wywodząca się z Nowego Sącza rodzina Pazganów ma zamiar zabrać
się m.in. za ogłaszane przed laty inwestycje w Azji.
Wyświetl galerię [1/2]

PRZYSZŁOŚĆ I AZJA:

Mam pewność, że [Cargill — red.] to najlepsza gwarancja przyszłości Konspolu, który, wraz z rodziną, rozwijam od ponad 40 lat — taki komentarz Kazimierz Pazgana, założyciela Konspolu, znalazł się w komunikacie o przejęciu przez Cargill. Teraz wywodząca się z Nowego Sącza rodzina Pazganów ma zamiar zabrać się m.in. za ogłaszane przed laty inwestycje w Azji. Fot. Marek Wiśniewski

Iwona Wdowczyk, rzecznik Cargilla w Polsce, zapewnia, że koncern będzie dalej inwestował w Konspol, ale na razie za wcześnie na mówienie o szczegółach. Kwoty transakcji nie chce ujawnić.

Do czasu zamknięcia tego numeru „PB” nie udało nam się uzyskać komentarza Kazimierza Pazgana, twórcy Konspolu, ani Konrada Pazgana, który przejął przed kilkoma laty zarządzanie firmą.

Karta przetargowa i marże

— To dobry moment na sprzedaż firmy. Rynek drobiu jest rozgrzany do czerwoności — produkcja ciągle rośnie, ale już wytraca swoje wysokie dynamiki. Kiedy więc, jeśli nie teraz — komentuje chcący zachować anonimowość jeden z prezesów firmy drobiarskiej działającej w Polsce.

Inny przekonuje, że Cargill jest gotowy dalej przejmować.

— Koncern jest u nas gigantem w paszach dla drobiu, więc integracja pionowa, czyli dokładanie kolejnych elementów łańcucha produkcyjnego, jest racjonalnym wyborem, zwłaszcza, że w modelu zboża-pasze-fermy-przetwórnia Cargill działa w innych krajach. Taką integrację pionową świetnie u nas zrobił Cedrob i inni duzi gracze. Powiązanie pasz i przetwórni, poza zyskaniem pewnych odbiorców tych pasz, to też kwestia pełnej kontroli nad produkcją, a więc jej bezpieczeństwem, co jest kartą przetargową np. w negocjacjach z największymi sieciami fast-food, do których m.in. Cargill dostarcza mięso. Taka integracja to też końcu wyższe marże. Koncern od jakiegoś czasu chodził po polskim rynku i poszukiwał zakładów przetwórczych. Spodziewam się więc kolejnych akwizycji w tym segmencie — komentuje branżowy menedżer.

Iwona Wdowczyk pytana wprost o plany akwizycyjne, deklaruje ogólne zainteresowanie inwestycjami.

— Poszukujemy różnych możliwości rozwoju, a Polska i Europa Wschodnia są dla nas pod tym kątem ważnym miejscem. Będziemy przyglądać się różnym potencjalnym możliwościom inwestowania tutaj — mówi rzeczniczka Cargilla w Polsce.

Stabilizacja i odkurzone plany

Piotr Kulikowski, szef Indykpolu, nie spodziewa się rewolucji po debiucie Cargilla w przetwórstwie drobiu.

— Konsolidacja na rynku ruszyła jakiś czas temu, teraz — jak widać — dołącza do niej kolejny duży gracz. To dobrze, bo stabilny finansowo koncern, zwłaszcza na polskim, nieco rozedrganym rynku, oznacza pewną stabilizację. Jednocześnie oczywiście zawsze trochę żal, że po konsolidacji może tu pozostać bardzo mało polskich firm rodzinnych, ale tak już jest świat dzisiaj poukładany — mówi Piotr Kulikowski.

Co dalej będzie robić rodzina Pazganów? Kilka lat temu zapowiadali uruchomienie zakładów drobiarskich w dwóch krajach azjatyckich, a obecna transakcja dotyczyła tylko polskich aktywów. W 2012 r. spółka chwaliła się kupioną ziemią w Indonezji, partnerstwem z lokalną chłodnią i planem uruchomienia przetwórstwa kurczaków do końca… 2012 r. Nie wiadomo, co się stało z tym projektem. Z tego samego okresu pochodzą zapowiedzi postawienia fabryki w Chinach. W jednym i drugim kraju producent chciał mieć też fermy i ubojnie. W komunikacie zamieszczonym na swojej stronie internetowej po ogłoszeniu przejęcia przez Cargill Konspol lakonicznie mówi o tym, iż będą inwestować w różne przedsięwzięcia.

„Wśród ambitnych planów inwestycyjnych, wiodące są projekty w zakłady produkcyjne w Azji. Pazganowie chcą też być aktywnymi inwestorami na dynamicznie rozwijających się rynkach Europy Wschodniej. Obok działalności hodowlanej i produkcyjnej, rodzina dysponuje dużym doświadczeniem w branży budowlanej i nieruchomości, które wyznacza kolejny potencjalny kierunek rozwoju” — czytamy w komunikacie. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA

Zapowiedzi konsolidacji

MARIUSZ DZIWULSKI, ekspert PKO Banku Polskiego

Nie należy spodziewać się jakiegokolwiek przewrotu na krajowym rynku drobiarskim po zmianach właścicielskich w Konspolu. Z punktu widzenia Cargilla to atrakcyjne miejsce do inwestycji ze względu na niskie koszty produkcji i wysoką jakość mięsa. Ten ruch wpisuje się w zapowiedzi konsolidacji, o których słychać od dawna. Presja cenowa ciągle narasta ze względu na rosnącą konkurencję na poziomie globalnym — rynek unijny jest nasycony, a na rynkach pozaunijnych walczymy m.in. z Amerykanami i Brazylijczykami, którzy m.in. ze względu na inne wymogi odnośnie bezpieczeństwa żywności (np. dopuszczalność stosowania mączek) mają niższe koszty. Większemu podmiotowi naturalnie łatwiej wykorzystać tu korzyści skali.

Gigant i rząd

Cargill wywodzi się z Minnesoty, a jego korzenie sięgają 1865 r. Od lat trafia do zestawienia największych firm — w tym na listę Fortune 500, czy listę 25 najważniejszych prywatnych firm na świecie (również robioną przez Fortune). Swoje rozliczne biznesy dzieli na cztery główne obszary: rolnictwo (w ramach którego skupuje, przetwarza i dostarcza pasze, zboża, rośliny oleiste i inne surowce rolne, doradza też właścicielom ferm), żywienie (dostarcza różne składniki m.in. do produkcji napojów, przetworów mięsnych), przemysł (który zaopatruje w sól, skrobię, ale również stal) oraz usługi finansowe (dla klientów z branż rolno-spożywczej czy energetycznej). W Polsce poza dostarczaniem pasz na ogromną skalę koncern słynie z… unikania rozgłosu w mediach po głośnym sporze z polskim rządem sprzed wielu lat. Cargill zaczął się sądzić w 2004 r. o niedotrzymanie umów inwestycyjnych — Amerykanie wybudowali u nas fabrykę izoglukozy skuszeni różnymi zachętami, a Polska — w trakcie negocjacji z UE odnośnie limitów produkcyjnych — zgodziła się na niższe wartości niż miał już działający zakład produkcyjny, więc ten musiał ograniczyć produkcję.

Miliardy lidera

Polska jest największym producentem drobiu w UE od lat, a ścisła krajowa czołówka rokrocznie obraca mięsem wartym miliardy. Wieprzowo-drobiowy Animex, który niedawno rozpoczął kolejną gigantyczną drobiarską inwestycję, osiągnął w zeszłym roku przychody sięgające prawie 5 mld zł. Drobiowo-wieprzowy Cedrob, który — dla odmiany — sporo inwestował ostatnio w wieprzową część swojego biznesu, odnotował w 2017 r. obroty przekraczające 3,4 mld zł. W czołówce widać jeszcze m.in. Wipasz z przychodami na poziomie 2,3 mld zł, dwie spółki Drosedu o obrotach około 600 mln zł każda, Indykpol z przychodami 1,3 mld zł czy Superdrob z 851 mln zł.

Polski kapitał

O konsolidacji szeroko pojętego sektora mięsnego, w tym drobiu, słychać od dawna, ale próżno tu szukać wielu spektakularnych transakcji. Ostatnim wejściem zagranicznego giganta było przejęcie części akcji Superdrobu na przełomie 2016 i 2017 r. przez notowaną na tajlandzkiej giełdzie spółkę Charoen Pokphand Foods. Gros krajowych gigantów to jednak spółki z polskim kapitałem, a nieraz wręcz rodzinne jak Wipasz, Cedrob czy Indykpol. Azjatycki jest wieprzowo-drobiowy Animex (który wcześniej był amerykański, ale został przejęty jako Smithfield Foods na poziomie globalnym przez Chińczyków), w rękach francuskiej grupy LDC jest Drosed, a akcjonariuszem Drobimeksu jest niemiecka grupa Wiesenhof.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Cargill na zakupach