Czytasz dzięki

CBRE: polska branża hotelarska, mimo ponownego otwarcia, ucierpi w skutek epidemii

PAP
opublikowano: 13-08-2020, 11:22

W dłuższej perspektywie okres zamknięcia i mniejszy ruch odbiją się negatywnie na kondycji polskiej branży hotelarskiej - ocenia firma doradcza CBRE. Wskazuje jednocześnie, że sytuacja jest zróżnicowana - najmniej ucierpiał Wrocław, a najbardziej - Kraków.

W opublikowanym w czwartek raporcie „Rynek hotelowy w Polsce I poł. 2020” CBRE przypomina, że Polska, jako jeden z pierwszych krajów, zezwoliła na ponowne otwarcie hoteli.

Wśród największych rynków relatywnie najmniej ucierpiał Wrocław, w którym pokoje głównie wynajmowali zagraniczni pracownicy. Natomiast w najtrudniejszej sytuacji jest Kraków, gdzie ruch jest generowany głównie przez turystów z zagranicy, którzy ze względu na pandemię do miasta nie przyjechali - ocenia CBRE.

Jednocześnie raport zauważa, że mimo trudnego okresu dla branży, przybyło nowych pokoi m.in. w Warszawie, Sopocie i Szklarskiej Porębie.

„Już w marcu obłożenie hoteli w kraju spadło do 10 proc.. Później nastąpił okres zamknięcia, a ponowne otwarcie nie przyniosło oddechu. W czerwcu hotele miejskie odnotowały jednocyfrowy poziom obłożenia. To czas bez precedensu dla hotelarzy, którzy dodatkowo obawiają się powrotu niektórych ograniczeń jesienią. Część hoteli wciąż nie wznowiła działalności, a część podjęła decyzję o wykorzystaniu tego momentu na remonty” - mówi dyrektor w Dziale Badań Rynku i Doradztwa CBRE Agata Czarnecka.

Jak jednak zauważa, dane historyczne wskazują, że niezależnie od sytuacji, popyt na usługi hotelowe zawsze się odbudowywał.

„Inwestorzy nie rezygnują z działania. W ciągu pół roku w trzech miastach otworzyły się nowe obiekty brandowe, widzimy też zainteresowanie rynkami warszawskim i regionalnymi ze strony sieci hotelowych, których jeszcze nie ma w Polsce” – dodała Czarnecka.

CBRE wskazuje też, że inwestorzy mają duże plany na przyszłość. W ciągu 2,5 roku w stolicy przestrzeń hotelowa ma powiększyć się o 30 proc., a w miastach regionalnych o 10-20 proc. Zdaniem ekspertów CBRE, wśród największych polskich rynków krótkoterminowe najlepsze perspektywy ma Trójmiasto ze względu na szczególny potencjał turystyczny wśród polskich urlopowiczów.

Najtrudniej natomiast ma Kraków – jak przypomina firma, miasto zdominowane przez zagranicznych turystów, którzy w 2019 r. odpowiadali za aż 50 proc. całego zapotrzebowania noclegowego.

„Pełna odbudowa popytu na hotele oznacza powrót podróży, spotkań grupowych, konferencji czy targów. Aby to miało miejsce będziemy musieli poczekać, aż sektory zaangażowane w te działania ruszą ponownie na pełnych obrotach. Czynnikami poprawy sytuacji na rynku są również m.in. zaufanie klientów, nowe otwarcia hoteli, sytuacja dostawców usług turystycznych czy organizatorów wycieczek” - ocenia Agata Czarnecka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane