CCC chce przejąć Gino Rossi

opublikowano: 07-12-2018, 23:47

Już nie zapowiadana we wrześniu współpraca, ale pełne przejęcie. To najnowsza odsłona planu króla popularnego obuwia na wejście w segment premium.

Od 2 do 31 stycznia 2019 r. będą trwały zapisy w wezwaniu na Gino Rossi jakie ogłosiło CCC. Obuwniczy gigant wycenił mniejszego konkurenta na 27,7 mln zł. Za jedną akcje płaci 55 groszy, czyli 12 groszy więcej od kursu zamknięcia z piątku 7 grudnia 2018 r. CCC chce kupić wszystkie akcje Gino Rossi i wycofać spółkę z giełdy. Z treści wezwania wynika jednak, że za satysfakcjonujące uznaje przejęcie pełnej kontroli nad Gino Rossi. Samo wezwanie uzależnia od wydania bezwarunkowej zgody na przejęcie przez UOKiK, ale też zgody wierzycieli, którym Gino Rossi jest winne co najmniej 100 tys. zł z tytułu zobowiązań handlowych na umorzenie 50 proc. tych zobowiązań (z wyłączeniem rozliczeń dotyczących wynajmu lokali handlowych).

CCC
Zobacz więcej

CCC Wikipedia Commons

- Liczymy, że ogłoszone wezwanie, nabycie wierzytelności kredytowych Gino Rossi oraz konstruktywna postawa pozostałych wierzycieli Gino Rossi pozwolą nam zabezpieczyć dalsze funkcjonowanie firmy. Zamierzamy wspólnie z zarządem Gino Rossi poprawić sytuację finansową, zwiększyć wykorzystanie mocy produkcyjnych w jej fabrykach w Polsce, utrzymać obecne miejsca pracy oraz wzmocnić markę i firmę  – komentuje Dariusz Miłek, prezes CCC.

Jan Pilch oraz Krzysztof Bajołek kontrolujący łącznie niemal 31 proc. akcji Gino Rossi zobowiązali się już do ich sprzedaży za zaproponowana cenę. Równocześnie CCC podpisało umowę nabycia wszystkich istniejących wierzytelności kredytowych Gino Rossi względem PKO Banku Polskiego. Dom maklerski tego banku prowadzi również obsługę wezwania.

Zadłużenie względem PKO BP było głównym czynnikiem, o który rozbijały się negocjacje Gino Rossi dotyczące sprzedaży spółki zależnej Simple Creative Products, działającej w segmencie damskiej odzieży. Do negocjacji przystąpiły Monnari Trade i OTCF, właściciel sportowej marki 4F. Ostatecznie do porozumienia z Gino Rossi nie doszło.

- Sytuacja finansowa Gino Rossi od dłuższego czasu była trudna. Potencjalne pozyskanie tak silnego partnera kapitałowego jak CCC to dla nas bardzo duża szansa na nie tylko kontynuowanie działalności, ale też rozwój. Ze swojej strony dołożymy wszelkich starań, aby, w dłuższej perspektywie, uzdrowić Gino Rossi i już w nowej formule powrócić na ścieżkę wzrostu – twierdzi Tomasz Malicki, prezes Gino Rossi.

Pierwszy przejaw poważnego zainteresowania Gino Rossi ze strony CCC miał miejsce 18 września 2018 r. Obuwniczy potentat podpisał wtedy ze słupską spółką umowę na mocy, której buty i inne wyroby Gino Rossi miały być sprzedawane przez CCC w sklepach i Internecie w 22 krajach Europy i Rosji, a od połowy 2019 r. również w Dubaju i innych regionach Bliskiego Wschodu. W latach 2019-2020 CCC zobowiązało się kupić 300 tys. par butów lub innych wyrobów Gino Rossi. Strony umowy chciały jednak, by ta ilość wzrosła do 500 tys. rocznie. Gino Rossi szacowało, że w 2019 r. osiągnie z tego kontraktu 15-18 mln zł przychodów, a w latach 2019-2020 — 36-40 mln zł.

Formalnie umowa jest trzyletnia, ale jeśli CCC jej nie wypowie, po upływie pierwotnego okresu przedłuża się czterokrotnie o kolejne trzyletnie tury, tak, że w zasadzie opiewa na 15 lat. Kontrakt zakłada, że CCC zapewni pełne wykorzystanie mocy produkcyjnych zakładów Gino Rossi w Słupsku i Elblągu. Ale CCC uzyskało też licencję i zgodę na dalsze udzielenie sublicencji znaków towarowych Gino Rossi w celu produkcji towarów w innych fabrykach.

— Dla Gino Rossi to nawet nie kroplówka, ale stały posiłek. Dla CCC — dostęp do marki bez brania na siebie ryzyka wynikającego z problemów Gino Rossi — komentował ten kontrakt Łukasz Wachełko, analityk Wood&Company.

Jeśli wezwanie dojdzie do skutku sytuacja może się zmienić. Gino Rossi może po prostu zostać wchłonięte przez CCC.

W pierwszych dziewięciu miesiącach 2018 r. Gino Rossi miało 121,6 mln zł przychodów, 18,3 mln zł straty EBITDA i 30,1 mln zł straty netto z działalności kontynuowanej. Na koniec września 2018 r. jej sieć sprzedaży liczyła 79 sklepów obuwniczych Gino Rossi i 60 odzieżowej marki Simple (w tym franczyza). CCC to natomiast 1181 sklepów i 75 proc. akcji internetowego eobuwie.pl. Licząc od stycznia do września przełożyło się to na 3,3 mld zł przychodów, 563 mln zł EBITDA i 50 mln zł skorygowanego zysku netto.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / CCC chce przejąć Gino Rossi