Dotychczas głównym motorem napędowym polskiego eksportu AGD były pralki, lodówki i zmywarki. W ubiegłym roku nastąpiło duże załamanie, co zdaniem analityków znalazło odbicie w całym eksporcie. Sprzedaż pralek na zagranicznych rynkach nie wzrosła w ogóle względem 2012 r. To oznacza, że wyeksportowano ich za 849 mln euro. Natomiast zmywarek wyeksportowano o 2% mniej niż rok wcześniej, za 461 mln euro, podano w artykule.
"Mniejszy eksport to efekt mniejszego popytu za granicą, a na eksport idzie 85% produkcji"– tłumaczy Konecki, cytowany przez "DGP".
To znaczące odwrócenie się trendu, biorąc pod uwagę, że przez ostatnie lata wartość eksportu rosła w tempie dwucyfrowym. W 2012 r. sprzedaż na zagranicznych rynkach AGD wyprodukowanego w polskich fabrykach zwiększyła się o 10% r/r, wynosząc 14,286 mld zł, podano także.
Z danych firmy GFK wynika, że w Niemczech sprzedaż dużego AGD wzrosła w ubiegłym roku zaledwie o 1,4%, a w Rosji o 8,7%, podczas gdy w roku poprzednim na tych rynkach dynamika wzrostu była dwucyfrowa. We Francji popyt zmalał o 2,6%, a we Włoszech o 0,2%, czytamy dalej.
Konecki uważa jednak, że w tym roku powinno nastąpić ożywienie w eksporcie. Nie tylko dlatego, że budzi się Europa, ale też ze względu na wchodzenie przez producentów na zupełnie nowe rynki
