Cena ropy na giełdzie w Nowym Jorku niewiele się zmieniła i była notowana w okolicach najniższego poziomu od 18 miesięcy. Powód, to spekulacje, że łagodne temperatury w północno-wschodnich stanach USA i rosnące zapasy paliw ograniczą popyt ze strony rafinerii.
Analitycy spodziewają się, że rządowy raport w środę prawdopodobnie wykaże, iż zapasy benzyny i paliw destylowanych takich, jak olej opałowy i olej napędowy wzrosły czwarty tydzień z rzędu.
Minister ropy Kataru poinformował we wtorek, że kraje OPEC już we wtorek zaczynają cięcia dostaw ropy, które kartel zaplanował od 1 lutego. Kartel na posiedzeniu 14 grudnia 2006 r. postanowił, że od 1 lutego 2007 r. zmniejszy dostawy ropy o 500 tys. baryłek dziennie.
Wcześniej OPEC zdecydował, że od 1 listopada 2006 r. zmniejszy dostawy o 1,2 mln baryłek dziennie.
Cena ropy w dostawach na luty na giełdzie NYMEX w Nowym Jorku w handlu elektronicznym spadła o 7 centów do 55,57 USD za baryłkę. We wtorek kontrakt ten spadł o 45 centów, czyli o 0,8 proc. do 55,64 USD, czyli najniższego poziomu zamknięcia od 15 czerwca 2005 roku.
Cena ropy Brent na ICE Futures Exchange w Londynie na kontrakty lutowe wzrosła o 4 centy do 55,22 USD za baryłkę.(DI, PAP)