Chińczycy skupują światowe dzieła sztuki

Aleksandra Rogala
opublikowano: 21-10-2018, 22:00

Nie tylko chińskie filmy zaczynają przypominać amerykańskie filmy akcji i są dystrybuowane na całym świecie.

W Państwie Środka miłość do importowanej kultury rośnie również w innych dziedzinach. Chińskie muzea są w stanie płacić astronomiczne kwoty za światowej sławy dzieła sztuki, a ostatnio robią to coraz częściej — powiedział CNBC J. Tomilson Hill, miliarder i kolekcjoner dzieł sztuki. Z artykułu wynika, że rynek sztuki jest ostatnio pod wpływem dużego popytu świeżo powstających muzeów w Chinach.

— W 1949 r., kiedy Mao przejął władzę w Chinach, było tam 25 muzeów. Wiecie, ile dziś mają ich Stany Zjednoczone? 35 tys. W Chinach jest ich 7 tys., ale co roku przybywa około 500-1000. Jest tam ogromny popyt na ciekawe rzeczy, na które można popatrzeć albo o nich porozmawiać — stwierdził J. Tomilson Hill, wiceprezes Blackstone Group, który przymierza się do otwarcia prywatnego muzeum Hill Art Foundation w Nowym Jorku.

Wyjaśnia, że to skutek tego, że Chiny dążą nie tylko do stania się światowym supermocarstwem gospodarczym, ale też chcą dorównać USA i Europie na polu kultury.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / Chińczycy skupują światowe dzieła sztuki