Ciech ucieka do przodu

Globalne aspiracje, słaba kondycja polskiego rynku kapitałowego i chęć wyrwania się z rodzimego piekiełka — perła w koronie rodziny najbogatszych Polaków zadebiutuje na giełdzie we Frankfurcie

Pięć miesięcy temu Małgorzata Zaleska, prezes warszawskiej giełdy, zapowiedziała opublikowanie nowej strategii. Eksperci przyklasnęli z utęsknieniem. Stan parkietu, który od zawsze aspirował do roli regionalnego centrum finansowego, nie jest najlepszy. Warszawska giełda usycha — trzy ostatnie kwartały to spadek obrotów akcjami, stagnacja w debiutach, wycofywanie spółek z parkietu i brak łatwego do zidentyfikowania źródła kapitału, który mógłby tchnąć nowe życie. Inwestorzy finansowi przyglądają się nowemu rządowi, czytając analizy agencji ratingowych, drobni inwestorzy liczą straty po udziale w akcjonariacie obywatelskim organizowanym przez poprzednią ekipę.

Maciej Tybura, prezes Ciechu
Wyświetl galerię [1/2]

Maciej Tybura, prezes Ciechu

Jesteśmy gotowi na weryfikację naszego potencjału przez międzynarodowych ekspertów, analityków i inwestorów. GK, PW

Od początku roku wycofano z parkietu 13 spółek o łącznej wartości 3 mld zł i ogłoszono 18 wezwań do sprzedaży. Strategii nie ma, mijają kolejne miesiące. W takich okolicznościach kolejna spółka — notowana w Warszawie — zdecydowała się zadebiutować na giełdzie zagranicznej. Work Service wybrał Londyn, GTC — Johannesburg. Teraz przyszła pora na Ciech — wczoraj zarząd poinformował o złożeniu wniosku o wprowadzenie wszystkich akcji na giełdę we Frankfurcie. Kilkanaście kolejnych firm analizuje taki krok.

Polski debiut w Niemczech

— Wykonaliśmy ogromną pracę na rzecz budowy wartości grupy, poprawy wyników i konkurencyjności. Jesteśmy gotowi na weryfikację naszego potencjału przez międzynarodowych ekspertów, analityków i inwestorów — tłumaczy Maciej Tybura, prezes Ciechu.

Akcje będą notowane w ramach tzw. dual listingu, czyli podwójnych notowań na obu parkietach (o szczegółach mechanizmu czytaj poniżej). Ciech będzie pierwszą polską spółką notowaną na Borse Frankfurt. Pozostanie pod nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego, Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych, polskiego prawa, ale dostęp do jego akcji będzie zdecydowanie łatwiejszy — dla globalnych inwestorów. Na takich spółka liczy.

— Przy okazji debiutu we Frankfurcie nie planujemy emisji akcji. Otwieramy sobie natomiast drogę do pozyskania kapitału w przyszłości — mówi Maciej Tybura.

Polityczne dyskonto

Słabość polskiej giełdy i chęć wypromowania firmy wśród inwestorów zagranicznych to argumenty podawane także kilka miesięcy temu przez zarząd Work Service’u. W przypadku Ciechu to niejedyna przyczyna. Druga to chęć oderwania spółki od toczącego się procesu wyjaśniania prywatyzacji firmy. Ekipa rządowa zarzuca poprzednikom, że sprywatyzowali Ciech, narażając skarb państwa na straty — zbyt tanio i niezgodnie z interesem państwa. Kulisy prywatyzacji — przeprowadzonej w drodze publicznego wezwania do sprzedaży akcji przez Kulczyk Investments, na które odpowiedział skarb państwa — od miesięcy wyjaśnia prokuratura. Pomimo że Ciech był przedmiotem, a nie stroną transakcji prywatyzacyjnej, wypowiedzi polityków w tej kwestii szkodzą wycenie firmy. Niedawno analitycy Trigon DM informowali, że wyceniając akcje, nałożyli na nią 15-procentowe dyskonto — właśnie z powodu zainteresowania prokuratury. W drugim zdaniu dodali, że spółka osiągnie w tym roku rekordowe wyniki. Na początku roku akcje Ciechu wyceniane były na blisko 90 zł. Niedawno ich cena zbliżyła się do 50 zł. Zarząd wierzy, że debiut we Frankfurcie może tę sytuację zmienić.

— Dzięki obecności na frankfurckiej giełdzie Ciech będzie oceniany przez najlepszych międzynarodowych analityków specjalizujących się w światowym rynku chemicznym, dzięki czemu wycena spółki będzie zgodna z jej rzeczywistąwartością i potencjałem, z korzyścią dla wszystkich akcjonariuszy — mówi osoba związana z procesem wprowadzenia akcji Ciechu na Borse Frankfurt.

Doskonałe towarzystwo

Przedstawiciele spółki wspominają o możliwych akwizycjach, konsolidacji firm chemicznych. Wysoka wycena własnych akcji będzie wówczas na wagę złota. Ciech będzie notowany na tym samym parkiecie razem z największymi europejskimi firmami chemicznymi (np. BASF, K+S, Evonic). To grono, do którego warszawska spółka chciałaby dołączyć nie tylko na parkiecie. Dziś największy producent sody w Europie Środkowo-Wschodniej oraz jeden z większych producentów m.in. środków ochrony roślin, żywic i pianek, jutro chce być firmą globalną, z polskimi korzeniami sięgającymi 1882 r. Zarząd nie planuje wycofywania akcji z warszawskiego parkietu. Jesienią rozpocznie cykl spotkań z międzynarodowymi inwestorami instytucjonalnymi.

— Jako większościowy akcjonariusz konsekwentnie wspieramy realizację strategii przekształcenia spółki w czołowy, międzynarodowy koncern chemiczny. Jesteśmy przekonani, że decyzja o równoległych notowaniach akcji na giełdach w Warszawie i Frankfurcie, dzięki której Ciech znajdzie się wśród światowych liderów branży, przełoży się na rzetelną wycenę wartości spółki, a także pomoże jej w dalszej ekspansji poprzez rozwój organiczny oraz akwizycje — mówi Sebastian Kulczyk, prezes Kulczyk Investments. W Niemczech działa jedna z większych spółek z grupy Ciechu — Ciech Soda Deutschland. O globalnych aspiracjach Ciechu jego nowy właściciel mówi od samego początku inwestycji. Jako potencjalny kierunek ekspansji wskazywano Afrykę. Wczoraj przedstawiciele Kulczyk Investments podkreślali, że cel jest aktualny, a debiut we Frankfurcie jednym ze środków do jego osiągnięcia.

Ciepłe przyjęcie

Jak zareagowali inwestorzy na wieść o planach Ciechu? Od początku czwartkowej sesji kurs chemicznej spółki rósł najmocniej ze wszystkich wchodzących w skład indeksu mWIG. Około południa kurs rósł o 5,6 proc. i osiągnął poziom najwyższy od czerwca.

Dual listing, czyli…?

Dual listing, czyli podwójne notowanie akcji, to sytuacja, w której akcje danej spółki można kupić na dwóch lub więcej giełdach. Spółki decydują się na ten krok, aby uniezależnić się od macierzystego rynku kapitałowego, uzyskać lepszy dostęp do międzynarodowego kapitału i wzmocnić wizerunek. Spółka musi respektować regulacje prawne poszczególnych rynków i zapewnić inwestorom te same prawa. Na warszawskim parkiecie w formie dual listingu notowanych jest kilkadziesiąt spółek (np. madrycki Santander, mediolański Unicredit i Tatry Mountain Resorts, którego akcje są dostępne także na rynkach w Bratysławie i Pradze).

400 lat tradycji

Giełda we Frankfurcie jest jedną z najważniejszych na świecie — trzecia pod względem kapitalizacji w Europie i największa w Niemczech, a jej historia rozpoczyna się 400 lat temu. Większość transakcji dokonuje się na dwóch parkietach — Xetrze i Frankfurt Floor. Na pierwszym z nich inwestorzy mają dostęp do ponad 1 tys. spółek z Niemiec i 11 tys. firm zagranicznych z kilkudziesięciu krajów. Na Borse Frankfurt notowanych jest łącznie ponad 1,4 mln instrumentów finansowych (akcje, obligacje, ETF-y, ETC-y, fundusze, certyfikaty). Główny indeks to DAX. Eksperci przypuszczają, że po brexicie Frankfurt będzie głównym centrum finansowym w Unii Europejskiej.

Dual listing, czyli…?

Dual listing, czyli podwójne notowanie akcji, to sytuacja, w której akcje danej spółki można kupić na dwóch lub więcej giełdach. Spółki decydują się na ten krok, aby uniezależnić się od macierzystego rynku kapitałowego, uzyskać lepszy dostęp do międzynarodowego kapitału i wzmocnić wizerunek. Spółka musi respektować regulacje prawne poszczególnych rynków i zapewnić inwestorom te same prawa. Na warszawskim parkiecie w formie dual listingu notowanych jest kilkadziesiąt spółek (np. madrycki Santander, mediolański Unicredit i Tatry Mountain Resorts, którego akcje są dostępne także na rynkach w Bratysławie i Pradze).

400 lat tradycji

Giełda we Frankfurcie jest jedną z najważniejszych na świecie — trzecia pod względem kapitalizacji w Europie i największa w Niemczech, a jej historia rozpoczyna się 400 lat temu. Większość transakcji dokonuje się na dwóch parkietach — Xetrze i Frankfurt Floor. Na pierwszym z nich inwestorzy mają dostęp do ponad 1 tys. spółek z Niemiec i 11 tys. firm zagranicznych z kilkudziesięciu krajów. Na Borse Frankfurt notowanych jest łącznie ponad 1,4 mln instrumentów finansowych (akcje, obligacje, ETF-y, ETC-y, fundusze, certyfikaty). Główny indeks to DAX. Eksperci przypuszczają, że po brexicie Frankfurt będzie głównym centrum finansowym w Unii Europejskiej.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Ciech ucieka do przodu