Ciemne chmury nad Europą

RB
opublikowano: 25-07-2008, 00:00

Tak złych danych makroekonomicznych na Starym Kontynencie nie zanotowano od kilku lat. To skutek mocnego euro i wysokich cen ropy.

Tak złych danych makroekonomicznych na Starym Kontynencie nie zanotowano od kilku lat. To skutek mocnego euro i wysokich cen ropy.

Wczorajsze dane makro zaskoczyły negatywnie ekonomistów. Umacnianie się wspólnej waluty oraz wysokie ceny energii sprawiły, że Europa zaczęła hamować. W konsekwencji nastroje przedsiębiorców w Niemczech, największej gospodarce Starego Kontynentu, pogorszyły się w lipcu najbardziej od 11 września 2001 r., kiedy dokonano ataku terrorystycznego na World Trade Center w USA. Indeks spadł do 97,5 ze 101,3 pkt w czerwcu — podał instytut Ifo. To niejedyne złe wieści z naszego regionu. Indeks PMI, określający koniunkturę w sektorze przemysłowym Eurolandu, wyniósł w lipcu 47,5 pkt, wobec 49,2 pkt w czerwcu. Dodajmy, że wartość 50 pkt stanowi granicę między recesją a rozwojem.

Spadł też wskaźnik PMI w sektorze usług. W lipcu wyniósł 48,3 pkt, wobec 49,1 pkt w czerwcu.

— W tym roku nie powinniśmy się spodziewać odbicia w Europie. Poprawa nastąpi dopiero w drugiej połowie 2009 r. — uważa Marta Petka, ekonomistka Raiffeisen Banku.

Co więcej, źle wygląda też sytuacja finansowa strefy euro. Na rachunku obrotów bieżących zanotowano w maju 7,3 mld EUR deficytu. Miesiąc wcześniej Europejski Bank Centralny donosił o 1,5 mld EUR nadwyżki. Bez uwzględniania czynników sezonowych deficyt wyniósł 21,4 mld EUR, wobec 7,4 mld EUR w poprzednim miesiącu

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: RB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy