Czytasz dzięki

COVID-19 impact w e-commerce

  • Materiał partnera
opublikowano: 22-04-2020, 16:00

Klienci przechodzą do sieci i stawiają e-sklepom nowe wyzwania. Rodzą się też nowe szanse. To wpływ pandemii, która zmienia obraz e-handlu.

Czas wyciągnąć wnioski i przygotować swój biznes. W 2003 r. szkoły, fabryki i sklepy w Chinach zostały zamknięte na kilka miesięcy z powodu epidemii SARS. — Podobnie jak teraz, w czasach pandemii koronawirusa, wtedy w Chinach nieomal z dnia na dzień zmieniły się zachowania konsumentów i nastąpił znaczny wzrost ich aktywności w internecie — tłumaczy Anna Kochańska, szefowa marketingu w eStoreMedia, spółce zajmującej się pomiarem i analityką wydajności handlu detalicznego w internecie, a także zarządzaniem treścią w sklepach internetowych.

Zobacz więcej

Półka w internetowym sklepie detalisty jest dzisiaj najbardziej perspektywicznym kanałem sprzedaży dla producentów, warto o nią zadbać — podsumowuje Anna Kochańska, szefowa marketingu w eStoreMedia. [FOT. ARC]

Chiński syndrom

Gdy nadszedł SARS, Richard Liu Qiangdong, założyciel JD.com, miał 12 fizycznych sklepów z elektroniką w Pekinie i ambitny plan uruchomienia 500 kolejnych lokalizacji. W czasie kryzysu zaczął eksperymentować ze sprzedażą na forach internetowych i kanałach messagingowych. Ostatecznie zmienił plany i poświęcił swoje zasoby w całości kanałowi e-commerce. Dzisiaj JD.com jest największym pod względem przychodów internetowym detalistą w Chinach.

W tymże 2003 r. pracownik Alibaby, młodego sklepu internetowego działającego na rynku B2B, był czwartą zarażoną osobą w Chinach i przez to cały zespół (ponad pół tysiąca pracowników) musiał się udać na przymusową dwutygodniową kwarantannę. W obliczu ograniczeń wjazdu do kraju zarówno producenci, jak i odbiorcy towarów z całego świata zwiększyli swoje działania marketingowe i wydatki na platformie. Dzisiaj Alibaba jest liderem w sprzedaży chińskich produktów na świecie nie tylko na rynku B2B, także B2C i C2C.

Przykłady z Chin pokazują, że epidemia SARS podobnie jak dziś pandemia COVID-19 przyspiesza cyfryzację handlu. W myśl powiedzenia, że czas kryzysu to również czas nowych możliwości. — Handel w sieci pozostanie kluczową częścią życia konsumentów. Niektórzy internetowi detaliści, a także marki bardziej zakorzenią się w życiu konsumentów niż kiedykolwiek wcześniej — przewiduje Anna Kochańska.

Panika w Europie i Stanach

We Włoszech, gdzie do niedawna sprzedaż internetowa była mało popularna z zaledwie 4-procentowym udziałem w handlu, sprzedaż produktów konsumpcyjnych w sieci wzrosła o 81 proc. w ostatnim tygodniu lutego (według Nielsena). Carrefour Włochy oznajmił, że liczba subskrypcji internetowych podwoiła się do 110 tys. w tygodniu od 9 marca, a sprzedaż wzrosła 10-krotnie. Podobna sytuacja jest w Hiszpanii i we Francji, gdzie penetracja e-commerce przed koronawirusem była również niska i wynosiła około 5 proc. W tych krajach dostawa do domu przez internet, a także zamówienia typu „kliknij i odbierz” wzrosły odpowiednio o 32 i 29 proc. w pierwszym tygodniu marca. Jak odnotowuje Adobe, ogólny handel elektroniczny wzrósł w Stanach Zjednoczonych o 26 proc. Rynek e-commerce w Polsce dotychczas rozwijał się w tempie około 18 proc. rocznie, natomiast z prognoz na 2020 r. wynika, że wzrost może być co najmniej dwukrotnie wyższy.

Efekt pandemii

Dzisiaj detaliści i producenci stoją w obliczu wyzwań związanych ze zdrowiem i bezpieczeństwem, łańcuchem dostaw, siłą roboczą,przepływami pieniężnymi, popytem konsumentów i marketingiem. — Producenci powinni już teraz myśleć o długofalowych skutkach zachodzących dziś zjawisk — zwraca uwagę Anna Kochańska.

— Gdy pandemia się skończy i przetrwamy, znajdziemy się w zupełnie innym świecie niż ten, który znaliśmy przed kryzysem — dodaje.

Krótkookresowa zmiana zachowań konsumenckich w trakcie pandemii może w wielu przypadkach okazać się tendencją trwałą. Lojalność względem marki straci na znaczeniu, ponieważ konsumenci w wielu przypadkach są zmuszeni próbować nowych produktów. Nadchodzące spowolnienie gospodarcze wpłynie również na preferencje zakupowe; w takiej sytuacji zyskują marki i detaliści zorientowani na wartość. Skutki gospodarcze pandemii nie będą miały jednakowego wpływu na wszystkie marki i sprzedawców. Efekt dla handlu detalicznego może być taki, że kilku detalistów będzie silniejszych niż wcześniej, a wiele specjalistycznych i niezależnych sklepów przestanie istnieć. Łatwo sobie wyobrazić, że do końca pandemii detalistom zostanie np. o jedną czwartą mniejsza powierzchnia handlowa. Tak silna konsolidacja spowodowałaby, że ci, którzy przetrwają, będą mieli większą przewagę nad producentami dostarczającymi im towar. Ten trend zrodził się przed COVID-19 — ostatnie badanie Deloitte wykazało, że w latach 2017-19 sprzedaż detaliczna uległa znacznej konsolidacji — pandemia tylko ją przyspieszy.

Na teraz i po kryzysie

Marki i dystrybutorzy walczą, aby zaspokoić nieoczekiwany wzrost popytu na produkty w internecie. Jednym z wyzwań stojących dziś przed producentami jest to, aby jak najlepiej wykorzystać dostępne dane.

— Z naszego doświadczenia wynika, że efektywny e- -commerce opiera się na ustalaniu priorytetów i ich egzekwowaniu — tłumaczy Anna Kochańska.

Na czym warto się skupić? Przede wszystkim producenci sprzedający on-line muszą unikać sytuacji, w których produkt nie jest dostępny w sklepie, powinni monitorować dostępność wszystkich produktów u kluczowych dystrybutorów. Ponadto należy dopilnować, aby u dystrybutorów nie pojawiały się nieuzasadnione wzrosty cen, bo może to negatywnie odbić się na reputacji marki. Muszą też zadbać o to, by odnalezienie produktu w sklepie było łatwe — to szczególnie ważne dla rzeszy nowych klientów e-commerce. Szybka migracja produktów do sprzedaży w sieci wymusza tworzenie lepszych treści. Poprawy wymagają szczególnie kategorie produktów, które wcześniej nie były ważne dla e-commerce, a dzisiaj internet to ich podstawowy kanał sprzedaży. Wraz z przedłużającym się okresem, kiedy zostajemy w domu, i większą wydajnością sklepów internetowych, panika ustanie i przyjdzie czas na wzrost liczby pozostawionych recenzji, więc są one nadal jednym z podstawowych parametrów do obserwacji.

— Aby pomóc markom odnieść sukces w nowej rzeczywistości handlu detalicznego, eStoreMedia opracowało „e-Commerce Perfect Store Framework”. Korzystają z niego firmy z listy Fortune 500, w tym największe marki z rynku FMCG i elektroniki użytkowej (jak P&G, L'Oréal, Nestlé i Philips). Identyfikuje on ważne działania, które producenci mogą podjąć, aby ich produkty były łatwe do odnalezienia w internecie i by łatwiej było zrozumieć ich wartość — podkreśla Anna Kochańska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

COFACE

Partner strategiczny

PEKAO

Partner

KRD

Partner

UPC

Partner

Targi Kielce

Partner

INFINITY

Patroni honorowi

Polecane