Credit Agricole zaprzągł do pracy esemesy

Bank znalazł sposób na zdalne domknięcie umowy — bez biurokracji i podpisu elektronicznego. Oszczędza czas, pieniądze i drzewa.

SMS z jednorazowym kodem do potwierdzania przelewu to dzisiaj standard na rynku bankowym, z powodzeniem rugujący z obiegu zdrapki. Na tym jednak właściwie jego użyteczność się kończy. Bywa jeszcze wykorzystywany do autoryzacji zmiany PIN-u do karty, otwarcia subkonta, wysyłania powiadomień o transakcji, obciążeniu konta itp. To rozwiązania dostępne tylko dla osoby będącej klientem banku. Credit Agricole znalazł szersze zastosowanie dla SMSowej weryfikacji: zatwierdzanie umów kredytów ratalnych zawieranych w sklepach partnerów banku. Dzięki temu proces aplikowania i akceptacji wniosku o pieniądze jest od początku do końca elektroniczny. Jak to wygląda w praktyce? Podobnie jak w klasycznym scenariuszu ubiegania się o kredyt w ratach. Klient przedkłada wszystkie wymagane dokumenty, które doradca kredytowy skanuje (również w formie zdjęcia zrobionego smartfonem), po czym wypełnia w systemie komputerowym wniosek kredytowy, wpisując w formularz także numer telefonu komórkowego. Następnie generuje elektroniczną umowę i pokazuje klientowi do przeczytania na ekranie komputera lub tabletu. Gdy wszystko jest w porządku, wnioskodawca otrzymuje SMS z jednorazowym kodem, który wpisuje w odpowiednie miejsce na umowie, akceptując tym samym zawarte w niej warunki. Usługa przeszła pomyślnie pilotaż i jest już dostępna w tysiącu punktów współpracujących z Credit Agricole. Jarosław Marek, dyrektor pionu rozwoju consumer finance, zapowiada, że do końca roku szybkim podpisem, bo tak bank nazwał SMS autoryzacyjny, będzie można zatwierdzić umowę kredytową w przeszło 10 tys. sklepów partnerskich (są to m.in. sieci Black Red White, Agata Meble, Neonet i Komputronik). Obecnie Credit Agricole pracuje nad dostosowaniem SMS-owej autoryzacji do potrzeb handlu w internecie.

— Pracujemy nad elektronicznym zaciąganiem kredytów w internecie. Jest kilka możliwości przeprowadzenia procesu identyfikacji klienta i mamy nadzieję, że jeszcze w tym roku pierwsze osoby zainteresowane kredytem ratalnym on-line będą mogły skorzystać z szybkiego podpisu — mówi Jarosław Marek. Bank szacuje, że dzięki SMS-owi liczba papierowych stron drukowanych dotychczas na potrzeby umów ratalnych spadnie o około 60 proc., czyli aż milion rocznie, co ocali miesięcznie 87 drzew. Do tego trzeba doliczyć obniżkę kosztów transportu i archiwizacji papierowych dokumentów. W ten sposób Credit Agricole dołącza do nielicznej jeszcze grupy banków przykładających wagę do eliminowania papierowej dokumentacji: Aliora i ING Banku Śląskiego. Patent na szybki podpis pochodzi z Francji — został opracowany przez firmę QickSign na potrzeby bankowości konsumenckiej Credit Agricole, w której bank jest tam bardzo mocny. W Polsce również zalicza się do liderów rynku consumer finance. Z 12 mld zł rocznej sprzedaży kredytów najwięcej przypada na Credit Agricole i Santandera. Mniejszym, ale liczącym się graczem jest Alior, który urósł w siłę, przejmując Meritum, a wraz z nim kontrakt na obsługę punktów finansowych w Tesco. Jarosław Marek mówi, że średnia wartość kredytu ratalnego wynosi około 2 tys. zł. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Credit Agricole zaprzągł do pracy esemesy