Analitycy szwajcarskiego banku wskazują, że inwestorzy szukają na rynku nieruchomości mieszkaniowych wyższych zwrotów przy niższym ryzyku. Nabywają je aby następnie wynajmować. Skutkiem jest wzrost cen nieruchomości. Z drugiej strony w Szwajcarii wciąż utrzymywane są ostre kryteria dla nabywców nieruchomości mieszkaniowych.
- Nie widzimy jeszcze bańki, ale dostrzegamy ryzyko przewartościowania – powiedział Fredy Hasenmaile, szef analizy rynku nieruchomości w Credit Suisse i jeden z autorów raportu.
Szwajcarski Bank Narodowy, który od dłuższego czasu utrzymuje rekordowo niską stopę procentową, wynoszącą minus 0,75 proc., wielokrotnie wyrażał obawy nadmiernego rozgrzania rynku nieruchomości i ostrzegał przed korektą.