Czekając na Wielką Brytanię zerknijmy na Hiszpanię

  • Marek Rogalski
opublikowano: 23-06-2016, 17:28

Mimo, że referendum ws. wyjścia kraju z Unii Europejskiej trwa (lokale wyborcze w Wielkiej Brytanii zostaną zamknięte dzisiaj o godz. 23:00 naszego czasu), to opublikowane zostały dwa sondaże, które jeszcze bardziej utwierdziły rynki finansowe, że szanse na tzw. Brexit są niewielkie.

Pierwszy od IPSOS-MORI (relacja 52/48 proc. za pozostaniem), drugi od mniej znanej pracowni Populus, która przeprowadziła sondaż on-line, chociaż na nieco większej, niż inni próbce statystycznej, bo liczącej 4700 osób. Tu relacja na korzyść Bremain to aż 10 p.p. (55/45 proc.). Warto zwrócić uwagę, że dotychczas sondaże internetowe bardziej wskazywały na Brexit. Efekt? Szanse na Brexit zdaniem bukmacherów to zaledwie 16 proc. Po południu nieznacznie one wzrosły po tym, jak pojawiły się informacje nt. strzelaniny w jednym z niemieckich kin. Na rynkach pojawiły się obawy, że może mieć to psychologiczny wpływ na tych, którzy pozostają niezdecydowani jak zagłosować w referendum.

W tym miejscu warto zastanowić się, co dalej. Wygrana zwolenników pozostania we Wspólnocie nie sprawi, że Wielka Brytania nagle zgodzi się na przyspieszenie integracji z Unią Europejską. Wręcz odwrotnie – David Cameron będzie raczej sztywnie trzymał się tego, co wywalczył w lutym na szczycie Unii Europejskiej, a więc zapisów pozwalających mu utrzymywać w pewnych kwestiach większą niezależność od Brukseli. Jednocześnie on, ale i też opozycyjna Partia Pracy będą zobowiązane dbać o eurosceptyczny elektorat, który teraz opowiedział się za Brexitem. To ostatecznie może doprowadzić do powstania Europy dwóch prędkości, niewykluczone, że granica będzie przebiegać w oparciu o to, kto jest w strefie euro, a kto poza nią. 

Co w krótkim terminie? Rano pisaliśmy, że reakcja na wyniki referendum (dane z 80 proc. lokali poznamy około 6 rano, a pełne dane napłyną do godz. 8) będzie typowo asymetryczna. Rynki w dużej mierze zdyskontowały wynik B-remain w ostatnich dniach, a z kolei Brexit byłby ogromnym szokiem.

Po południu dolar zaczął nieznacznie odrabiać poniesione wcześniej straty – to po części realizacja zysków z wcześniejszego ruchu za sprawą niepokojących informacji z Niemiec, ale i też wynik nieco lepszych publikacji danych makro z USA. Cotygodniowe bezrobocie, które poznaliśmy o godz. 14:30, nieoczekiwanie spadło do 259 tys. z 277 tys., a wstępny indeks PMI dla przemysłu publikowany o godz. 15:45 odbił w czerwcu do 51,4 pkt. z 50,7 pkt. Odczyty lepsze od konsensusu sprawiły, że część inwestorów zaczęła na powrót zastanawiać się, czy kluczowe dane makro za czerwiec, które poznamy na początku lipca (tj. indeksy ISM i wyliczenia Departamentu Pracy) będą tak złe, aby podtrzymać grudniowe szacunki rynku dotyczące podwyżki stóp procentowych przez FED. Te rozważania na jakiś czas przerwał nieco gorszy odczyt wolumenu sprzedaży nowych domów, która w maju spadła do 551 tys. przy konsensusie na poziomie 560 tys. 

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Technicznie dzisiejsze odreagowanie koszyka BOSSA USD ze swoich minimów przy 78,39 pkt. można potraktować jako sygnał, że scenariusz złamania majowego dołka przy 77,64 pkt. może nie być tak prosty. Teoretycznie dolar powinien jeszcze osłabić się jutro po publikacji wyników referendum w Wielkiej Brytanii, ale już w kolejnych dniach rynek może już reagować na inne czynniki. W niedzielę odbędą się wybory parlamentarne w Hiszpanii. Drugie w okresie 6 miesięcy głosowanie, po tym jak po grudniowym rozdaniu niemożliwe okazało się utworzenie rządu większościowego (w politycznej grze liczą się 4 duże ugrupowania), może przynieść wzrost znaczenia populistycznej partii Podemos, która mogłaby próbować utworzyć rząd z socjalistami z PSOE. Taka skrajnie lewicowa koalicja zostałaby źle przyjęta przez rynki finansowe, a hiszpańskie obligacje podzieliłyby los papierów portugalskich. Nie można jednak wykluczyć, że ostatecznie politycy zostaną zmuszeni do sformowania tzw. wielkiej koalicji dwóch wiecznych konkurentów, czyli konserwatyści Rajoya będą rządzili wspólnie z socjalistami (ci drudzy mogą więcej stracić na sojuszu z Podemos). Niemniej, aby politycy doszli do takich wniosków może minąć nieco czasu.

Na układzie EUR/USD widać, że ruch w górę jest nieco wymuszony. Niemniej nadal otwarta zdaje się być kwestia testowania szczytu bazującego na maksimum z października ubiegłego roku., czyli 1,1494. Wsparcie to rejon 1,1315-35.

 Ciekawe wygląda dzisiaj relacja USD/JPY, gdzie z jednej strony widać wpływ nieco lepszych odczytów makro z USA, a z drugiej malejące ryzyko związane z Brexit, które osłabia jena. Najbliższy opór to okolice 106,20-106,50. Szerszy kontekst, jakim jest widoczny na ujęciu tygodniowym kanał spadkowy, pozostaje jednak niezmienny.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, Główny analityk walutowy, Dom Maklerski BOŚ S.A.

Polecane