Tam, gdzie najłatwiej osiągnąć wymierne korzyści, popularność outsourcingu będzie największa. Wynika to z oczekiwań klientów.
W Polsce nadal najczęściej zleca się outsourcerom serwis infrastruktury IT. Albo hosting serwerów i baz danych. Od niedawna obserwowane jest także coraz większe zainteresowanie wdrożeniami systemów ERP w modelu outsourcingu.
— Za takim rozwiązaniem przemawia zapewnienie znacznie wyższego poziomu bezpieczeństwa i ochrony danych przez data center outsourcera — mówi Adam Gębski, menedżer ds. sprzedaży w ZETO Poznań.
W grupie usług hostingowych przeważają drobne kontrakty: nawet za kilkaset złotych. Przykłady? Sieć osiedlowa czy utrzymanie stron WWW.
— Dość powszechny jest outsourcing serwisów — tzw. desktop outsourcing, czyli powierzanie serwisu nad całą infrastrukturą IT dużych firm na zewnątrz — twierdzi Wojciech Wrzesień z Incentii.
Nie tylko obniżenie kosztów zachęca przedsiębiorców do korzystania z outsourcingu.
— Staje się on interesujący tam, gdzie trudno o zadowalający poziom usług świadczonych przez wewnętrznego dostawcę. Wówczas presja na obniżenie kosztów ustępuje rozważaniom o optymalizacji: jak i ile wydać pieniędzy, aby osiągnąć wymagany poziom obsługi. Mimowolnymi sojusznikami outsourcingu stają się tutaj często takie czynniki, jak brak specjalistycznej kadry czy duża rotacja pracowników — twierdzi Waldemar Sokołowski, dyrektor ds. usług outsourcingowych BCC.
Przy decyzji klientów o oddaniu IT w outsourcing coraz częściej dochodzi do głosu problem kadr. W przypadku najprostszych prac Polska ciągle jest atrakcyjnym krajem o stosunkowo taniej sile roboczej. Dlatego lokowane są u nas inwestycje outsourcingowe. W przypadku wysoko wykwalifikowanych specjalistów, władających językami obcymi, sprawa wygląda już odmiennie.
— Kraje rozwinięte oferują wyższe zarobki. Działającym na polskim rynku przedsiębiorstwom trudno jest sprostać tej konkurencji. Tym bardziej że specjaliści IT często nie są traktowani jako osoby kluczowe dla przedsiębiorstwa, a co za tym idzie, nie ma przyzwolenia na ich dodatkowe wynagradzanie. Inaczej sprawa wygląda w przypadku firm IT. Tutaj doświadczeni informatycy są najcenniejszym majątkiem — przekonuje Waldemar Sokołowski.
