Miniony rok był dla MakoLab bardzo intensywny, a jego koniec niespodziewanie trudny. Z jakim nastawieniem wchodzicie w 2026 rok jako zespół zarządzający?
Dr Mirosław Sopek: Skupiliśmy się na transformacji struktury organizacyjnej i wzmocnieniu sprzedaży. Rozwinęliśmy partnerstwa ze światowymi liderami technologicznymi oraz wzbogaciliśmy portfolio usług – począwszy od wachlarza rozwiązań z wykorzystaniem AI, poprzez data, cyberbezpieczeństwo, aż po data streaming. Sięgnęliśmy po kolejne narzędzia wspierające sprzedaż (takie jak np. webinary). Skorzystaliśmy ze sprawdzonego w roku wcześniejszym konceptu własnego eventu „MakoDays”. Dzięki temu mocno pozycjonujemy się jako silnie merytoryczny partner naszych obecnych i potencjalnych klientów.
Koniec roku faktycznie był trudny, ale nie pod kątem biznesowym, tylko organizacyjnym i dla wielu w MakoLab osobistym. Niespodziewanie zmarł piastujący przez ponad 17 lat stanowisko prezesa Wojciech Zieliński i jako spółka musieliśmy bez zakłóceń przejść przez ten szczególny czas. MakoLab znakomicie udowodnił swoją dojrzałość organizacyjną i mimo tych nagłych wydarzeń przeszedł przez nie, zachowując pełną ciągłość biznesową i operacyjną.
W rok 2026 wchodzimy z nowymi planami dalszego rozwoju spółki, rozszerzenia usług i stosowania innowacji oraz osiągnięcia jeszcze lepszego rocznego wyniku finansowego, zachowując jednocześnie pamięć o dziedzictwie śp. Wojciecha Zielińskiego.
MakoLab przeszedł niespodziewany proces zmiany przywództwa po prezesie, który kierował spółką od 2008 r. Jak wyglądał proces komunikacji z rynkiem?
Funkcjonujemy w oparciu o standardowe struktury zarządcze spółek akcyjnych, czyli radę nadzorczą i zarząd. Od ponad dwóch lat zarząd jest czteroosobowy, a każdy z członków ma swój jasno określony zakres kompetencji. To pozwoliło nam przejść ten trudny moment, zachowując pełną ciągłość. Rada Nadzorcza w możliwie najszybszym terminie wyznaczyła mnie na pełniącego obowiązki prezesa, jako osobę znającą organizację od podszewki i mogącą jak najsprawniej przejąć stery w firmie. Wszystkie zmiany niezwłocznie zakomunikowaliśmy zarówno rynkowi i inwestorom oraz klientom.
Ostatni rok był jednym z najlepszych wynikowo w historii spółki. To efekt konkretnych decyzji, oferty czy dojrzałości organizacji?
Z pewnością równomierna kombinacja wszystkich trzech czynników. Konkretne decyzje dotyczące wzmocnienia sił sprzedażowych i zmian organizacyjnych to na pewno silny bodziec dający wymierne wyniki. Dostosowanie oferty do stale zmieniającego się rynku i dynamicznych potrzeb klientów to oczywiście równie ważna składowa działalności biznesowej. Dojrzałość, którą osiągnęliśmy dzięki ponad 37-letniemu istnieniu firmy oraz 18-letniej obecności na NewConnect pozwala nam rozsądnie podejmować strategiczne decyzje. Duża część naszego blisko 300-osobowego zespołu pracuje w firmie od lat, co wzmacnia stabilność i efektywność działania.
W wynikach widać poprawę rentowności i większy udział projektów o wysokiej wartości dodanej. Tak miało być?
Tak, od dłuższego czasu przesuwamy się w stronę projektów o wyższej wartości dodanej, opartych na bardziej zaawansowanych technologiach. W praktyce oznacza to przede wszystkim systematyczne wprowadzanie do naszego portfolio rozwiązań opartych na AI, zarówno w obszarze produktów, jak i usług realizowanych dla klientów.
Ten kierunek już dziś przekłada się na poprawę rentowności, choć pełny wpływ na wartość dodaną naszej oferty będzie widoczny w kolejnych okresach, wraz ze skalowaniem tych rozwiązań i ich dojrzewaniem rynkowym.
Dużą wagę przykładamy do usług konsultingowych, które odgrywają coraz istotniejszą rolę w działalności grupy. Tu kluczową funkcję pełni spółka zależna MakoLab Consulting, wspierająca klientów w projektach wymagających nie tylko technologii, ale także kompetencji doradczych i strategicznych. To połączenie zaawansowanej technologii z doradztwem pozwala nam realizować bardziej kompleksowe i długofalowe projekty.
Konsekwentnie mówicie o podejściu „Intelligence Amplified”. Jak przekłada się to na przewagę konkurencyjną i realną wartość dla klientów?
„Intelligence Amplified” to podejście, w którym człowiek pozostaje kluczowym filarem nowoczesnych usług IT. Traktujemy narzędzia AI nie jako substytut kompetencji ludzkich, lecz jako mechanizm ich wzmocnienia, zwiększający efektywność, jakość i skalę działania zespołów.
Wiele wdrożeń AI na rynku opiera się dziś na uproszczonym założeniu, że technologia może zastąpić człowieka. Takie podejście często prowadzi do problemów wdrożeniowych, ograniczonej adopcji rozwiązań i rozczarowania po stronie klientów. My idziemy inną drogą: projektujemy rozwiązania, w których AI wspiera ekspertów, a nie próbuje ich zastąpić.
„Intelligence Amplified” oznacza w praktyce przesunięcie roli człowieka na wyższy poziom: planowania, podejmowania decyzji, nadzoru i odpowiedzialności za rozwiązania. Dzięki temu klienci otrzymują nie tylko technologię, ale realną wartość biznesową: lepszą jakość decyzji, większą przewidywalność wdrożeń i trwałe efekty, które można skalować w czasie.
Ponad 70 proc. przychodów pochodzi spoza Polski. Jakie kierunki ekspansji są dziś kluczowe i czym MakoLab wygrywa z globalną konkurencją?
Od przynajmniej 20 lat większość swoich przychodów osiągamy na rynkach zagranicznych i mamy u tamtejszych klientów mocno ugruntowaną pozycję. Najsilniejszą we Francji, Belgii i Niemczech, a planujemy ekspansję na takie kraje jak Wielka Brytania, USA oraz kraje Bliskiego Wschodu. Najczęściej wygrywamy kompetencjami i doświadczeniem, ale dla klientów równie ważne są elastyczność, proaktywność oraz efektywność cenowa. Kluczowa jest dla nas wartość biznesowa przy racjonalnym koszcie, a nie konkurowanie ceną.
Jak zmieniają się oczekiwania klientów? Czy dziś ważniejsze są narzędzia, czy zdolność strategicznego doradztwa?
Same narzędzia przestają być wystarczające, a klienci coraz częściej oczekują od partnerów technologicznych zdolności strategicznego doradztwa: zrozumienia ich biznesu, kontekstu regulacyjnego oraz osiągania realnych rezultatów wdrażanych technologii. Technologia pozostaje istotna, ale jej wartość ujawnia się dopiero wtedy, gdy jest właściwie osadzona w długofalowej strategii rozwoju organizacji.
W odpowiedzi na te zmiany nasze priorytety strategiczne na rok 2026 koncentrują się wokół rozwoju i wdrażania rozwiązań AI w dwóch komplementarnych „emanacjach”. Po pierwsze, jako narzędzi zwiększających efektywność operacyjną, m.in. poprzez agentów AI i systemy wspierające codzienną pracę zespołów. Po drugie, jako fundamentu nowej klasy aplikacji projektowanych wokół modeli AI, w szczególności modeli generatywnej sztucznej inteligencji, a nie jedynie jako dodatku do istniejących systemów.
Równolegle stawiamy sobie za cel wzrost udziału tych rozwiązań w strukturze sprzedaży. Widzimy, że właśnie połączenie technologii AI z kompetencjami doradczymi i architektonicznymi daje klientom największą, mierzalną wartość – i w tym kierunku konsekwentnie będziemy się rozwijać.
Jaką firmą może być MakoLab w 2030 r. Czym ma się wyróżniać i z czego chce być najbardziej znany?
W perspektywie 2030 roku widzimy MakoLab jako globalnie rozpoznawalnego partnera technologicznego dla dużych organizacji, wyspecjalizowanego w rozwiązaniach klasy Intelligence Amplified, czyli takich, które łączą zaawansowaną technologię z odpowiedzialnym wykorzystaniem kompetencji ludzkich.
Chcemy wyróżniać się nie tylko narzędziami, ale przede wszystkim zdolnością projektowania i wdrażania systemów AI w sposób bezpieczny, skalowalny i zrozumiały dla biznesu. Dlatego istotnym elementem naszej tożsamości w nadchodzących latach będzie cyberbezpieczeństwo. Szczególnie w kontekście systemów opartych na AI oraz środowisk regulowanych, w których zaufanie i kontrola mają kluczowe znaczenie.
Równolegle uważnie obserwujemy i we właściwym, wyważonym tempie, rozwijamy kompetencje w obszarze informacji kwantowej, zarówno w kontekście obliczeń kwantowych i ich potencjalnego wpływu na AI, jak i komunikacji kwantowej, ale także kryptografii postkwantowej w kontekście cybersecurity. Jesteśmy w pełnej gotowości, aby w momencie dojrzewania tych technologii uczynić je istotnym elementem wyróżniającym MakoLab na rynku w 2030 r.




