Rzecz jasna nie wchodził w grę ani wojenny, ani wyjątkowy, które wprowadza prezydent RP, przedstawiając rozporządzenie do akceptacji Sejmowi. Trzeci, w pełni uzasadniony atakiem koronawirusa stan klęski żywiołowej wprowadziłaby Rada Ministrów na 30 dni, zaś na dłużej za zgodą Sejmu. PiS postanowiło jednak wykonać konstytucyjne obejście, rządząc jedynie rozporządzeniami wydawanymi na podstawie delegacji z ustawy o zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi, trochę zmienionej po wybuchu epidemii.

Główną przyczyną była oczywiście gigantyczna awantura o termin wyborów prezydenckich. Obecnie idzie ku lepszemu, specustawa o głosowaniu hybrydowym zawiera pewne błędy, ale generalnie wyprowadza Polskę z głębokiego kryzysu państwa. Powoli postępuje normalizacja życia publicznego i gospodarczego, najbardziej uciążliwe jest utrzymywanie zamknięcia granic. Istnieje jednak obszar, w którym stan epidemii wreszcie urzędowo stanie się równy trzem konstytucyjnym. Dowód przedkłada… sam rząd, przygotowując nowelizację ustawy o finansach publicznych. Jej art. 112aa reguluje matematycznymi wzorami tzw. regułę wydatkową. Kilka wierszy dalej art. 112d zawiesza jej stosowanie w razie wprowadzenia stanu wojennego, stanu wyjątkowego na całym terytorium kraju lub stanu klęski żywiołowej też na całym terytorium. To przeniesienie z Konstytucji RP, z doprecyzowaniem obszaru (stan wojenny dotyczy całej Polski z definicji). Notabene analogiczne odniesienia do trzech stanów znajdują się w innych przepisach ustawy, czyli w art. 50 o skutkach finansowych projektów ustaw oraz w art. 86 i 87 o procedurach ostrożnościowych i sanacyjnych.
Najnowszy projekt skierowany został m.in. do Rady Dialogu Społecznego (RDS). Już sama ta okoliczność warta jest odnotowania, ponieważ w epoce tzw. dobrej zmiany RDS często zapoznaje się ważnymi aktami po ich ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw. Ratio legis projektu stanowirozszerzenie katalogu wyłączeń stosowania stabilizującej reguły o stan epidemii na całym terytorium RP. Pozwoli to na zastosowanie rozwiązania unijnego, czyli uruchomienie tzw. generalnej klauzuli wyjścia, pozwalającej na przekroczenie limitów wynikających z normalnych reguł UE. Notabene w ustawie o finansach publicznych nie określono sposobu powrotu do stosowania reguły wydatkowej po okresie jej zawieszenia, potrzebne jest zatem wprowadzenie również takich poprawek. Generalna opinia partnerów społecznych o koniecznym projekcie jest pozytywna, ale z silnym zastrzeżeniem, by przepisy o poluzowaniu dyscypliny finansowej były transparentne oraz naprawdę epizodyczne, związane tylko z COVID-19. Niezależnie jednak od ich ostatecznego kształtu rząd wreszcie oficjalnie stawia pieczątkę pod nieprzyjmowaną do wiadomości tezą zapisaną w tytule.