Czy fiskus szybciej odblokuje kwoty z VAT

opublikowano: 27-08-2020, 22:00

Trzy dni zamiast 60 na decyzję urzędu i złagodzenie jej kryteriów — taki tryb odmrażania pieniędzy ze split paymentu proponuje grupa posłów. Rząd uważa, że to okazja do wyłudzeń.

Niewielkie wydają się nadzieje na szybsze uwalnianie wpłat podatku od towarów i usług (VAT) do ich wykorzystania przez podatników poza systemem split paymentu. Rozbudziła je koncepcja uproszczeń dla biznesu zaproponowana przez grupę posłów. Studzi je jednak stanowisko rządu w tej sprawie, które wpłynęło do Sejmu po kilku miesiącach od skierowania poselskiego projektu do prac legislacyjnych.

BĘDZIE REAKCJA:
BĘDZIE REAKCJA:
Zapewniam, że resort finansów cały czas analizuje stosowanie mechanizmu podzielonej płatności i w razie konieczności będzie na bieżąco podejmował stosowne kroki — zapowiada wiceminister finansów Jan Sarnowski w odpowiedzi na interpelację poselską dotyczącą split paymentu.
Fot. ARC

Mniej czasu dla organów

Wspomniane ułatwienie w VAT jest zawarte w poselskim projekcie nowelizacji ustawy o wyrównywaniu strat majątkowych wynikających z ograniczenia wolności i praw człowieka i obywatela w czasie stanu nadzwyczajnego. Posłowie chcą, aby urząd skarbowy (US) miał tylko trzy dni na decyzję, czy można przekazać na zwykłe konto firmowe podatnika kwoty podatku zgromadzone na rachunku VAT służącym do rozliczeń podatku z fiskusem w systemie split payment, czyli według mechanizmu podzielonej płatności (MPP). Przedsiębiorca mógłby wystąpić o to także wtedy, gdy zalega z płatnościami podatkowymi, jeśli te zaległości powstały w związku z sytuacją spowodowaną epidemią. Poza tym posłowie proponują zniesienie obecnej możliwości odmowy uwolnienia pieniędzy z rachunku VAT w razie obaw o niewykonanie zobowiązań podatkowych przez przedsiębiorcę.

Uprawnienia te miałyby przysługiwać podatnikom w czasie stanu epidemii i sześciu miesięcy od jej odwołania. Pomogłyby im w okresie spowodowanego nią kryzysu, odblokowując pieniądze, którymi nie można dowolnie zarządzać. Ta cecha MPP nie cieszy się ich dobrą opinią. W tegorocznym badaniu firmy inFakt przedsiębiorcy uznali split payment za jedną z najgorszych zmian w prawie wprowadzonych w ubiegłym roku.

MPP dzieli konto firmowe na rachunek główny i VAT-owski. Z przelewu od kontrahenta kwota netto należności trafia na rachunek rozliczeniowy główny, a podatek od tej płatności jest automatycznie księgowany na subkoncie VAT. Odprowadzane tam kwoty służą do rozliczeń VAT, cła, akcyzy, PIT, CIT, składek ZUS oraz opłacania faktur przelewami split payment. Aby uwolnić z konta VAT-owskiego skumulowane tam i zamrożone pieniądze (których w danym okresie nie ma na co wydać), podatnik musi złożyć wniosek do urzędu skarbowego (US). Ten ma 60 dni na rozpatrzenie sprawy, przy czym jednym z warunków uzyskania pozytywnej decyzji jest niezaleganie z podatkami. W obecnych niepewnych czasach dwumiesięczne oczekiwanie na możliwość dysponowania leżącymi na subkoncie VAT pieniędzmi nie ułatwia funkcjonowania firmom borykającym się z problemami ekonomicznymi.

„Uwzględniając kryzysową sytuację związaną z epidemią COVID-19 i ryzykiem wystąpienia głębokiego spowolnienia gospodarczego bądź recesji, należy podjąć działania mające na celu maksymalne wsparcie płynności finansowej przedsiębiorców, na którą stosowanie MPP ma istotny niekorzystny wpływ” — czytamy w uzasadnieniu projektu poselskiego.

— Przedsiębiorcom powoli kończy się pomoc z tarcz antykryzysowych. Uwolnienie zasobów z konta VAT może stać się wsparciem w czasie pandemii, poprawić płynność finansową przedsiębiorców. Taka zmiana jest przez wielu bardzo oczekiwana — zauważa Piotr Juszczyk, doradca podatkowy w inFakt.

Zastrzeżenia RM

Przyszłość tego pomysłu nie jest jeszcze przesądzona. Na razie rozpatrzyła go sejmowa komisja finansów publicznych, nie rozstrzygając o jego losie. Izba plenarna jeszcze się nim nie zajmowała. Znane jest natomiast stanowisko rządu w tej sprawie, przekazane niedawno Sejmowi. Jest zdecydowanie negatywne.

Według Rady Ministrów (RM) nie ma żadnego uzasadnienia dla rozwiązania proponowanego przez posłów. Rząd przyznaje, że obecnie termin na decyzję o uwolnieniu kwot z subkonta VAT jest dość długi, ale dodaje, że to czas maksymalny i organy podatkowe z reguły robią to znacznie szybciej — średnio w ciągu 15 dni. RM zwraca przy tym uwagę, że przed wydaniem takiej zgody trzeba zweryfikować wnioski, na co trzeba czasu, a drastyczne jego skrócenie do trzech dni oznaczałoby automatyczne odblokowanie pieniędzy bez sprawdzenia poprawności wniosku i tego, czy podatnik spełnia ku temu warunki.

„Nawet jeżeli przyjąć, że zaległości podatkowe powstałe wskutek epidemii nie byłyby brane pod uwagę, co wynika z projektu, to i tak należy zweryfikować wcześniejsze okresy. O ile sprawdzenie PIT, CIT i VAT z uwagi na istnienie mikrorachunków nie jest długotrwałe, o tyle zbadanie zaległości w akcyzie i należnościach celnych może wymagać wystąpienia z zapytaniem do innych organów, na co w zasadzie nie byłoby już czasu. Zatem tak krótki termin oznacza uwolnienie środków z rachunków VAT o masowym, niekontrolowanym charakterze, co miałoby daleko idące negatywne skutki budżetowe. Doprowadziłoby do zniweczenia efektu prewencyjnego przed wyłudzeniami VAT, jaki m.in. pełni mechanizm podzielonej płatności” — czytamy w stanowisku RM.

Zdaniem rządu przychylenie się do proponowanego rozwiązania objęłoby nie tylko uczciwie działających podatników, ale też przedsiębiorców, którzy nie spełniają warunków do uwalniania kwot z rachunku podatkowego. Jak zauważa RM, czas kryzysu i nadzwyczajnych okoliczności związanych z epidemią może potencjalnie stanowić dobry moment dla oszustów, nie należy więc rezygnować bezwarunkowo i dla wszystkich z wypracowanych narzędzi uszczelniających system podatkowy.

Rząd podkreśla też, że kwoty z rachunku VAT cały czas są w obrocie - podatnik może opłacać z nich zobowiązania z tytułu faktur zakupowych oraz podatki, cła i składki na ubezpieczenie społeczne. Poza tym celem MPP jest zwiększenie pewności prowadzenia działalności gospodarczej, zachowanie równych zasad konkurencji, eliminacja ryzyka znikania podatników wraz z VAT zapłaconym im przez kontrahentów, ale nieodprowadzonym do budżetu państwa.

Rząd zastanawia się też, jakie dowody miałby przedstawić podatnik na potwierdzenie, że zalega z podatkami z powodu stanu epidemii czy zagrożenia epidemicznego. RM zauważa, że decyzja US w sprawie uwolnienia pieniędzy z subkonta VAT miałaby w tym przypadku charakter ocenny, wiązałaby się z wykazaniem związku przyczynowo-skutkowego między powstaniem zaległości podatkowej a pandemią. W rezultacie można spodziewać się sporów w tej kwestii.

Resort monitoruje i zaleca
W podobnym duchu wypowiada się też Jan Sarnowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów (MF) – w odpowiedzi na interpelację poselską. Zwrócono w niej uwagę, że blokada 23 proc. ceny zapłaty za towar (tyle wynosi podstawowa stawka VAT) to zwykle dużo więcej niż marże i split payment zdecydowanie zmniejsza budżet firmy na bieżącą działalność, zwłaszcza, gdy polski biznes gnębią powszechne zatory płatnicze. Powstaje więc pytanie: czy resort monitoruje skutki MPP dla przedsiębiorców i branż oraz, czy rozważa zmiany w przepisach dla wsparcia najmniejszych firm, dla których brak możliwości korzystania z VAT może zaburzać płynność i prowadzić do ich upadku.

Jan Sarnowski odpowiada, że jego resort monitoruje stosowanie MPP, a tego efektem jest m.in. wprowadzenie możliwości opłacania z subkonta nie tylko VAT, ale też innych podatków i danin. Wiceminister informuje też, że podczas prac nad tarczą antykryzysową analizowano ewentualne odgórne uwolnienie tych kwot. Dodaje jednak, że taki zabieg o masowym, niekontrolowanym charakterze mógłby zostać wykorzystany do wyłudzania VAT, niwecząc starania o uszczelnienie wpływów z tego podatku.

Wiceminister stwierdza, że dla podatników i budżetu państwa bezpieczne jest wykorzystanie dostępnych i sprawdzonych już narzędzi, czyli w tym przypadku wniosków do US o uwolnienie pieniędzy z rachunku VAT - i dodaje, że nie ma żadnych ograniczeń co do częstotliwości ich składania. Poza tym przesłanki uzyskania zgody urzędu są jasno wskazane w ustawie o VAT, więc nie ma mowy o uznaniowości jego postanowień - jeżeli podatnik spełnia kryteria, otrzymuje pozytywną decyzję. Jan Sarnowski informuje ponadto, że na samym początku stanu epidemicznego wydano zalecenia organom podatkowym, aby dokładały wszelkich starań w celu skrócenia czasu rozpatrywania tych wniosków do absolutnego minimum. I podkreśla, tak jak rząd w swojej opinii do projektu, że według ostatnich danych trwa to znacznie szybciej niż ustawowe 60 dni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane