Czynsze za biura na razie są stabilne

Dorota Kaczyńska
06-11-2017, 22:00

Rośnie podaż, więc deweloperzy są skłonni do negocjacji stawek za obiekty w budowie, zwłaszcza jeśli najemca szuka sporej powierzchni.

Stawki za najem najdroższych stołecznych biur przekraczają 20 euro za mkw. miesięcznie. Przykładowo, za sto metrów pod prestiżowym adresem trzeba płacić miesięcznie 8-10 tys. zł, nie licząc kosztów eksploatacji. Najwyższe ceny dyktują właściciele nowoczesnych drapaczy chmur w centrum miasta, m.in. Q22, Rondo 1 i budowane Varso oraz Mennica Legacy Tower.

— Wysokie stawki obowiązują również w budynkach butikowych w historycznej zabudowie Warszawy i zarazem oferujących nowoczesną powierzchnię w najwyższym standardzie, np. w Szucha Premium Offices — mówi Paweł Proński, dyrektor w dziale powierzchni biurowych w Colliers International.

Efektywne negocjacje

Wysoka stawka czynszu jest wypadkową miejsca, w którym zakup działki był bardzo drogi, jakości wykończenia i zaawansowania technologicznego inwestycji. Cenę podbijają prestiż adresu i kondygnacje (z reguły im wyższe piętro, tym drożej).

— Średnie miesięczne stawki bazowe (ofertowe) w najlepszych budynkach wahają się od 22 do 26 euro za mkw. Przeciętna stawka efektywna, czyli po uwzględnieniu zachęt i zwolnień oferowanych przez dewelopera, spada do 19-23 euro za każdy metr. Dużo zależy również od wielkości modułu — im większy, tym większa szansa na niższą stawkę efektywną — wyjaśnia Martin Lipiński, dyrektor działu office w Axi Immo.

Zaznacza, że trudniej wynegocjować niższe stawki w gotowych budynkach w centrum miasta ze względu na ograniczoną ofertę wolnej powierzchni. Inaczej jest już w przypadku inwestycji w trakcie realizacji, m.in. w Varso, Mennica Legacy Tower, Skyliner czy Office Hub.

— Deweloperzy walczą o najemców na umowy typu pre-let, czyli przednajmu. Wprawdzie stawki bazowe w tych projektach utrzymująsię na stabilnym poziomie 24 do 26 euro za mkw., ale duży najemca zainteresowany umową pre-let może liczyć na lepszą ofertę — twierdzi Martin Lipiński.

Ceny do weryfikacji

W niedalekiej przyszłości podaż biur z najwyższej półki znacznie się zwiększy na stołecznym rynku. Aczkolwiek na razie, mimo że deweloperzy stawiają z rozmachem kolejne biurowce, najemcy zdają się mieć nieposkromiony apetyt. Od początku 2017 r. w całej Warszawie, jak podają eksperci Knight Frank, oddano do użytku 15 budynków z ponad 200 tys. mkw. powierzchni. W tym samym czasie najemcy podpisali umowy na około 600 tys. mkw. biur. W rezultacie spada liczba pustostanów, która oscyluje wokół 12,9 proc. dla całego miasta. Natomiast w centrum wskaźnik wolnej powierzchni wynosi znaczniej mniej, bo już tylko 7 proc. Mimo że wzmożona aktywność najemców powinna się przełożyć na podwyżki, zwłaszcza w budynkach w centrum miasta, czynsze wywoławcze nie notują większych zmian.

— Z drugiej strony, w najbliższych trzech latach dostarczonych zostanie 200-300 tys. mkw. nowoczesnych biur w centrum Warszawy, nie wspominając o szybko zabudowujących się okolicach ronda Daszyńskiego. Wysoka podaż niejednokrotnie weryfikuje stawki czynszu — przekonuje Paweł Proński. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Czynsze za biura na razie są stabilne