Daimler z wizytą w agencji inwestycji zagranicznych

Paweł Janas
opublikowano: 30-01-2008, 00:00

Polska czy Rumunia? Taką alternatywę ma Daimler. Coś w tym jest, bo Niemcy wstępnie rozmawiali o inwestycji z PAIIZ.

Niemcy poszukują miejsca pod nową fabrykę mercedesów klasy A i B

Polska czy Rumunia? Taką alternatywę ma Daimler. Coś w tym jest, bo Niemcy wstępnie rozmawiali o inwestycji z PAIIZ.

Nowa fabryka aut w Polsce? Czemu nie! Są już Fiat, General Motors i Volkswagen. Teraz czas na Mercedesa. Znany magazyn motoryzacyjny „Auto News Europe” (ANE), a za nim portal pb.pl, poinformował, że niemiecki koncern poszukuje w Europie Środkowej miejsca pod nową fabrykę. W grę wchodzić mają głównie dwa kraje — Polska lub Rumunia. W jednym z nich za kilka lat miałyby powstawać nowe wersje obecnie produkowanych mercedesów klasy A i B. Pytany o tę sprawę przez niemieckich dziennikarzy Klaus Maier, szef działu samochodów osobowych Mercedes-Benz Cars, odpowiedział, że w pogłoskach tych „jest trochę prawdy”. Według naszych informacji, reprezentanci Mercedesa odwiedzali już w tej sprawie Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ).

— Projekt jest jeszcze odległy. Problemem w jego realizacji może być niezadowolenie związków zawodowych w Niemczech — mówi nasz informator.

— Mercedes to jedna z najlepszych marek, jakie można sobie wymarzyć. Gdyby to okazało się prawdą, byłaby to dla nas fantastyczna wiadomość — enigmatycznie komentuje Wojciech Szelągowski, wiceprezes PAIIZ.

Przedstawiciele polskiego Mercedesa odmówili komentarza.

Polska kontra Rumunia

Mercedes miał wybrać ostatnio firmę konsultingową, która ma pomóc w podjęciu decyzji dotyczącej lokalizacji fabryki. Cytowany przez „ANE” Carol Thomas, analityk J.D. Power Automotive Forecasting, twierdzi, że każdy z dwóch krajów ma silne strony. Atutem Polski jest położenie umożliwiające łatwy i szybki transport samochodów na rynki Europy Zachodniej. Zaletą Rumunii mogą być znacznie niższe niż w Polsce koszty robocizny. Jaka kwota niemieckiej inwestycji może wchodzić w grę?

— Skala nakładów inwestycyjnych będzie zapewne zbliżona do kosztów, jakie poniósł General Motors, budując kilka lat temu zakład Opla w Gliwicach. W grę wchodziło wtedy nawet do 1,5-2 mld zł. Za tym zapewne poszłyby też dodatkowo inwestycje w sektorze dostawców komponentów — dodaje Rafał Orłowski, dyrektor biura Polskiej Izby Motoryzacji.

Zdaniem naszego rozmówcy, możliwą lokalizacją są tereny na Dolnym Śląsku lub w województwie lubuskim.

— Z tamtego regionu blisko będzie do Niemiec, gdzie zlokalizowane są zakłady dostarczające części i komponenty dla Mercedesa, np. silniki — twierdzi Rafał Orłowski.

Nie przeniosą

Obecnie Mercedes produkuje rocznie łącznie 280 tys. sztuk aut klasy A i B. Samochody są wytwarzane w fabryce Rastatt w Niemczech. Przedstawiciele koncernu zapewniają (zapewne, aby uspokoić związki zawodowe), że decyzja o wybudowaniu nowej fabryki nie wiąże się z likwidacją fabryki w Niemczech. Nowy zakład ma powstać prawdopodobnie do 2011 r. Cel — zwiększenie mocy.

— Oba modele są dla koncernu niezwykle ważne, m.in. w obliczu propozycji Komisji Europejskiej dotyczących limitów emisji CO2. W tym roku czeka je kuracja odmładzająca, czyli face lifting. A potem będziemy z dużą ciekawością czekać na kolejne propozycje Mercedesa-Benza — mówi Ewa Łabno-Falęcka, rzeczniczka Mercedesa w Polsce.

Model 2006 2007

Klasa A 730 714

Klasa B 405 520

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu