Przedstawiciele rządu przyznają, że przyjęte w budżecie założenia mogą okazać się zbyt konserwatywne.
— Jest szansa, że tegoroczny deficyt budżetowy będzie o kilkanaście miliardów niższy ze względu na lepszą niż przewidywano sytuację makroekonomiczną — uważa Ludwik Kotecki, wiceminister finansów.
Rząd założył w budżecie, że deficyt wyniesie w tym roku 52,2 mld zł. Te same budżetowe założenia mówią, że PKB wzrośnie w tym czasie o 1,2 proc. Tymczasem przyjęta przez rząd i przesłana do Komisji Europejskiej aktualizacja programu konwergencji zakłada dynamikę wzrostu gospodarczego na poziomie 3 proc.