Deloitte: zacierają się różnice między zakupami tradycyjnymi i w sieci

  • PAP
opublikowano: 09-05-2019, 10:33

Podczas blisko dwóch na trzy wizyty w sklepie klienci wykorzystują urządzenia elektroniczne i coraz trudniej postawić wyraźną granicę oddzielającą zakupy w sklepie stacjonarnym od dokonywanych przez internet, wynika z badania Deloitte.

Handel internetowy ma charakter transgraniczny, dlatego ustawa wymaga notyfikowania w Komisji Europejskiej.
Zobacz więcej

Handel internetowy ma charakter transgraniczny, dlatego ustawa wymaga notyfikowania w Komisji Europejskiej. Fot. iStock

Według raportu firmy doradczej Deloitte „Koniec ery dwóch światów. Wpływ narzędzi cyfrowych na zakupy Polaków 2019” technologie cyfrowe wywierają silny wpływ na preferencje zakupowe Polaków, w tym także na obecność klientów w sklepach stacjonarnych. Badanie przeprowadzono metodą wywiadów internetowych wśród osób, które korzystają z urządzeń cyfrowych.

Z analiz wynika, że dla 60 proc. Polaków do 44. roku życia wizyta w stacjonarnym sklepie wiąże się z wykorzystaniem jakiegoś urządzenia elektronicznego, np. komputera stacjonarnego, laptopa, tabletu, smartfonu, tzw. wearables (tzw. urządzenia ubieralne), urządzenia do płatności elektronicznych w sklepie oraz sklepowego interaktywnego systemu informacji (np. tablice czy kioski informacyjne). Najwięcej klientów korzysta z technologii cyfrowych przed zakupami – prawie 3 na 4 klientów (74 proc.), blisko połowa (42 proc.) w trakcie, a po - zaledwie co piąty klient (18 proc.). Co trzeci klient korzysta z urządzeń zarówno przed, jak i po zakupach (33 proc.).

Według ekspertów Deloitte, przy wykorzystaniu technologii nie występują większe różnice pomiędzy kobietami i mężczyznami. Poziom „zdigitalizowania” zakupów dla obydwu grup jest prawie równy i wynosi około 60 proc., przy czym jednak to mężczyźni nieznacznie częściej sięgają po urządzenia elektroniczne.

Zróżnicowanie jest natomiast widoczne w wypadku grup wiekowych: wykorzystanie technologii maleje wraz z wiekiem klientów. W grupie wiekowej 18-24 lata jest ono najwyższe i wynosi 71 proc., a w grupie osób w wieku 45-54 lata spada do 53 proc.; wśród 65-70-latków jest to 38 proc. Wraz z wielkością miejscowości rośnie odsetek wizyt klientów, na które wpłynęły technologie cyfrowe; wyjątek stanowią tu obszary wiejskie, gdzie wskaźnik ten jest nieznacznie wyższy, niż dla mieszkańców miast poniżej 20 tys. mieszkańców. Autorzy raportu zwracają przy tym uwagę, że klienci o najniższych dochodach częściej wykorzystują technologię, niż osoby z dochodem od 2000 do 4000 zł.

"Wykorzystywanie urządzeń elektronicznych służy klientom do znajdowania inspiracji, a w trakcie zakupów przekłada się na liczbę osób, które dokonują zakupu. Jest ona wyższa o 7 proc. w przypadku osób korzystających z technologii w porównaniu do osób niekorzystających z narzędzi cyfrowych ani przed, ani w trakcie zakupów" – opisuje cytowany w raporcie Michał Pieprzny z Deloitte.

Z raportu wynika, że po urządzenia cyfrowe klienci sięgają najczęściej w związku z zakupem elektroniki (68 proc.), a tuż za nią plasują się: zdrowie, meble, rozrywka i motoryzacja, z wynikami około 62 proc.; w przypadku odzieży i żywności jest to 50 proc.

Dla klientów źródłem informacji są najczęściej strony internetowe (48 proc.). Jedna piąta badanych korzysta z wyszukiwarek internetowych. Poszukiwanie inspiracji odbywa się także za pośrednictwem mediów społecznościowych (8 proc. klientów), z czego największą popularnością cieszą się Facebook i YouTube.

Według raportu zdecydowana większość klientów (61 proc.) przyznaje, że wydaje więcej niż planowała, co – w zależności od kategorii zakupowej – wynika z zakupu dodatkowych produktów i akcesoriów (elektronika), skorzystania z promocji i rabatów, a tym samym włożenia dodatkowych produktów do koszyka (żywność) czy też z dbałości o jakość produktów (zdrowie oraz artykuły dla dzieci i niemowląt). W ocenie ekspertów, klienci korzystający z mediów społecznościowych wydają się bardziej świadomie podejmować decyzje oraz skuteczniej porównywać produkty i ceny, dzięki czemu w zdecydowanej większości kategorii produktów wydają mniej lub tyle samo, ile planowali.

Większość klientów (51 proc.) twierdzi, że w trakcie zakupów nie potrzebowała pomocy asystenta lub sprzedawcy. Jeśli pojawiało się takie zapotrzebowanie, to głównie w trakcie zakupów z kategorii elektronika, meble czy motoryzacja, gdzie sprzedawcy są często traktowani jako eksperci w danej dziedzinie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy