Dłużnicy nie mogą liczyć na zwrot nadpłaty PIT

Iwona Jackowska
opublikowano: 15-03-2018, 22:00

Fiskus ma trzy miesiące na zwrot nadpłaconego podatku. W razie złożenia korekty — nawet więcej. W niektórych przypadkach pieniądze może przechwycić komornik

W minionych latach bywało z reguły tak, że podatnicy składający roczne zeznania na początku kolejnej akcji rozliczeń odzyskiwali wykazywane w nich nadpłaty podatku bardzo szybko. Im bliżej końca terminu na wywiązanie się z tego obowiązku, tym bardziej wydłużał się czas oczekiwania na zwrot. To skutek zalewu deklaracji wysyłanych do urzędów skarbowych w ostatniej chwili. Niezależnie jednak od tego, jak wcześnie ktoś wypełni formularz PIT i go prześle, skarbówkę obowiązuje zasada, że nadpłacony podatek musi oddać w ciągu trzech miesięcy od dnia złożenia zeznania. Są jednak sytuacje, w których fiskus może w ogóle go nie zwrócić.

Na zwrot nadpłaty dłużej mogą czekać np. osoby, które stwierdziły błąd w już przesłanym zeznaniu i je skorygują. Wówczas organ podatkowy powinien wypłacić pieniądze w terminie dwóch miesięcy od złożenia korekty, ale nie wcześniej niż trzy miesiące od chwili złożenia pierwotnego PIT. Zdecydowanie w najgorszym położeniu są podatnicy, którzy mają długi wobec fiskusa.

Na poczet zaległości

Resort finansów przypomina w swoim przewodniku o uprawnieniach i obowiązkach podatników, że nadpłata, razem z jej oprocentowaniem, są zaliczane na poczet zaległości podatkowych (wraz z odsetkami za zwłokę), odsetek za zwłokę od nieuregulowanych w terminie zaliczek podatkowych, ponadto kosztów upomnienia oraz bieżących zobowiązań podatkowych, a jeśli takich nie ma, zwrot należy się z urzędu, chyba że ktoś złoży wniosek o zaliczenie nadpłaty w całości lub w części na rzecz przyszłych zobowiązań.

Podatnik może nie odzyskać pieniędzy także wtedy, gdy wierzytelność będąca nadpłatą podatku zostanie zajęta w postępowaniu egzekucyjnym, gdy np. ktoś zalega z zapłatą raty pożyczki czy mandatu. W takim przypadku jednak organ podatkowy najpierw musi sprawdzić, czy ktoś nie ma długów albo zobowiązań podatkowych, ponieważ najpierw te należności muszą być pokryte z nadpłaconego podatku. Dopiero jeśli po ich spłacie pozostanie nadwyżka, trafi ona do komornika.

W przypadku zajęcia nadpłaty komornik przesyła do urzędu skarbowego pismo o zajęciu przysługującej dłużnikowi wierzytelności, a wypłata zwrotu podatnikowi zostaje wstrzymana. Fiskus przekazuje pieniądze na rachunek bankowy komornika lub na rachunek depozytowy ministra finansów. Według Kodeksu postępowania cywilnego z nadpłaty PIT może być ściągnięty dług bez względu na to, czy podatnik złożył już roczne zeznanie, czy nie. Trzeba też wiedzieć, że do zajęcia nadwyżki podatkowej nie jest wymagana zgoda dłużnika, zostanie on jedynie o tym zawiadomiony.

— Im szybciej podatnik porozumie się z wierzycielem, tym większe ma szanse na ugodę i uregulowanie długu na dobrych dla niego warunkach, które w dodatku podlegają negocjacjom. Tym samym wizja egzekucji komorniczej oddali się na dobre, o ile dłużnik znowu nie dopuści do trudnej sytuacji finansowej. Należy mieć świadomość, że gdy pomimo wielu prób kontaktu ze strony wierzyciela dłużnik nie okazuje chęci współpracy, sprawa kierowana jest do sądu, a to powinna być ostateczność — mówi Leszek Jurkiewicz, dyrektor pionu strategii windykacyjnych z BEST.

Wyjaśnia on, że nadwyżka PIT może być zajęta przez komornika zarówno w związku z wierzytelnościami istniejącymi w chwili przejęcia przez niego nadpłaty, jak i przyszłymi, powstałymi w ciągu roku od dnia dokonania zajęcia.

Leszek Jurkiewicz zwraca też uwagę, że zajęcie wierzytelności oznacza dla dłużnika dodatkowe obciążenia — koszty związane z prowadzeniem postępowania przez sąd i komornika czy zapłatą karnych odsetek. Jeśli podatnik nie ma jednak nic na sumieniu, powinien liczyć na odzyskanie nadpłaconego podatku w ustawowym terminie. W przypadku niedotrzymania go przez organ podatkowy nadpłata PIT musi być zwrócona wraz z naliczonym oprocentowaniem w wysokości równej wysokości odsetek za zwłokę, pobieranych od zaległości podatkowych.

W Ostrowcu w 20 dni

Eksperci firmy e-file podkreślają, że na najszybszy zwrot mają szanse osoby, które składają zeznania przez internet.

— Rozliczanie online oszczędza czas podatnika i przyśpiesza pracę urzędów. Deklaracja złożona przez internet trafia bezpośrednio do systemu elektronicznego odpowiedniego organu, zamiast czekać w kolejce na wprowadzenie go do bazy danych. Czas oczekiwania na zwrot jest ponadto krótszy, jeśli podatnik złoży wniosek o przelew na konto bankowe — komentuje Donata Basińska z e-file.

Gdy podatnik nie jest zobowiązany do posiadania rachunku bankowego lub rachunku w spółdzielczej kasie oszczędnościowo-kredytowej, nadpłata jest przekazywana przekazem pocztowym (pomniejszona o opłatę pocztową) albo na żądanie — w kasie.

O stanie realizacji zwrotu podatku można dowiedzieć się, korzystając ze specjalnej aplikacji Ministerstwa Finansów na stronie internetowej Portalu podatkowego. Po wypełnieniu odpowiedniego formularza podatnik otrzyma albo komunikat „zrealizowano”, albo „w trakcie realizacji”. Na razie usługa „Zwrot nadpłaty PIT” jest czasowo wyłączona i badana pod kątem prawidłowości działania. Wkrótce powinna być uruchomiona zweryfikowana wersja.

Z badania e-file na temat zwrotów PIT wynika, że po złożeniu zeznań w marcu (niewymagających korekty) podatnicy poczekają na wypłaty średnio 41 dni. Firma podaje też, że w poprzedniej akcji rozliczeń Urząd Skarbowy w Ostrowcu Świętokrzyskim zwracał pieniądze najszybciej — przeciętnie po 20 dniach. Wśród dużych miast najlepiej radziły sobie urzędy w Bydgoszczy, Poznaniu i Lublinie, gdzie oczekiwanie na odzyskanie nadpłat trwało od 44 do 46 dni. © Ⓟ

9,91 mld zł Taka była łączna kwota nadpłaty wynikająca z zeznań podatników za 2016 r. rozliczających się według skali podatkowej…

1,08 mld zł …a taką wykazano w złożonych PIT-36L, czyli rozliczeniach działalności gospodarczej opodatkowanej liniową stawką 19 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Dłużnicy nie mogą liczyć na zwrot nadpłaty PIT