Do łezki łezka, czyli o podatkach w Niemczech

Płacenie podatków to przywilej tych, którzy osiągnęli sukces gospodarczy.

Nikt tego „przywileju” nie lubi, więc gratulacje z okazji zysków na wymagającym rynku niemieckim, przyjmuje się ze łzami w oczach. Bo fiskus daje nam do tego kilka powodów.Podstawowym podatkiem, z którym się zmierzymy za Odrą, jest podatek obrotowy (Umsatzsteuer). Jego stawka wynosi, z małymi wyjątkami, 19 lub 7 proc. Jeżeli nasze przewidywane obroty roczne nie będą przekraczać 17 500 EUR, mamy możliwość rezygnacji z doliczania podatku obrotowego do rachunków. Opcja bez podatku zwalnia nas od składania miesięcznych deklaracji, obniża cenę towaru lub usług dla odbiorcy prywatnego, ale z drugiej strony nie daje możliwości zwrotu podatku przez nas zapłaconego.Jeżeli przekroczymy granicę 17 500 EUR, to od następnego roku staniemy się automatycznie płatnikiem podatku obrotowego. Jeśli mamy obroty niższe, ale mimo to zdecydujemy się na rozliczanie podatku, wiążemy się tym postanowieniem na najbliższe pięć lat i jak wszyscy płatnicy będziemy zmuszeni przez pierwsze dwa lata do składania deklaracji co miesiąc. Później, w zależności od sumy podatku z poprzedniego roku, możemy zostać poproszeni o deklaracje kwartalne lub roczne. Deklaracje składamy drogą elektroniczną do 10. dnia następnego miesiąca. Na nasz wniosek, po uiszczeniu przedpłaty wynoszącej 1/11 kwoty podatku z poprzedniego roku, urząd skarbowy przedłuży nam ten termin o miesiąc. Trzeba dodać, że ewentualny podatku obrotowego jest nieskomplikowany i szybki. Musimy tylko zwracać szczególną uwagę, aby wystawiane nam rachunki odpowiadały wymogom formalnym.Nieznanym w Polsce podatkiem, jest podatek od prowadzenia działalności gospodarczej (Gewerbesteuer). Zwolnieni są z niego tylko przedstawiciele wolnych zawodów, takich jak doradca podatkowy, lekarz, architekt czy tłumacz, a wysokość podatku zależy od osiągniętego zysku i miejscowości, w której zarejestrowana jest firma. Im atrakcyjniejsze miasto, tym danina wyższa. Podstawa do opodatkowania wynosi 3,5 proc. wypracowanego zysku firmy i jest mnożona przez przelicznik charakterystyczny dla danego miasta (Hebesatz). I tak dla Monachium wynosi on 4,9 a dla Frankfurtu nad Odrą 3,5. Ustawodawca uprzywilejował firmy nie posiadające osobowości prawnej, czyli firmy jednoosobowe lub spółki GbR, ustanawiając kwotę wolną od podatku w wysokości 24 500 EUR. Opodatkowujemy wtedy tylko różnicę miedzy zyskiem a tą kwotą. Ponadto, składając deklarację podatku dochodowego (Einkommensteuer), mamy prawo odciągnąć od naliczonej sumy prawie całą kwotę zapłaconego podatku od działalności gospodarczej. Spółki mające osobowość prawną, jak GmbH, nie korzystają z powyższych udogodnień. Zapłacony podatek nie stanowi kosztów ich działalności gospodarczej. Przykład: spółka GmbH zarejestrowana w przygranicznym Görlitz (przelicznik 4,5) będzie musiała oddać miastu 15,75 proc. zysku.Niemieckie ministerstwo finansów zrekompensowało niedogodności dotykające firm z osobowością prawną, obniżając stopę podatku dochodowego od osób prawnych (Körperschaftsteuer) z 25 proc. do 15 proc. Do naliczonej kwoty tego obciążenia trzeba doliczyć 5,5 proc. dodatku (Solidaritätszuschlag) wynikającego z niemającej końca solidarności ze wschodnią częścią Niemiec. I tak, globalne obciążenie obydwoma podatkami i dodatkiem solidarnościowym naszej przykładowej GmbH w Görlitz będzie wynosić 31,575 proc. zysku. Nadmienić trzeba, że metody naliczania zysku dla potrzeb podatku od działalności gospodarczej i podatku dochodowego od osób prawnych nieznacznie się różnią.Tematyka podatku dochodowego od osób cywilnych (Einkommensteuer) jest tak obszerna, że będzie treścią osobnego felietonu. Trzeba będzie przebrnąć przez umowę o unikaniu podwójnego podatkowania, by ustalić państwo mające prawo nieograniczonego opodatkowania naszych dochodów.Na koniec jeszcze jedna informacja istotna dla kalkulacji przedsiębiorców. Dotyczy kosztów pracy. Obciążenie firmy częścią składek ubezpieczeniowych pracowników wynosi w 2011 r. 19,725 proc. płac brutto.Jeżeli po oddaniu państwu tego, co mu się należy, zostanie jeszcze coś dla nas, to odnieśliśmy sukces. I pamiętajmy, że z podatkami jest tak jak z odczuwalną temperaturą, która nie ma nic wspólnego z realną. Często jesteśmy źli, że mimo dokonanych przedpłat musimy podatek dopłacić, zamiast odzyskać jego część. A przecież w rzeczywistości korzystaliśmy z... bezprocentowego kredytu udzielonego nam przez urząd skarbowy.

Do łezki łezka, czyli o podatkach w Niemczech

opublikowano: 22-04-2011, 12:34

Płacenie podatków to przywilej tych, którzy osiągnęli sukces gospodarczy.

Nikt tego „przywileju” nie lubi, więc gratulacje z okazji zysków na wymagającym rynku niemieckim, przyjmuje się ze łzami w oczach. Bo fiskus daje nam do tego kilka powodów.

Podstawowym podatkiem, z którym się zmierzymy za Odrą, jest podatek obrotowy (Umsatzsteuer). Jego stawka wynosi, z małymi wyjątkami, 19 lub 7 proc. Jeżeli nasze przewidywane obroty roczne nie będą przekraczać 17 500 EUR, mamy możliwość rezygnacji z doliczania podatku obrotowego do rachunków. Opcja bez podatku zwalnia nas od składania miesięcznych deklaracji, obniża cenę towaru lub usług dla odbiorcy prywatnego, ale z drugiej strony nie daje możliwości zwrotu podatku przez nas zapłaconego.

Jeżeli przekroczymy granicę 17 500 EUR, to od następnego roku staniemy się automatycznie płatnikiem podatku obrotowego. Jeśli mamy obroty niższe, ale mimo to zdecydujemy się na rozliczanie podatku, wiążemy się tym postanowieniem na najbliższe pięć lat i jak wszyscy płatnicy będziemy zmuszeni przez pierwsze dwa lata do składania deklaracji co miesiąc. Później, w zależności od sumy podatku z poprzedniego roku, możemy zostać poproszeni o deklaracje kwartalne lub roczne.

Deklaracje składamy drogą elektroniczną do 10. dnia następnego miesiąca. Na nasz wniosek, po uiszczeniu przedpłaty wynoszącej 1/11 kwoty podatku z poprzedniego roku, urząd skarbowy przedłuży nam ten termin o miesiąc. Trzeba dodać, że ewentualny podatku obrotowego jest nieskomplikowany i szybki. Musimy tylko zwracać szczególną uwagę, aby wystawiane nam rachunki odpowiadały wymogom formalnym.

Nieznanym w Polsce podatkiem, jest podatek od prowadzenia działalności gospodarczej (Gewerbesteuer). Zwolnieni są z niego tylko przedstawiciele wolnych zawodów, takich jak doradca podatkowy, lekarz, architekt czy tłumacz, a wysokość podatku zależy od osiągniętego zysku i miejscowości, w której zarejestrowana jest firma. Im atrakcyjniejsze miasto, tym danina wyższa. Podstawa do opodatkowania wynosi 3,5 proc. wypracowanego zysku firmy i jest mnożona przez przelicznik charakterystyczny dla danego miasta (Hebesatz). I tak dla Monachium wynosi on 4,9 a dla Frankfurtu nad Odrą 3,5.

Ustawodawca uprzywilejował firmy nie posiadające osobowości prawnej, czyli firmy jednoosobowe lub spółki GbR, ustanawiając kwotę wolną od podatku w wysokości 24 500 EUR. Opodatkowujemy wtedy tylko różnicę miedzy zyskiem a tą kwotą. Ponadto, składając deklarację podatku dochodowego (Einkommensteuer), mamy prawo odciągnąć od naliczonej sumy prawie całą kwotę zapłaconego podatku od działalności gospodarczej.

Spółki mające osobowość prawną, jak GmbH, nie korzystają z powyższych udogodnień. Zapłacony podatek nie stanowi kosztów ich działalności gospodarczej. Przykład: spółka GmbH zarejestrowana w przygranicznym Görlitz (przelicznik 4,5) będzie musiała oddać miastu 15,75 proc. zysku.

Niemieckie ministerstwo finansów zrekompensowało niedogodności dotykające firm z osobowością prawną, obniżając stopę podatku dochodowego od osób prawnych (Körperschaftsteuer) z 25 proc. do 15 proc. Do naliczonej kwoty tego obciążenia trzeba doliczyć 5,5 proc. dodatku (Solidaritätszuschlag) wynikającego z niemającej końca solidarności ze wschodnią częścią Niemiec. I tak, globalne obciążenie obydwoma podatkami i dodatkiem solidarnościowym naszej przykładowej GmbH w Görlitz będzie wynosić 31,575 proc. zysku. Nadmienić trzeba, że metody naliczania zysku dla potrzeb podatku od działalności gospodarczej i podatku dochodowego od osób prawnych nieznacznie się różnią.

Tematyka podatku dochodowego od osób cywilnych (Einkommensteuer) jest tak obszerna, że będzie treścią osobnego felietonu. Trzeba będzie przebrnąć przez umowę o unikaniu podwójnego podatkowania, by ustalić państwo mające prawo nieograniczonego opodatkowania naszych dochodów.

Na koniec jeszcze jedna informacja istotna dla kalkulacji przedsiębiorców. Dotyczy kosztów pracy. Obciążenie firmy częścią składek ubezpieczeniowych pracowników wynosi w 2011 r. 19,725 proc. płac brutto.

Jeżeli po oddaniu państwu tego, co mu się należy, zostanie jeszcze coś dla nas, to odnieśliśmy sukces. I pamiętajmy, że z podatkami jest tak jak z odczuwalną temperaturą, która nie ma nic wspólnego z realną. Często jesteśmy źli, że mimo dokonanych przedpłat musimy podatek dopłacić, zamiast odzyskać jego część. A przecież w rzeczywistości korzystaliśmy z... bezprocentowego kredytu udzielonego nam przez urząd skarbowy.


Radoslaw Serafin

[email protected]
Autor prowadzi w Görlitz biuro rachunkowe wyspecjalizowane w obsłudze polskich firm

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane