Bogaci zostaną w Polsce...

...czyli o podatku dochodowym w Niemczech.

Kto uzyskuje dochody w Niemczech, niezależnie jako pracownik czy przedsiębiorca, musi złożyć tutaj zeznanie dla potrzeb ustalenia podatku dochodowego.

Bogaci zostaną w Polsce...

opublikowano: 10-05-2011, 06:49

...czyli o podatku dochodowym w Niemczech.

Kto uzyskuje dochody w Niemczech, niezależnie jako pracownik czy przedsiębiorca, musi złożyć tutaj zeznanie dla potrzeb ustalenia podatku dochodowego.

Radoslaw Serafin
Radoslaw Serafin
None
None

Po pierwsze musimy zadać sobie pytanie, czy rzeczywiście osiągnęliśmy dochody podlegające opodatkowaniu za Odrą? Musimy podjąć próbę zrozumienia umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, zawartej między Polską a Niemcami. Uda się? Wątpię. Czy uda się to naszemu doradcy podatkowemu? Mam nadzieję. Wysiłek ten trzeba jednak podjąć, zwłaszcza, że artykuł 27 tejże umowy traktuje o wymianie informacji miedzy urzędami obu państw.

Przyjmijmy założenie, że nasze działanie doprowadziło do uzyskania dochodów interesujących niemiecki skarb państwa. I znów stajemy na rozdrożu: który minister finansów będzie miał prawo do nieograniczonego opodatkowania naszych całych – to brzmi dumnie – dochodów światowych? Aby zbliżyć się do rozwiązania tego problemu, zaglądamy do artykułu 4 wspomnianej umowy.

Jeżeli mieszkamy tylko w jednym kraju, sprawa jest oczywista. Komplikacje zaczynają się, gdy mieszkamy w obu. Wtedy wygrywa to państwo, z którym mamy ściślejsze powiązania osobiste i gospodarcze. Gdy tego się nie uda ustalić, decyduje tzw. zwykłe przebywanie, a w następnym kroku – posiadane obywatelstwo. Wyjściem ostatecznym jest porozumienie zainteresowanych organów obydwu krajów.
Reguły te mają zastosowanie do określenia obowiązku podatkowego osób fizycznych. W przypadku spółek prawnych lub osobowych decyduje miejsce faktycznego sprawowania zarządu.

Brak możliwości nieograniczonego opodatkowania dochodów w Niemczech jest dla nas bolesny. Nie możemy skorzystać z przysługujących wolnych kwot od podatku, które wynoszą dla rozliczających się w pojedynkę 8 004 EUR lub 16 008 EUR dla pary. Także wydatki poniesione na ubezpieczenia społeczne nie zmniejszą naszej podstawy do opodatkowania. Ustawodawca niemiecki zostawił nam jednak furtkę umożliwiającą skorzystanie z dobrodziejstw nieograniczonego opodatkowania naszych niemieckich dochodów, nawet gdy mieszkamy tylko w Polsce.

Jeżeli przynajmniej 90 proc. zdobytych dochodów podlega niemieckiemu podatkowi dochodowemu lub jeżeli dochody niepodlegające niemieckiemu podatkowi są niższe od 4 002 EUR lub od podwojonej tej kwoty przy opodatkowaniu wspólnym, to powinniśmy złożyć wniosek o uznanie nas za podatnika korzystającego ze wszystkich dobrodziejstw nieograniczonego opodatkowania. Jednym słowem, gdy nie zarobiliśmy w Polsce dużo, to możemy dalej brnąć przez niemieckie przepisy. A więc słów parę o niemieckim podatku dochodowym. Niech przemówią liczby.

Liczby mają pokazać, kiedy korzystniejsze stanie się rozliczenie w Niemczech ze wszystkich dochodów. I tak nasz przykładowy podatnik, uzyskując 8004 EUR dochodu w Niemczech, nie zapłaci ani centa podatku, jeżeli złożony przez niego wniosek zostanie zaakceptowany. Średnią stopę podatkową w wysokości 18 proc., którą jego sąsiad płaci w Polsce aż do dochodu wysokości 85 528 zł, osiągnie dopiero przy dochodzie wielkości około 28 300 EUR. Po przekroczeniu 32 000 EUR każde kolejne zarobione euro będzie go kosztowało więcej niż 32 proc., więc dla osób lepiej uposażonych Urząd Skarbowy w Polsce staje się zdecydowanie przyjaźniejszy.

Naszego niemieckiego podatnika z dochodami do 28 300 EUR nie powinien martwić nawet fakt, że od sumy podatku będzie musiał zapłacić 5,5 proc. dodatku solidarnościowego i 8 lub 9 proc. podatku kościelnego (o ile zadeklaruje przynależność do wspólnoty religijnej). Niemiecki system podatkowy da mu w zamian korzystniejsze niż w Polsce możliwości odliczania od dochodu różnych wydatków. Jeżeli podwoimy podane powyżej wartości, nasze modelowe rozważania będą miały – w przybliżeniu – zastosowanie przy wspólnym rozliczaniu się małżonków.

I tu docieramy do końca dowodu postawionej w tytule tezy: bogaci zostaną w Polsce, a ci mniej bogaci niech spróbują się rozliczyć w Niemczech. Nawet jeśli nieznaczne dochody uzyskane w Polsce podwyższą ich stopę podatkową, to nie zwiększą kwoty do opodatkowania.

Radoslaw Serafin
Autor prowadzi w Görlitz biuro rachunkowe wyspecjalizowane w obsłudze polskich firm www.de-firma.de

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane