Przyjazne Państwo w Niemczech

18-03-2011, 05:48

Rozpoczynamy cykl felietonów poświęconych prowadzeniu interesów za Odrą. Pierwszy tekst – o rejestracji działalności gospodarczej.

Przyglądając się procedurze rejestracji działalności gospodarczej w Niemczech, można dojść do wniosku, że działała tam komisja niemieckiego Palikota i osiągnęła o wiele lepsze efekty niż dawno zapomniana polska, założona przez naszego uzdrowiciela biurokracji. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że Niemcy są krajem o strukturze federalnej to tytuł felietonu powinien brzmieć: „Przyjazne Państwa”. W poszczególnych krajach związkowych możemy spotkać się z drobnymi odchyleniami od opisanej poniżej procedury.

Fot. Bloomberg
Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

Z reguły możemy liczyć na dość szybką rejestrację firmy. Także nadanie wszystkich koniecznych numerów podatkowych i zaświadczeń nastąpi dość szybko, o ile nie znajdzie się urzędnik, który będzie próbował udowodnić nam, że zarejestrowaliśmy firmę w Niemczech tylko dla pozoru. Jego niechęć uznania naszej firmy za niemiecką może wznieść się ponad zasady logiki. Wtedy nastąpi spór kompetencyjny między lokalnym Urzędem Skarbowym a urzędami w Oranienburgu lub w Cottbus. Będzie to pewnym utrudnieniem w początkowej fazie działalności, ale i to w końcu stanie się kiedyś historią.

Działalność gospodarczą możemy rozpocząć zaraz po jej zarejestrowaniu w urzędzie do spraw gospodarczych (Gewerbeamt). Tylko w nielicznych przypadkach, gdy wymagane jest uzyskanie koncesji, musimy na nią poczekać, nim zaczniemy zarabiać pieniądze. Rzemieślnicy powinni najpierw udać się do rejonowej izby rzemieślniczej (Handwerkskammer) i tam wyjaśnić, czy planowana przez nich działalność wymaga posiadania tytułu mistrzowskiego, oraz wpisać się do rejestru. Lista zawodów wymagających dyplomu mistrza (tzw. lista A) obejmuje już tylko 41 pozycji - to zawody z rzeczywiście dużym stopniem odpowiedzialności za wykonane dzieło.

Potrzebne papiery

Przed wizytą urzędzie ds. gospodarczych powinniśmy zebrać potrzebne dokumenty. Do podstawowych należą dowód osobisty lub paszport z poświadczeniem zameldowania, o ile jesteśmy zameldowani w Niemczech. Jeżeli wynajmujemy tylko biuro, to przydatna będzie umowa najmu. Przy meldowaniu spółki cywilnej (GbR) muszą się zgłosić wszyscy jej udziałowcy. Spółki prawne w okresie zakładania (GmbH in Gründung) przedstawiają notarialnie uwierzytelnioną kopię umowy założenia spółki. Jeżeli zgłaszamy filię istniejącej w Polsce firmy, to nie zapomnijmy dowodu wpisu do KRS wraz z uwierzytelnionym tłumaczeniem na język niemiecki. Potrzebne będą jeszcze pieniądze. Zależnie od rodzaju rejestrowanej firmy i miasta, w którym będzie miała firma siedzibę, opłata nie powinna przekroczyć 70 EUR.

Urzędnicy w urzędach ds. gospodarczych są z reguły sympatyczni i skłonni do pomocy. Będziemy jeszcze mieć z nimi do czynienia przy zmianie adresu, rozszerzaniu profilu działalności, no i przy wymeldowywaniu firmy. Wszystkie te zdarzenia wymagają poinformowania urzędu ds. gospodarczych. Nie powinniśmy tego obowiązku lekceważyć, co często robią przedsiębiorcy. Rejestrując działalność wymagającą szczególnego nadzoru, jak np. biuro podróży lub handel samochodami, będziemy poproszeni o złożenie wniosku o wydanie zaświadczenia o niekaralności (polizeiliches Führungszeugnis) i późniejsze przedstawienie go. Wniosek ten składamy w urzędzie meldunkowym (Einwohnermeldeamt).

Prawdziwe jedno okienko

I to już prawie wszystko. O resztę zadba urząd i powiadomi o naszej działalności gospodarczej wszystkich, którzy powinni o nas wiedzieć (słynne „jedno okienko”, które tak trudno wprowadzić w Polsce). Tylko rejestrujący spółkę prawną muszą udać się jeszcze do notariusza i złożyć wniosek o wpis do rejestru handlowego (Handelsregister).

Instytucje, które otrzymają informacje o powstaniu nowej firmy, a mianowicie Urząd Skarbowy, izba handlowa lub izba rzemieślnicza oraz zrzeszenie zawodowe (Berufsgenossenschaft) przyślą nam formularze z pokaźną czasem listą pytań. Od tego, jak na nie odpowiemy, będzie zależała wysokość przedpłat, o które nas te instytucje poproszą.

Mało znana w Polsce jest instytucja niemieckiego zrzeszenia zawodowego (Berufsgenossenschaft). Przynależność do niej jest obowiązkowa – celem zrzeszenia jest (oprócz pielęgnowania biurokracji) zapobieganie i likwidowanie skutków chorób zawodowych oraz wypadków przy pracy. Składka jest naliczana od wysokości wynagrodzeń płaconych w firmie. Jeżeli nikt nie jest zatrudniony a przedsiębiorca nie ubezpieczył się dobrowolnie, to oczywiście nic nie musi płacić. Ważne, by nie zlekceważyć złożenia corocznej deklaracji, które zażąda ta instytucja, bo w ściąganiu zaległości jest konsekwentna.

Radoslaw Serafin
radoslaw-s@t-online.de

Autor prowadzi w Görlitz biuro rachunkowe wyspecjalizowane w obsłudze polskich firm

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Przyjazne Państwo w Niemczech