To nie Związek Banków Polskich i Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych, lecz Lewiatan zaczął prace nad utrąceniem ustawy antylichwiarskiej.
Coś drgnęło w sprawie drażliwej dla środowisk finansowych. Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych (PKPP) Lewiatan rozpoczęła prace nad skargą w sprawie ustawy antylichwiarskiej.
— Dziś lub jutro przedstawimy dwóm znanym profesorom konstytucjonalistom nasze ekonomiczne argumenty przeciwko tej ustawie. Po zapoznaniu się z nimi prawnicy spróbują udowodnić, że doszło do złamania konstytucji. Sprawę wniesiemy do Trybunału Konstytucyjnego (TK) jesienią — informuje Małgorzata Krzysztoszek, szefowa zespołu ekspertów PKPP.
W zamyśle parlamentu i prezydenta (który podpisał ją 8 sierpnia) ustawa ma bronić kredytobiorców przed pułapką zadłużenia. Ustala maksymalne roczne oprocentowanie kredytów i pożyczek na poziomie 4-krotności wysokości stopy kredytu lombardowego NBP (obecnie 24 proc. rocznie) i ogranicza do 5 proc. łączną wysokość wszystkich opłat i prowizji. Ustawa została uznana przez rząd, NBP i ekonomistów za bubel prawny, który przyniesie więcej szkody niż pożytku (ramka). Jedynym sposobem na jej utrącenie jest uznanie jej za niezgodną z konstytucją. Skargę mieli złożyć bankowcy i pośrednicy kredytowi. Jak się dowiedzieliśmy, ani Związek Banków Polskich (ZBP), ani Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych (KPF) nie pracują nad skargą. Do TK pójdzie natomiast Lewiatan.
— Ustawa jest niezgodna z konstytucją, gdyż łamie zasadę wolności działalności gospodarczej. Ponadto dotyczy ona nie tylko banków i pośredników kredytowych, ale także wszystkich przedsiębiorców udzielających sobie kredytu kupieckiego, a także ludzi pożyczających sobie pieniądze. Ograniczenia są dopuszczalne tylko dla realizacji ważnego interesu publicznego i w sytuacji, gdy nie można go chronić innymi metodami. W tym przypadku obie te przesłanki nie zachodzą — uważa ekspert PKPP.