Specjaliści są zdania, że cena, po jakiej będą sprzedawane akcje PKO BP, będzie wynosić około 20 zł, czyli w górnej granicy widełek.
Jutro Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) przedstawi widełki cenowe akcji banku PKO BP, który niedługo zadebiutuje na warszawskim parkiecie.
— Biorąc pod uwagę, że MSP spodziewa się uzyskać z prywatyzacji 5-6 mld zł, można przewidzieć widełki, w jakich rozpatrywana będzie cena — 17-20 zł. Sądzę, że atrakcyjny dla inwestorów będzie poziom 20 zł — mówi Piotr Kwieciński, analityk DM BHW.
Dodaje, że ustalenie ceny emisyjnej na poziomie 24-25 zł, czyli w górnym przedziale, jaki podali w wycenach analitycy BM BGŻ, Milllennium DM i Beskidzkiego DM, uczyni ją mało atrakcyjną.
— Wówczas wrażliwość na cenę” może być bardzo wysoka i zainteresowanie walorami może znacznie spaść — zauważa Piotr Kwieciński.
— Sądzę, że przy cenie sprzedaży na poziomie 20 zł można się spodziewać, że inwestorzy instytucjonalni zarobią na debiucie nawet 10-15 proc., a indywidualni o 4 proc. więcej, bo kupią walory z dyskontem — mówi obserwator rynku proszący o anonimowość.
Oznacza to, jego zdaniem, że bank zadebiutuje po 22-23 zł.
— Oczekuję ceny w przedziale 20-22 zł. Jeśli przekroczy górną granicę, wówczas może to wpłynąć negatywnie na popyt i cenę debiutu — twierdzi Waldemar Bojara, analityk BOŚ.
Analitycy IDM Kredyt Banku zauważają natomiast, że przy 20 zł za akcję PKO BP zaczyna być znacznie bardziej atrakcyjny niż konkurencja.
— Przy takim założeniu wskaźnik ceny do zysku (P/E) i ceny do zysku netto powiększonego o amortyzację (P/CE) dla PKO BP znajduje się poniżej wartości dla pozostałych banków. Natomiast wskaźnik ceny do wartości księgowej (P/BV) jest jednym z najniższych w sektorze — podkreśla Bartosz Widzyński, analityk IDM KB.




