Dom kierowany smartfonem

POMYSŁ NA BIZNES Polscy przedsiębiorcy pokazali Amerykanom, jak zarządzać „inteligentnymi domami” z poziomu smartfona. W Las Vegas otrzymali już pierwsze nagrody

Początek roku przyniósł już firmie OORT pierwszy, niemały sukces. Założony przez Polaków start-up podczas Consumer Electronics Show 2015 otrzymał nagrodę Envisioneering Innovation & Design Award; został też finalistą Bluetooth Breakthrough Award. Uwagę środowiska technologicznego i startupowego przykuł jego system do zarządzania tzw. inteligentnym domem (smart home), zdalnie kontrolujący aktywność urządzeń elektrycznych i elektronicznych. Firma pokaże swój koncept również w Hanowerze — weźmie udział w targach CeBIT 2015. To nagroda wywalczona w kolejnym konkursie, OORT został jednym z finalistów CODE_n15. A dodatkowo zespół zdobył główną nagrodę w międzynarodowym programie Tech Trailblazers. Sporo jak na koncept, który dopiero startuje.

Dom przyszłości:
Zobacz więcej

Dom przyszłości:

Radosław Tadajewski, prezes i współwłaściciel spółki OORT, próbuje zachęcić, głównie bardziej otwartych na nowinki technologiczne Amerykanów, do własnych rozwiązań z zakresu smart home (inteligentny dom). ARC

Dom pod kontrolą

Rozwiązanie, jakie zaproponowała firma, ma stanowić prosty system sterowania domowymi urządzeniami. OORT dysponuje obecnie trzema, wspomagającymi ten proces produktami: gniazdkiem elektrycznym pozwalającym na włączanie lub wyłączanie podpiętych do niego urządzeń za pomocą aplikacji mobilnej (SmartSocket), urządzenie umożliwia „programowanie” czasu ich pracy, a także mierzenie poziomu zużycia energii; żarówką sterowaną zarówno klasycznym, „stacjonarnym” włącznikiem,jak i smartfonem (SmartLED); oraz lokalizatorem, ułatwiającym odnajdowanie przedmiotów (SmartFinder), z jego pomocą położenie zagubionego portfela lub kluczy zostanie wskazane przez aplikację lub sygnał dźwiękowy. Do tego zestawu firma dokłada SmartHub, czyli sterowane za pośrednictwem Wi-Fi urządzenie, integrujące pracę pozostałych czujników. Pozwoli to na dowolne, indywidualne „rozpisywanie” listy zadań dla domowych sprzętów (np. wyłączenie się lampki będzie impulsem dla uruchomienia innego wskazanego sprzętu). W dużym uproszczeniu: urządzenia OORT działają na podstawie technologii bluetooth oraz systemów beaconów, czyli sensorów, które można skonfigurować z urządzeniami mobilnymi.

— Użytkownik może skonfigurować system dowolnie, w zależności od własnych potrzeb; zacząć można choćby od zakupu jednej, inteligentnej żarówki, a dopiero potem go rozszerzać. Rozwiązania z zakresu „internetu rzeczy” będą w najbliższych latach zyskiwać na popularności, a nasz system jest łatwy w instalacji i tym samym ogólnodostępny — zaznacza Szymon Janiak, członek zarządu i dyrektor ds. marketingu w firmie OORT.

Przemodelowany sprzęt

Firma chce postawić również nacisk na współpracę z producentami urządzeń — ekspresów do kawy, gniazdek elektrycznych, bram itd. i z pomocą opracowanej technologii zmieniać standardowe urządzenia w inteligentne.

— Obecne możliwości technologiczne pozwalają nam zmienić niemal każde urządzenie w inteligentne, nadając mu nowe funkcje. Możemy np. nabyć ekspres do kawy dowolnego producenta i zainstalować w jego układzie nasz system, zyskując tym sposobem choćby możliwość sterowania nim poprzez aplikację mobilną — wyjaśnia Radosław Tadajewski, prezes i współwłaściciel spółki OORT (jest także prezesem notowanej na NewConnect Grupy Trinity). OORT obecnie posiada dwa biura, jedno w Polsce, we Wrocławiu, drugie w Stanach Zjednoczonych, w San Mateo, niedaleko Doliny Krzemowej.

— W Stanach Zjednoczonych jest większy popyt na rozwiązania tworzone na podstawie nowych technologii niż w Europie, co znajduje odzwierciedlenie w inwestycjach. OORT jest obecnie w trakcie zamykania rundy finansowej (seed round), w której dominują inwestorzy amerykańscy. Udział zadeklarowały m.in. fundusze z Doliny Krzemowej i Nowego Jorku, jednak rozmowy toczą się także z reprezentantami Europy, w tym Polski — zaznacza Szymon Janiak. Firmę dostrzegły też polskie instytucje, w ubiegłym roku OORT była jednym z laureatów konkursu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości i sieci Business Link, dzięki czemu start-up został zakwalifikowany do programu „Ready to Go”, pomagającego polskim, młodym przedsiębiorcom w pozyskaniu pierwszych kontaktów w Stanach Zjednoczonych.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Dom kierowany smartfonem