Dopiero teraz wchodzimy w radykalną fazę transformacji

  • Ignacy Morawski
opublikowano: 25-11-2020, 15:15

Transformacja energetyczna od wielu lat jest jednym z głównych trendów biznesowych łączących różne sektory. Coraz więcej firm angażuje się w realne, a nie tylko marketingowe działania na rzecz redukcji emisji gazów cieplarnianych.

Warto jednak zdawać sobie sprawę, że to, co było do tej pory, to piaskownica w porównaniu z tym, co nas czeka. Dopiero teraz wchodzimy w radykalną fazę transformacji energetycznej. Sądzę, że poza konfliktami politycznymi będzie ona największym wyzwaniem gospodarczym najbliższej dekady.

Żeby zrozumieć istotę zmian, warto spojrzeć na liczby. Do 2030 r. kraje Unii Europejskiej muszą zredukować emisje netto gazów cieplarnianych średnio o ok. 4,8 proc. rocznie, jeżeli UE ma osiągnąć cel redukcji o 55 proc. w stosunku do poziomu z 1990 r. Wymagane tempo redukcji jest aż trzyipółkrotnie wyższe od tempa osiągniętego w ostatniej dekadzie, która była przecież dekadą kryzysową, z aktywnością gospodarczą poniżej potencjału. To oznacza, że inwestycje w efektywność energetyczną i nowe źródła energii będą musiały być dużo wyższe niż do tej pory. To już nie tylko wiatraki i panele słoneczne — przekształceniom będzie ulegał cały proces produkcyjny w większości branż.

Na razie oczywiście cel dotyczy całej UE, a nie poszczególnych krajów, ale radykalizm zmiany będzie bez żadnych wątpliwości wszędzie podobny. A ryzyko jest po stronie raczej jeszcze głębszych niż płytszych zmian, bowiem Parlament Europejski domaga się dalszego zaostrzenia celów redukcji emisji.

Największa zmiana, jakiej doświadczymy w najbliższym czasie, to rozprzestrzenienie radyklanej transformacji energetycznej poza sam sektor produkcji energii. Żeby osiągnąć cele klimatyczne, nie wystarczy przestawiać produkcji prądu na odnawialne źródła energii. Coraz głębszym przemianom będą ulegały sektory przetwórstwa przemysłowego, transportu, budownictwa, rolnictwa czy finansów.

W praktyce oznacza to bardzo dużą ilość małych zmian, takich jak elektryfikacja procesów produkcji, wprowadzenie systemów zarządzania popytem na energię, znaczne zwiększenie wykorzystania recyklatów, a także pewną liczbę bardzo głębokich zmian, takich jak szybsze przechodzenie na elektromobilność. Niektóre zmiany będą relatywnie łatwe, bo będą dokonywane zgodnie z postępem technologicznym, ale inne mogą być bardzo trudne, bo regulacje będą w tych obszarach wyprzedzały postęp technologiczny.

Czeka nas trudna dekada. Ale dobrze, że w ostatnim roku zapanował w Polsce konsens, że głębokie zmiany są nieodwracalne. Skończyły się debaty, czy ocieplenie klimatu jest wynikiem działania człowieka, a zaczęły rozważania nad optymalną ścieżką dostosowania. To już jest istotny krok do przodu

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Organizator

Puls Biznesu

Patron honorowy

Ministerstwo Klimatu i Środowiska

Polecane