Drodzy Czytelnicy

Elegancja. Rodzina Likusów wzmacnia ją w Krakowie, z umiarem, w dobrym guście, kosztownie odnawiając stare wnętrza — z przeznaczeniem dla restauracyjnych i hotelowych gości. Tadeusz Likus — wraz z krewnymi — znalazł się w tym roku na 19. miejscu tradycyjnego rankigu „Wprost”: setki najbogatszych Polaków. Rodzinny majątek wyceniono na 900 mln zł (m.in. właściciele firm tytoniowych, handlowych i browaru). Ale to hotele — z oczywistych względów — rzucają się w oczy i stanowią wizytówkę biznesowej aktywności Likusów. A także upór i konsekwencja w realizacji planów. Nie zabrakło ich też Krystynie Jandzie, która poważyła się na własny teatr. Wybitna aktorka w obywającej się bez państwowych dotacji Polonii sprawdza menedżerskie umiejętności. Start dużej sceny za pasem, więc nakłady jeszcze wzrosną... Trzymamy kciuki! Jeśli zaś mowa o pasjach, warto zwrócić uwagę na niebezpiecznego Mitsubishi Lancera. Niebezpiecznego nie tylko z uwagi na rajdowe pochodzenie czy twarde zawieszenie, ale i — jak twierdzi nasz autor — na metafizyczny dar tego samochodu: jeśli się siądzie za kierownicą, to inne życiowe atrakcje płowieją. No i masz babo placek: sumienny biznesmen zamieniony w zaniedbującego wzorowe zarządzanie playboya. Groźne, choć przyjemne.

Drodzy Czytelnicy

Jacek Ziarno
opublikowano: 30-06-2006, 00:00

Elegancja. Rodzina Likusów wzmacnia ją w Krakowie, z umiarem, w dobrym guście, kosztownie odnawiając stare wnętrza — z przeznaczeniem dla restauracyjnych i hotelowych gości. Tadeusz Likus — wraz z krewnymi — znalazł się w tym roku na 19. miejscu tradycyjnego rankigu „Wprost”: setki najbogatszych Polaków. Rodzinny majątek wyceniono na 900 mln zł (m.in. właściciele firm tytoniowych, handlowych i browaru). Ale to hotele — z oczywistych względów — rzucają się w oczy i stanowią wizytówkę biznesowej aktywności Likusów. A także upór i konsekwencja w realizacji planów. Nie zabrakło ich też Krystynie Jandzie, która poważyła się na własny teatr. Wybitna aktorka w obywającej się bez państwowych dotacji Polonii sprawdza menedżerskie umiejętności. Start dużej sceny za pasem, więc nakłady jeszcze wzrosną... Trzymamy kciuki! Jeśli zaś mowa o pasjach, warto zwrócić uwagę na niebezpiecznego Mitsubishi Lancera. Niebezpiecznego nie tylko z uwagi na rajdowe pochodzenie czy twarde zawieszenie, ale i — jak twierdzi nasz autor — na metafizyczny dar tego samochodu: jeśli się siądzie za kierownicą, to inne życiowe atrakcje płowieją. No i masz babo placek: sumienny biznesmen zamieniony w zaniedbującego wzorowe zarządzanie playboya. Groźne, choć przyjemne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Ziarno

Polecane