Duda-Bis był o włos od wybawienia

Wiktor Szczepaniak
03-02-2009, 06:49

Ujawniamy kulisy walki firmy o przetrwanie i jej prognozy.

Zanim do sądu trafił wniosek o upadłość zakładów, chęć ich przejęcia zgłosił potężny niemiecki inwestor. Banki odrzuciły ofertę.
W sporze między właścicielami zadłużonych na blisko 140 mln zł zakładów Duda-Bis z Sosnowca, a ich głównymi wierzycielami (Raiffeisen Bank Polska, ING Bank Śląski oraz DnB Nord) na razie trwa wojna pozycyjna. Obie strony pertraktują w sprawie sposobu wyjścia z impasu, lecz stawiają sobie nawzajem trudne do zaakceptowania warunki.

Z nieoficjalnych informacji "PB" wynika, że obecnie kością niezgody jest kwestia umorzenia odsetek od udzielonych kredytów. Zarząd Duda-Bis chce umorzenia całości odsetek, a banki są gotowe umorzyć jedynie ich część. To jednak tylko jeden z wielu spornych punktów negocjowanego porozumienia restrukturyzacyjnego. Sytuacja zmienia się w tej sprawie z dnia na dzień i nie zanosi się, na szybkie rozstrzygnięcie. Równolegle, na światło dzienne wychodzi jednak coraz więcej faktów odsłaniających kulisy dramatycznej walki o uratowanie firmy.

— We wrześniu 2008 r. zarząd naszej firmy podjął intensywne starania w celu pozyskania inwestora strategicznego. Objechaliśmy całą Europę, rozmawialiśmy też z wieloma firmami działającymi w Polsce. Na przejęcie naszego zakładu mięsnego, który jest największym tego typu obiektem w Polsce (8 ha pod dachem), nie zdecydowali się wtedy najwięksi przetwórcy, jak Animex, czy Sokołów. Pierwszy tłumaczył, że w związku z kryzysem jego właściciel wstrzymał na jakiś czas wszelkie przejęcia, a drugi, że ma jeszcze dość własnych, nie wykorzystywanych mocy przerobowych. Zainteresowany przejęciem naszej firmy był za to Tönnies Fleisch, numer jeden na rynku niemieckim — mówi Krzysztof Woźnica, wiceprezes Duda-Bis.

Zainteresowane banki nie komentują sprawy. Z nieoficjalnych informacji "PB" z kręgów zbliżonych do sektora bankowego wynika jednak, że pisemna oferta Tonnies Fleisch przewidywała aż 75-procentową redukcję zadłużenia do spłaty, co było dla banków trudne do zaakceptowania.

Więcej na temat Dudy-Bis przeczytasz we wtorkowym „Pulsie Biznesu”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Rolnictwo / Duda-Bis był o włos od wybawienia