Czytasz dzięki

Dwa spojrzenia na przyszłość złota

opublikowano: 15-04-2020, 22:00

W święta kurs złota wystrzelił. Co dalej? Dwóch analityków wieszczy dwa odmienne scenariusze

Wielkanoc nie kojarzy się z prezentami, a jednak ci, którzy obstawiali wzrost cen złota, otrzymali w tym roku świąteczny prezent. W czasie gdy większość giełd była zamknięta, kurs złota wyraźnie poszedł do góry. W poświąteczny wtorek 14 kwietnia 2020 r. pokonał 1740 USD za uncję. Jeszcze w czwartek 9 kwietnia — będący ostatnim dniem roboczym przed zamknięciem większości giełd na świąteczną przerwę — był o 100 USD niżej. Świąteczny wystrzał wywindował kruszec na poziomy najwyższe od niemal dekady i na powrót otworzył dyskusję na temat przyszłych jego cen.

— Na razie jest jeszcze za wcześnie, by twierdzić, że ten świąteczny ruch znaczy coś istotnego. Zdarzył się przy niewielkich obrotach — zaznacza Daniel Kostecki, analityk Conotoxii.

Daniel Kostecki jest przekonany, że w najbliższych dwóch-trzech latach złoto, jak również srebro, czeka świetlana przyszłość. Marcin Kiepas, analityk Tickmilla, patrzy na sprawę inaczej.

— Pytanie, ile złoto ma jeszcze miejsca na wzrost. 1800 USD za uncję wydaje się szczytem, którego kurs kruszcu nie powinien istotnie przekroczyć — zakłada Marcin Kiepas.

Inflacja czy deflacja

W środę 15 kwietnia wzrost kursu metalu został ewidentnie wyhamowany. W pewnym momencie kruszec nawet wyraźnie taniał. Był to także dzień słabości na rynkach akcji. W mniejszej skali, ale sytuacja wyglądała podobnie do tej z marca 2020 r., gdy wraz z przeceną akcji wywołaną informacjami o rozprzestrzenianiu się koronawirusa kurs złota runął tak, jak indeksy giełdowe. Nazywanie kruszcu bezpieczną przystanią wyglądało w tym kontekście co najmniej dziwnie.

— Nie łączyłbym tego, co zdarzyło się w środę, z tym, co działo się w marcu. Ostatni spadek cen złota to realizacja zysków po dojściu przez kruszec do najwyższych poziomów od niemal dekady — uważa Marcin Kiepas.

Zdaniem Daniela Kosteckiego mechanizm, jaki można było zaobserwować na rynkach w marcu, dał jednak znać o sobie również po świętach.

— Choć notowania złota są wysoko, a indeksy giełdowe nisko, to kurs kruszcu chodzi w rytm głównego barometru apetytu na ryzyku, jakim są indeksy giełdowe. Wynika to z tego, że inwestorzy albo trzymają gotówkę, albo zakładają, że już jest bezpiecznie, i ruszają z nią na wszystkie rynki, kupując wszelkie możliwe klasy aktywów — twierdzi Daniel Kostecki.

Według analityka Conotoxii ten związek akcji i złota zostanie osłabiony, gdy zostanie wymyślone lekarstwo lub szczepionka na COVID-19. Wtedy właśnie czekają złoto piękne lata. Motywowany ratowaniem gospodarki druk pieniędzy przez banki centralne wygeneruje bowiem inflację.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Szykuje się scenariusz podobny do tego, co działo się w latach 70. XX w. w Stanach Zjednoczonych. Oczywiście powody były wtedy inne, ale przełożenie na ceny aktywów będzie podobne. Tym bardziej że o ile jeszcze jakiś czas temu obligacje różniły się od złota tym, że przynosiły jakieś odsetki, to teraz tak nie jest. Obligacje będą oferowały niskie lub nawet ujemne realne stopy procentowe, bo przy wzroście zadłużenia związanego z walką z kryzysem nikt nie podniesie nominalnych stóp procentowych. Związek złota z akcjami nie zostanie jednak do końca zerwany, gdyż inflacja jest korzystna zarówno dla kruszcu, jak i akcji — tłumaczy Daniel Kostecki.

— Masowe drukowanie pieniędzy nie spełni już takiej roli, jaką odegrało w poprzednim kryzysie. Można sobie wyobrazić, że nastąpi wybuch inflacji i ceny złota poszybują, ale bardziej realny wydaje się problem deflacji czy stagflacji. Mam bowiem poważne wątpliwości, czy gospodarki szybko się podźwigną. Obawiam się, że mamy do czynienia z kryzysem, który będzie się rozwijał w kolejnych kwartałach, a nawet latach. W efekcie nie dojdzie do odbicia w kształcie litery V, jakie prognozuje w swoim raporcie Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Szczyty sprzed dekady wydają się więc dla złota bardziej prawdopodobnym maksimum niż wzrost cen powyżej 2000 USD za uncję — oponuje Marcin Kiepas.

Dołek akcyjnej bessy

To, co łączy analityków Conotoxii i Tickmill, to założenie, że spadki na rynkachakcji się nie skończyły i indeksy giełdowe co najmniej przetestują jeszcze minima tego krachu. Dla Marcina Kiepasa jest to swoista rękojmia tego, że w najbliższym czasie kurs złota będzie się utrzymywał na poziomie zbliżonym do obecnego lub nawet wyższym. Daniel Kostecki jest jednak zdania, że w takiej sytuacji kruszec będzie zachowywał się podobnie do akcji. Zostanie więc przeceniony do 1550-1570 USD za uncję (jeszcze niedawno Daniel Kostecki zakładał, że przecena złota przed rozpoczęciem długoterminowych wzrostów może zbić kurs do 1450 USD).

Z ceną kruszcu jest zaś powiązanych szereg instrumentów łatwo dostępnych dla polskich inwestorów. Od czterech funduszy otwartych począwszy, przez certyfikaty notowane na GPW po instrumenty foreksowe. Dwie ostatnie grupy pozwalają zarabiać zarówno na spadkach, jak i wzrostach cen metalu. W złoto można również inwestować, kupując sztabki u dystrybutorów. Po okresie wzmożonych zakupów i przejściowych braków o sztabki jest już łatwiej, choć na niektóre trzeba wciąż czekać dłużej niż zazwyczaj.

— Popyt na złoto utrzymuje się nadal na bardzo wysokim poziomie. Mamy zapewniony stały dostęp do kruszcu, ale termin dostarczenia zamówienia do klientów może być wydłużony z uwagi na utrudnienia transportowe. Nasi klienci są informowani o tym fakcie już na etapie składania zlecenia — mówi Marta Bassani-Prusik, dyrektor działu produktów inwestycyjnych w Mennicy Polskiej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane